Jack Lowden czarnym koniem wielkiego wyścigu do roli Jamesa Bonda?

Jack Lowden - oto nowe, gorące nazwisko na liście kandydatów do roli Jamesa Bonda. Podobno znalazł się w finałowej grupie i jest "poważnie brany pod uwagę". Nowego 007 mamy poznać jeszcze w tym roku.

Jack Lowden czarnym koniem wielkiego wyścigu do roli Jamesa Bonda?

Jack Lowden

Foto: Jordan Strauss/Invision/East News

Od premiery ostatniego filmu o Jamesie Bondzie minęło już sześć lat. A od momentu, kiedy Amazon/MGM przejął pełną kontrolę nad franczyzą - blisko półtora roku. I, po wybraniu producentów (Amy Pascal i David Heyman, wiosna 2025), reżysera (Denis Villeneuve, czerwiec 2025) oraz scenarzysty nowego filmu (Steven Knight, lipiec 2025), nadszedł ten najbardziej ekscytujący etap - wybór aktora do głównej roli agenta 007.


Jack Lowden dołącza do wyścigu

Na giełdzie nazwisk kandydatów do roli Jamesa Bonda królują Callum Turner, Tom Francis, Jacob Elordi. Obok nich pojawiają się także Louis Partridge i Harris Dickinson, chociaż akurat ten ostatni już blisko miesiąc temu oficjalnie zrezygnował z ubiegania się o rolę następcy Daniela Craiga. A teraz, zupełnie niespodziewanie, doszlusował do nich szkocki aktor Jack Lowden.

Stało się to za sprawą Richarda Osmana, dziennikarza, pisarza (jest m.in. autorem zekranizowanej ostatnio w gwiazdorskiej obsadzie powieści kryminalnej "Czwartkowy Klub Zbrodni"), osobowości telewizyjnej i w ogóle człowieka dobrze poinformowanego. Ostatnio, w prowadzonym wspólnie z Mariną Hyde podcaście "The Rest Is Entertainment", rozmawiali o kandydatach do roli 007. - Nazwisko, które słyszałem, to "Jack Lowden". To nie było "na pewno dostanie rolę", ale zdecydowanie jest poważnie brany pod uwagę. Myślę, że byłby niesamowity - ma energię Daniela Craiga - stwierdził. A Hyde dodała, że 36 lat, a tyle ma Lowden, to dobry wiek w przypadku długoterminowego zobowiązania, jakiego wymaga rola Bonda.



Od roli w "Kulawych koniach" do roli czarnego konia

Kim jest Jack Lowden? Urodzony w 1990 roku w Szkocji, absolwent Royal Scottish Academy of Music and Drama, przez lata budował karierę raczej przez jakość niż rozgłos. Jego filmografia obejmuje m.in. "W komnatach Wolf Hall" (2015), "Dunkierkę" (2017), "Kaliber" (2018) i "Marię, królową Szkotów" (2018). Jednak prawdziwy przełom przyniosła mu rola Rivera Cartwrighta w serialu szpiegowskim "Kulawe konie", za którą otrzymał dwie nominacje do Emmy (2024, 2026). W tym roku pojawi się także jako pan Darcy w "Dumie i uprzedzeniach" od Netfliksa. A prywatnie od 2024 roku jest mężem Saoirse Ronan.

Jeśli Lowden dostanie rolę, będzie to pod wieloma względami wybór nieoczywisty - i właśnie dlatego ciekawy. Nie jest rozpoznawalny przez globalną publiczność, a jego nazwisko nie powoduje spazmów i nie wpływa na sprzedaż biletów. Ale też bądźmy szczerzy: czy Daniel Craig był wyborem oczywistym? Oczywiście, że nie! Za to Jack Lowden byłby - i to jest naprawdę mocny argument nie tylko marketingowy - pierwszym szkockim aktorem w roli Bonda od czasu Seana Connery'ego.


Jack Lowden i Jacob Elordi w finale?

Lista ścisłych finalistów liczy podobno pięć lub sześć nazwisk, a Lowden miałby się znajdować na szczycie tej grupy, tuż obok Jacoba Elordiego. Jednak w tej kwestii należy zachować dużą ostrożność, bo nie jest to plotka ze studia, ani, tym bardziej, przeciek od producenta. To jedynie obserwacja osoby z branży, która nie ma żadnego dostępu do castingu Villeneuve'a. Z drugiej strony Richard Osman rzadko mówi rzeczy bez pokrycia - i dlatego branża potraktowała jego komentarz poważnie.

W plotkach branżowych regularnie pojawiają się również Callum Turner, Tom Francis, Louis Partridge i (mimo wszystko) Harris Dickinson. Oczywiście żadne z tych nazwisk nie zostało oficjalnie potwierdzone. Z kolei Osman sceptycznie potraktował sondaże w których na Jamesa Bonda typowano Toma Hardy'ego i Henry'ego Cavilla, zauważając, że opinia publiczna bardzo słabo się sprawdza w przewidywaniu, kto ostatecznie dostaje tę rolę.

Producentka Amy Pascal powiedziała niedawno, że koniec 2026 roku to "doskonały moment" na ogłoszenie, kto będzie nowym Jamesem Bondem, a Matt Belloni z Puck News podał, że Amazon MGM planuje premierę nowego filmu na rok 2028. Zegar tyka coraz szybciej.


Piotr Radecki