Do kogo politycy adresują swoje wystąpienia?

W weekend między innymi Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska zorganizowały swoje kongresy. Do kogo były skierowane te wydarzenia? O jakie informacje jesteśmy po nich bogatsi?

Do kogo politycy adresują swoje wystąpienia?

Foto: Wikimedia Commons CC

Goście "Pulsu Trójki": N. Maliszewski i B. Poboży, komentują kongresy PO i PiS (Trójka/Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Na te pytania w "Pulsie Trójki" odpowiadają politologowie z Uniwersytetu Warszawskiego: dr Norbert Maliszewski  i dr Błażej Poboży.

"Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS, było skierowane niejako >na zewnątrz<, do Polaków, (...) natomiast kongres PO, jak i samo przemówienie Donalda Tuska, było skierowane >do wewnątrz< czyli do członków Platformy" - mówi Błażej Poboży. Politolog uważa, że wynika to z aktualnej sytuacji obu partii: "PiS od dłuższego czasu jest w sondażach formacją wznoszącą się i nic nie wskazuje na to by miało się to zmienić, natomiast PO jest w postępującej dekompozycji i w związku z tym partia ta musiała przede wszystkim doprowadzić do zwarcia szeregów". Zdaniem Pobożego, tym należy tłumaczyć rezygnację Grzegorza Schetyny z kandydowania na szefa PO, "który wcześniej prawdopodobnie porozumiał się w tej sprawie z Donaldem Tuskiem".

Zdaniem Pobożego o >wewnętrznym< charakterze przesłania Donalda Tuska świadczy też to, że nie przedstawił on żadnego pozytywnego programu, natomiast dużo czasu poświęcił Jarosławowi Kaczyńskiemu: "jeśli po sześciu latach rządów, premier jedyne co może zaproponować, to straszenie swoim politycznym przeciwnikiem, który 6 lat temu stracił władzę, to mamy do czynienia z sytuacją zdumiewającą.             

Norbert Maliszewski nie zgadza się z opinią, że przemówienie Tuska było skierowane głównie do własnej partii. Zdaniem politologa, kongres PO nie przypadkowo odbył się na Śląsku, bowiem w tym  dotychczasowym >bastionie PO<, przewagę sondażową zaczyna uzyskiwać PiS. "Jeżeli przeanalizujemy słowa wypowiadane przez Donalda Tuska, to on mówił głównie o Śląsku i nie bez powodu" - mówi Maliszewski i dodaje, że : "premier zaczął taki swój >Tuskobus< ale po cichu i zaczyna odbijać kolejne regiony, jest Śląsk, później będzie Elbląg, Warszawa i kolejne kampanie".  

Natomiast jeśli chodzi o kongres PiS, "to rzecz jest bardzo prosta, rozpoczyna się kampania z prostymi założeniami: jest kryzys gospodarczo-społeczny, należy odsunąć Donalda Tuska od władzy za pomocą programu socjalnego ale też z elementami nacjonalistycznymi" - uważa Maliszewski.   

Z gośćmi "Pulsu Trójki" rozmawiał Damian Kwiek.

mc