Nowy James Bond już został wybrany? Gary Oldman stawia na Jacka Lowdena

Gary Oldman twierdzi, że wybrano już nowego agenta 007 i wspiera Jacka Lowdena, kolegę z serialu „Kulawe konie”. Steven Knight, scenarzysta nowego Bonda, potwierdza, że wybrano, ale nie zdradza kogo.

Nowy James Bond już został wybrany? Gary Oldman stawia na Jacka Lowdena

Jack Lowden nowym Jamesem Bondem?

Foto: Ian West/Press Association/East News

Wyścig do roli Jamesa Bonda elektryzuje całą branże filmową. W końcu zagrać najsłynniejszego tajnego agenta świata, to wejść do historii kina. Jak dotąd faworytami w tej walce byli Callum Turner, Jacob Elordi, Tom Francis i Harris Dickinson, a ostatnio wspominano również o mało znanym Jacku Bartonie. Producenci zapowiadają, że wybór zostanie dokonany jeszcze tej jesieni.


Gary Oldman nie ma wątpliwości: "Już wybrali"

Gary Oldman w wywiadzie dla kanadyjskiej telewizji Global zelektryzował branżowe media na całym świecie: - Mówiło się, że jest na shortliście i dość szybko się dowiemy, kto to jest. Bo już go wybrali! Podjęli decyzję, ale jeszcze jej nie ogłosili. Więc trzymam kciuki za Jacka - powiedział. A Jack o którym wspomniał, to szkocki aktor Jack Lowden, który wraz z Garym Oldmanem gra w przebojowym serialu szpiegowskim "Kulawe konie". I od pewnego czasu jest uważany za czarnego konia w wyścigu do roli agenta 007.

I jest tylko jedno zastrzeżenie, o którym trzeba pamiętać: z wypowiedzi słynnego aktora nie wynika jednoznacznie, że Lowden został wybrany na nowego Jamesa Bonda. On jedynie ma taką nadzieję i "wspiera" kolegę z serialowego planu. A to jednak zasadnicza różnica.


Steven Knight nie zaprzecza

Dzień po wywiadzie Oldmana radio BBC 4 zapytało Stevena Knighta, który pracuje nad scenariuszem nowego Bonda, czy obsada została już wybrana? - Nie mogę rozmawiać na ten temat. Choć bardzo bym chciał - odpowiedział ze śmiechem. Jednak Anna Foster z BBC nie odpuszczała i zapytała, czy znajomość aktora, który zagra daną rolę, ułatwia pisanie scenariusza? - To trochę ułatwia życie, jeśli wie się, kto to jest. Jednak trzeba też pisać sam postać, nie tylko "pod aktora" - odpowiedział ostrożnie, choć wymownie. - Od początku wiedział pan, dla kogo pisze, czy powiedziano to panu później, w połowie pacy? - drążyła Foster. - Odsyłam do mojej poprzedniej odpowiedzi - znowu roześmiał się scenarzysta.

Nie potwierdził - ale i nie zaprzeczył. W Hollywood taka odpowiedź znaczy więcej, niż potwierdzenie.

Kim jest Jack Lowden?

Urodzony w 1990 roku w Szkocji, absolwent Royal Scottish Academy of Music and Drama, przez lata budował karierę raczej przez jakość niż rozgłos. Jego filmografia obejmuje m.in. "W komnatach Wolf Hall" (2015), "Dunkierkę" (2017), "Kaliber" (2018) i "Marię, królową Szkotów" (2018). Jednak prawdziwy przełom przyniosła mu rola Rivera Cartwrighta w serialu szpiegowskim "Kulawe konie", za którą otrzymał dwie nominacje do Emmy (2024, 2026). W tym roku pojawi się także jako pan Darcy w "Dumie i uprzedzeniach" od Netfliksa. A prywatnie od 2024 roku jest mężem Saoirse Ronan.

Jeśli Lowden dostanie rolę, będzie to pod wieloma względami wybór nieoczywisty - i właśnie dlatego ciekawy. Nie jest rozpoznawalny przez globalną publiczność, a jego nazwisko nie powoduje spazmów i nie wpływa na sprzedaż biletów. Ale też bądźmy szczerzy: czy Daniel Craig był wyborem oczywistym? Oczywiście, że nie! Za to Jack Lowden byłby - i to jest naprawdę mocny argument nie tylko marketingowy - pierwszym szkockim aktorem w roli Bonda od czasu Seana Connery'ego.


Na pewno wiadomo, że oficjalnie nic nie wiadomo

Producent, czyli studio Amazon MGM, nie niczego potwierdziło i odesłało do znanego od miesięcy komunikatu: "Poszukiwania aktora do roli Jamesa Bonda trwają, nie komentujemy szczegółów". - Naprawdę jesteśmy metodyczni: pracowałam w studiu z Barbarą Broccoli i mamy świadomość, jak trudno będzie zastąpić Daniela Craiga. To musi być ktoś naprawdę inny: poruszający i ekscytujący - mówiła miesiąc temu producentka Amy Pascal w rozmowie z serwisem Deadline.

Wiadomo, że testy ekranowe odbywały się na przełomie sierpnia i września. Steven Knight zdaje się doskonale wiedzieć, dla kogo pisze scenariusz. A Gary Oldman twierdzi wprost, że decyzja już została podjęta. Tylko oficjalnej informacji wciąż nie ma. - Powiedziałabym, że koniec roku to dobry termin na ogłoszenie nazwiska - mówiła Pascal w cytowanym wywiadzie. Może koniec lata jest lepszym terminem?

 


Piotr Radecki