Sequel "Włoskiej roboty" w przygotowaniu. Mini Coopery znowu w akcji?
Paul Feig, reżyser przebojowej "Pomocy domowej", prowadzi rozmowy o nakręceniu sequela "Włoskiej roboty" (2003). Projekt jest na wczesnym etapie, więc nie ma obsady ani nawet scenarzysty.
Czy Charlize Theron zagra w sequelu "Włoskiej roboty"?
Foto: Lee Jin-man/Associated Press/East News
"Włoska robota" (1969) to historia wyrafinowanej kradzieży sztabek złota w Wenecji, której dokonuje grupa angielskich złodziei kierowana przez Charliego Crockera (Michael Caine). Kluczowym punktem jest ucieczka z łupem samochodami Mini Cooper. W 2003 roku powstał remake, w którym Crockera zagrał Mark Wahlberg, a partnerowali mu Charlize Theron, Jason Statham, Edward Norton oraz… Mini Coopery nowej generacji.
Ponad 20 lat oczekiwań
"Włoska robota" z 2003 roku, wyreżyserowana przez F. Gary'ego Graya, była najbardziej dochodowym tytułem Paramountu w tamtym roku: przy budżecie 60 mln. dolarów zarobiła blisko trzy razy więcej (176 mln.). Już wtedy były prowadzone rozmowy o sequelu, jednak do niczego nie doprowadziły. I przez kolejne dwie dekady "Włoska robota" pozostawała jednym z tych filmów, które mają oczywisty potencjał komercyjny, ale nigdy nie doczekały się kontynuacji. Teraz, po 23 latach, studio w końcu wraca do tematu.
Wybór Paula Feiga jako reżysera nie wydaje się przypadkowy. I to z dwóch powodów. Po pierwsze ma właśnie najlepszy moment w karierze: jego "Pomoc domowa" (2025) z Sydney Sweeney i Amandą Seyfried zarobiła ponad 400 mln. dolarów na całym świecie. A sequel, "Pomoc domowa 2", w której do obsady dołącza Kirsten Dunst, trafi do kin pod koniec 2027 roku. Po drugie: karierę zaczął od różnego rodzaju komedii - "Druchny" (2011), "Gorący towar" (2013), "Ghosbusters. Pogromcy duchów" (2016) - by z czasem zająć się sensacją i thrillerem: "Zwyczajna przysługa" (2018), "Loteria!" (2024), wspomniana już "Pomoc domowa". Wygląda więc na to, że nadszedł czas na połączenie obu tych gatunków.
Wczesna faza, ale plany poważne
To wciąż jest wczesna faza, która może zakończyć się niczym - jak poprzednie próby realizacji sequela. Ale sam fakt, że studio zaczęło poważne rozmowy z reżyserem dwóch świeżych kasowych hitów, sugeruje, że tym razem plany są bardzo poważne. Żadne inne elementy projektu, a tym bardziej obsada, na razie nie zostały jeszcze nie zaczęły być nawet omawiane.
Czy sequel "Włoskiej roboty" zachowa Mini Coopery jako element rozpoznawczy serii? Czy pojawi się ktoś z oryginalnej obsady? Na te pytania na razie nie ma odpowiedzi, gdyż Paramount jest obecnie dopiero na etapie poszukiwania scenarzysty. A więc czekamy…
Piotr Radecki