Nie żyje Tim Curry. Aktor zmarł w Los Angeles w wieku 80 lat
Tim Curry, aktor znany jako doktor Frank-N-Furter z kultowego "The Rocky Horror Picture Show” zmarł w wieku 80 lat. Jak informuje TMZ, aktor odszedł w swoim domu w Los Angeles.
Nie żyje Tim Curry. Gwiazdor "The Rocky Horror Picture Show" zmarł w Los Angeles w wieku 80 lat
Foto: AFF/ABACA
Tim Curry był brytyjskim aktorem teatralnym, filmowym, telewizyjnym i musicalowym. Jego kariera rozpoczęła się pod koniec lat 60., jednak prawdziwy przełom przyniosła mu rola doktora Frank-N-Furtera w "The Rocky Horror Picture Show” z 1975 roku.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Fajny Film. Premiera dokumentu "Julia Pirotte. Piękno i siła"
- Trójkowo, filmowo Premiera filmu "Arek. Mama. Panorama". Wakacyjne festiwale filmowe: Octopus i Solanin
"The Rocky Horror Picture Show" kultowym fenomenem
Film początkowo spotkał się z chłodnym przyjęciem krytyków, ale z czasem zaczął żyć własnym życiem. Organizowane w kinach nocne seanse stały się fenomenem kulturowym, a produkcja zyskała wierną grupę fanów. Dziś "The Rocky Horror Picture Show” pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych filmów amerykańskiej popkultury, a stworzony przez Curry’ego Frank-N-Furter stał się jego symbolem.
Pennywise, którego trudno zapomnieć
Kolejną rolą, która na trwałe zapisała się w pamięci widzów, był Pennywise. W telewizyjnej adaptacji powieści Stephena Kinga "To” z 1990 roku Curry wcielił się w przerażającego klauna, stając się dla wielu widzów pierwszym ekranowym uosobieniem jednego z najbardziej rozpoznawalnych potworów literatury grozy.
Nie tylko horror i literatura grozy
Dorobek Curry’ego był znacznie bardziej różnorodny. Aktor z powodzeniem pojawiał się zarówno w produkcjach komediowych, jak i filmach przygodowych czy dramatycznych. Widzowie pamiętają go między innymi z "Kevina w Nowym Jorku”, gdzie zagrał pana Hectora, a także z "Annie”, "Polowania na Czerwony Październik”, "Wyspy Skarbów Muppetów”, "Spotkania Rodziny Addamsów” oraz "Strasznego filmu 2”.
Curry pozostawał również związany ze sceną teatralną. Mimo ogromnej popularności filmowych i telewizyjnych wcieleń nigdy nie ograniczył swojej działalności wyłącznie do ekranu.
Ostatnie lata naznaczone chorobą
Ostatnia dekada życia aktora była naznaczona poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2012 roku Curry przeszedł rozległy udar, po którym konieczna była operacja mózgu oraz długotrwała rehabilitacja.
W kolejnych latach poruszał się na wózku inwalidzkim. Przy okazji premiery swoich wspomnień "Vagabond”, wydanych w ubiegłym roku, otwarcie mówił o konsekwencjach choroby i przyznał, że nadal nie jest w stanie chodzić.
Problemy zdrowotne nie sprawiły jednak, że całkowicie wycofał się z życia artystycznego. Curry do końca pozostawał aktywny zawodowo, pracując zarówno na ekranie, jak i w teatrze.