"Przyjedźcie do najzimniejszego kurortu!" Elżbieta Cherezińska zaprasza do Kołobrzegu
Poranne wydanie piątkowego "Zapraszamy do Trójki" Michał Nogaś poprowadził z Kołobrzegu. Jedną z gościń była pisarka Elżbieta Cherezińska. - Urodziłam się w Pile, ale większą część życia spędziłam w Kołobrzegu i czuję się bardzo stąd - mówiła w Trójce gościni audycji.
Elżbieta Cherezińska od wielu lat mieszka w Kołobrzegu
Foto: TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News
Elżbieta Cherezińska jest teatrolożką i pisarką, która specjalizuje się w powieści historycznej. W 2005 roku napisała wspólnie z Szewachem Weissem jego literacką biografię zatytułowaną "Z jednej strony, z drugiej strony". W 2008 roku ukazała się książka "Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum" - historia łódzkiego getta opowiadana od kulis, która spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem zarówno ze strony recenzentów, jak i czytelników. Autorka cyklów: "Odrodzone Królestwo", "Harda Królowa" i dylogii "Bolesław II".
Posłuchaj audycji w Trójce:
- "Zapraszamy do Trójki" - Michał Nogaś rozmawia z Elżbietą Cherezińską
- Plik Tekstowy. Marek Szymaniak - "Młócka. Reportaże o pracy przyszłości"
- Wszystkie Książki Świata. Jane Campbell - autorka "Czesania kota". Starsze kobiety także mają pragnienia!
Wenus z Kołobrzegu ma ponad 6 tysięcy lat
Pisarka od wielu lat jest związana z Kołobrzegiem. Co ciekawego można zobaczyć w mieście? - W Muzeum Miejskim jest prezentowana niesamowite odkrycie archeologiczne sprzed kilku lat: to figurka kobiety z czasów neolitu - mówiła gościni audycji.
Tak zwana Wenus z Kołobrzegu to niewielkich rozmiarów kamienna figurka, ma ponad 6 tysięcy lat. Może być dziełem pierwszych rolników, którzy osiedlali się na ziemiach Pomorza Zachodniego.
Figurka przedstawia stylizowaną postać kobiety, wykonaną z wapienia. Ma około 12 cm wysokości i została wykonana w sposób uproszczony, z naciskiem na ukazanie cech płciowych. Sylwetka jest dość masywna, o zniekształconych proporcjach. Twarz pozbawiona jest rysów – brak oczu, nosa, ust i uszu. Piersi zostały zakryte przez ugięte w łokciach ręce. Jednocześnie głowa oraz górna część tułowia są nieproporcjonalnie duże w stosunku do krótkich nóg.
Elżbieta Cherezińska opowiadała, że gdy zobaczyła tę figurkę, poczuła prawdziwą ekscytację. - Do tego stopnia, że umieściłam ją w powieści "Śmiały" i "Szczodry", jako tą babę, czyli tą figurkę, artefakt, którego używają położne na powodzenie dobrego porodu - wyjaśniała.
"Cnotliwa niewiasta" z katedry w różowej sukience
Niedaleko Muzeum Miasta, w kołobrzeskiej katedrze z kolei można obejrzeć obraz "Cnotliwa niewiasta". To cenny, późnogotycki obraz tablicowy z 1494 roku. Dzieło namalowane temperą na desce przedstawia alegorię cnót niewieścich i zostało ufundowane przez Ivana von Cortenbacha, członka zakonu krzyżackiego.
- Ten piękny obrazek, opresyjny, a jakże, miał pokazywać te przywary kobiece, które mężczyźni mojej płci przydawali. Czyli gadulstwo, bo wiadomo, mężczyzna jest zawsze małomówny. Rozwiązłość, bo mężczyzna strzeże swego przyrodzenia. Próżność, bo mężczyzna jest skromny itd. Cnoty niewieście w różowej kiecce z kopytkiem, zobaczcie koniecznie - zachęcała pisarka.
Jakub Adebar, ścięty buntownik
Czy do Kołobrzegu zatem warto przyjechać wyłącznie dla kobiet? - Ważną postacią jest mężczyzna Jakub Adebar. Jest czczony jako buntownik miejski, ten, który podniósł rękę na miasto. Ale wcale nie był postacią krystaliczną - przekonuje Cherezińska.
Adebar żył w XVI wieku, był rajcą miejskim i wójtem Kołobrzegu. Stanął na czele buntu mieszczan przeciwko władzy burmistrza i rady miejskiej. Po zwycięstwie został kapitanem miasta i przywódcą komuny, którą kierowała formalnie rada cechów.
Pełniąc rzeczywiste rządy dyktatorskie dopuścił się wielu nadużyć. W rezultacie został obalony, a po uwięzieniu i szybkim procesie, ścięty. Według legendy jego podobiznę wyrzeźbiono w XVI wieku na pręgierzu miejskim ku przestrodze dla innych, którzy chcieliby iść w jego ślady.
Elżbieta Cherezińska na koniec zaprosiła do Kołobrzegu: "Przyjedźcie nad najzimniejsze morze, do najzimniejszego polskiego kurortu!"