Pożar stacji Starlinków i ataki hybrydowe. "Nie dajmy się podpalić emocjonalnie"
Rosja nasila ataki hybrydowe w Polsce. Adrian Witczak z KO podkreślił w Trójce, że dla polskiego społeczeństwa istotne jest, żeby nie reagować paniką i "nie dać się podpalić emocjonalnie". Rafał Weber z PiS z kolei ocenił, że jest "problem z pracą służb, jeśli chodzi o wykrywanie i zapobieganie aktom dywersji".
"Puls Trójki"
Foto: PR3
OGLĄDAJ. Adrian Witczak i Rafał Weber gośćmi Rocha Kowalskiego
W środę wieczorem w Woli Krobowskiej (powiat grójecki) na Mazowszu wybuchł pożar w naziemnej stacji łączności satelitarnej Starlink. Ogień objął przede wszystkim infrastrukturę zasilającą, rozdzielnię oraz agregat prądotwórczy. Pożar był niewielki i szybko go ugaszono, nikt nie został ranny.
Adrian Witczak z Koalicja Obywatelskiej podkreślił w radiowej Trójce, że "powinniśmy być odporni na tego typu działania". - Wiemy, że takich aktów może być więcej. Rosja prowadzi już nie tylko wojnę hybrydową, ale również krwawą wojnę. Widzimy różne akty dywersji i terroryzmu, również na terenie naszego kraju. Dlatego musimy być odporni nie tylko militarnie, ale również pod względem informacji, która dociera do obywateli - zaznaczył.
Akty rosyjskiej dywersji. "Ważne, byśmy byli jednością"
- Chodzi o to, abyśmy nie dali się podpalić emocjonalnie, abyśmy nie panikowali, ale skutecznie odpowiadali na ataki. Polskie służby od razu, kiedy ten atak się pojawił, zaczęły działać. Skutecznie poinformowały obywateli. Ważne jest, abyśmy byli jednością, by nie wykorzystywać tej sytuacji do działań politycznych - dodał polityk.
Rafał Weber z Prawa i Sprawiedliwości z kolei zwrócił uwagę na częstotliwość występowania incydentów. - Pierwszy bardzo poważny akt dywersji miał miejsce w listopadzie 2025 roku, kiedy to ukraińscy dywersanci, ale działający na zlecenie Rosji, wjechali do Polski przez przejście graniczne i podłożyli ładunek wybuchowy pod tory kolejowe. Doszło do wybuchu i wykolejenia pociągu. Później przez nikogo nie zatrzymani, wrócili do siebie. Do tej pory nie zostali schwytani. Widzę tutaj problem z pracą służb, jeśli chodzi o wykrywanie i zapobieganie tego typu dywersji. Bardzo mocno martwi mnie ich częstotliwość. Jest ich coraz więcej - zaznaczył gość Trójki.
- Tajemniczy obiekt zniknął z radarów pod Malborkiem. Wojsko podało szczegóły
- Czerwony dywan i orkiestra. Xi Jinping przywitany przed Donalda Trumpa
- Maciej Berek zapowiada zmiany w TK. "Jesteśmy zdeterminowani"
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Robert Bartosewicz