Numer alarmowy 112 także źródłem informacji? Eksperci podzieleni

Krzysztof Kubiciel (ekspert ds. bezpieczeństwa) za zasadne uważa wykorzystanie numeru 112 do uzyskiwania informacji przy braku alertów RCB. Sergiusz Parszowski (Obserwatorium Bezpieczeństwa) wskazuje z kolei na lokalne centra zarządzania kryzysowego jako źródło pozyskania wiedzy.

Numer alarmowy 112 także źródłem informacji? Eksperci podzieleni

Krzysztof Kubiciel (ekspert ds. bezpieczeństwa)

Foto: YT/Trójka

OGLĄDAJ. Krzysztof Kubiciel (ekspert ds. bezpieczeństwa) i Sergiusz Parszowski (Obserwatorium Bezpieczeństwa) w "Pulsie Trójki"

W czwartek rano uzbrojona rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną. Pocisk spadł w okolicach wsi Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim, około 100 kilometrów od granicy z Ukrainą. Incydent miał miejsce podczas kolejnego zmasowanego ataku rakietowego Rosji na ukraińskie miasta.

Zdarzenie wywołało w mediach burzliwą dyskusję na temat braku komunikatów z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Choć mieszkańcy zagrożonych terenów usłyszeli syreny alarmowe, nie otrzymali żadnych ostrzeżeń na telefony. Do sprawy odniósł się w Sejmie szef MSWiA Marcin Kierwiński. Minister zapowiedział zmianę procedur: w przyszłości po każdym odwołanym alarmie obywatele otrzymają wiadomości SMS z wyjaśnieniem, jakiego rodzaju zagrożenie miało miejsce.

Krzysztof Kubiciel (ekspert ds. bezpieczeństwa) i Sergiusz Parszowski (Obserwatorium Bezpieczeństwa) w "Pulsie Trójki"
16:32
+
Dodaj do playlisty
+

Krzysztof Kubiciel wskazał, że wielu ludzi wciąż nie wie, jak zachować się po ogłoszeniu alarmu. Ocenił, ze jest to poważny problem, który wymaga natychmiastowych działań edukacyjnych i informacyjnych. Tłumaczył, że komunikat informujący o zagrożeniu musi być "zrozumiały, jasny, klarowny" dla każdego. - Nie możemy dopuścić do sytuacji, w których obywatele - zamiast szukać schronienia - traktują zagrożenie jak widowisko - powiedział. Ekspert podkreślił, że "dodatkowym źródłem informacji w przypadku braku informacji z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa jest numer 112". Przyznał, że ten system jednak zawiódł. - Okazuje się, że ludzie dzwonili na 112 i nie uzyskali tej informacji. Czyli mamy braki systemowe, które muszą być natychmiast uzupełnione, bo takich sytuacji już mieliśmy kilka, dotyczących podobnych zdarzeń, i wcale nie wykluczone, że nie będzie ich więcej. Nie może się powtórzyć to, co się stało w dniu wczorajszym - powiedział Kubiciel.

"112 to nie jest infolinia"

Sergiusz Parszowski również zaznaczył, że "to nie pierwsze takie zdarzenie, gdzie na terytorium naszego kraju wlatuje czy to rakieta manewrująca, czy pocisk manewrujący, czy drony, balony i tym podobne obiekty. - I każde z tych zdarzeń pokazywało nam podobne bolączki w zakresie obiegu informacji pomiędzy instytucjami publicznymi - wskazał ekspert. Odniósł się również do roli numeru alarmowego, polemizując ze swoim przedmówcą. - Raczej nie powinniśmy go traktować jako źródło informacji, źródło infolinii. To jest numer, który służy do powiadamiania o niebezpieczeństwie, o jakichś zdarzeniach, a nie uzyskiwania informacji, co się stało i jak mam się zachować - wyjaśnił Parszowski. Dodał, że w poszukiwaniu wiadomości należy kierować się w inne miejsca. - Jeżeli już mielibyśmy szukać informacji telefonicznie, to prędzej centra zarządzania kryzysowego i komórki w poszczególnych urzędach gmin i powiatów, które zajmują się bezpieczeństwem i zarządzaniem kryzysowym, gdzie taka informacja powinna od nich wypłynąć - podsumował.

"Numer 112 wrył się w świadomości"

Krzysztof Kubiciel nie zgodził się z tą argumentacją. - W podręczniku bezpieczeństwa wydanym przez Ministerstwo Obrony Narodowej jest zapisane w jednym z punktów, że w przypadku braku informacji należy sięgnąć po numer 112 i tam powinniśmy dostać wyczerpującą informację - powiedział. Podkreślił, że ludzie nie pamiętają numerów "do jakichś centrów gminnych czy innych i nie będą ich pamiętali". - W świadomości naszej wyrył się numer 112 i bardzo dobrze, bo długo pracowaliśmy nad tym - stwierdził. Zaznaczył jednak, że 112 powinien być źródłem informacji wyłącznie wtedy, kiedy nie ma SMS-a lub jakichś dodatkowych komunikatów. - Ludzie muszą wiedzieć, co się dzieje, co się stało, bo to determinuje ich sposób działania. Czy ewakuują się, wychodzą z domu, czy zabierają swoje podstawowe rzeczy itd. - wyjaśnił.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Paweł Michalak