Wiceministra edukacji: to powinny sprawdzić służby. Poseł PiS: szukanie dziur w całym

Sprawa pakietów sponsorskich, które według "Newsweeka" miały kosztować od 25 do 100 tys. dolarów i zapewniać dostęp do Karola Nawrockiego, dzieli polityków. Wiceministra edukacji Izabela Ziętka chce, by doniesienia sprawdziły służby, a Andrzej Gawron z PiS mówi o "szukaniu dziury w całym".

Wiceministra edukacji: to powinny sprawdzić służby. Poseł PiS: szukanie dziur w całym

"Puls Trójki"

Foto: PR3

Izabela Ziętka i Andrzej Gawron gośćmi Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

OGLĄDAJ. Izabela Ziętka i Andrzej Gawron gośćmi Rocha Kowalskiego

Według publikacji "Newsweeka" przed rozpoczynającym się w Stanach Zjednoczonych Polish-American Economic Summit rozsyłano zaproszenia dotyczące pakietów sponsorskich, które miały zapewniać możliwość spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Ich koszt miał wynosić od 25 do 100 tys. dolarów. Kancelaria Prezydenta zaprzecza tym doniesieniom.

Do sprawy w radiowej Trójce odniosła się wiceministra edukacji Izabela Ziętka z Polski 2050. Jak zaznaczyła, zapoznała się zarówno z publikacją "Newsweeka", jak i stanowiskiem Kancelarii Prezydenta. - Czytałam i doniesienia, i sprostowania. Muszę powiedzieć, że jako Polka, chciałabym, żeby to nie miało nic wspólnego z prawdą. Bo to byłaby naprawdę bardzo zła wiadomość dla Polaków, dla prezydenta - powiedziała.

Wiceministra zwróciła uwagę na potrzebę dokładnego sprawdzania organizatorów wydarzeń, w których uczestniczą przedstawiciele polskich władz. - Myślę, że jest to jakiś sygnał, żeby bardzo uważnie przyglądać się temu, kto organizuje konferencje, jaki ma w tym interes - wskazała.

"Ważne, żeby służby sprawdziły te informacje"

Izabela Ziętka przypomniała również wcześniejsze doniesienia dotyczące jednej z wizyt Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. - Słyszeliśmy też o jednej z poprzednich wizyt pana prezydenta, gdzie miał się spotkać z panem Kralem. Ale do tego spotkania nie doszło. Jeśli dajemy palec, ktoś chce wziąć rękę. Ważne, żeby służby sprawdziły te informacje. Mam nadzieję, że okażą się one fikcją - powiedziała wiceministra edukacji.

Inaczej do sprawy podszedł poseł PiS Andrzej Gawron. Jak zaznaczył, na podstawie medialnych informacji o stanowisku współpracowników prezydenta uważa, że mówienie w tym przypadku o korupcji jest przedwczesne. - Z tego, co się orientowałem dzisiaj medialnie, to środowisko prezydenta, jego współpracownicy, dementowali te informacje. Zatem pytanie wprost, czy to korupcja, wydaje mi się na wyrost - ocenił.

Poseł PiS podkreślił jednocześnie, że pozytywnie ocenia wizytę prezydenta w Stanach Zjednoczonych i jego spotkania z przedstawicielami amerykańskich władz oraz biznesu. - Dobrze, że prezydent jest w Stanach Zjednoczonych, spotyka się z najwyższymi oficjelami, z biznesmenami, ze środowiskiem gospodarczym, bo potrzebujemy inwestycji. I z tego bym się cieszył. A tej sprawy nie rozważam. Moim zdaniem jest to szukanie dziury w całym - powiedział Andrzej Gawron.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Robert Bartosewicz