Krytyka rządu ws. pocisku z Rosji. "A Błaszczak już odnalazł rakietę pod Bydgoszczą?"

Opozycja przekonuje, że rząd ani na polu militarnym, ani informacyjnym nie poradził sobie z sytuacją po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Dorota Łoboda wypomniała, że Mariusz Błaszczak też miał incydent z rakietą. Anita Kucharska-Dziedzic tłumaczyła, że wywołanie paniki to jeden z celów Moskwy. 

Krytyka rządu ws. pocisku z Rosji. "A Błaszczak już odnalazł rakietę pod Bydgoszczą?"

Dorota Łoboda i Anita Kucharska-Dziedzic w Pulsie Trójki

Foto: PR3

OGLĄDAJ. Dorota Łoboda (KO) i Anita Kucharska-Dziedzic (Nowa Lewica) w "Pulsie Trójki"

Po incydencie z pociskiem, który spadł na Lubelszczyźnie, wybuchł polityczny spór. Opozycja domaga się wyjaśnień, a rząd przekonuje, że wojsko i procedury zadziałały prawidłowo. Były szef MON Mariusz Błaszczak domaga się odpowiedzi, dlaczego nie zestrzelono rakiety.


Dorota Łoboda i Anita Kucharska-Dziedzic gościniami Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
16:43
+
Dodaj do playlisty
+

 

Zagubiona rakieta Błaszczaka

- A minister Błaszczak odnalazł już rakietę, która spadła pod Bydgoszczą? Bo dosyć długo mu to zajęło - Dorota Łoboda wróciła do sytuacji sprzed kilku lat, gdy strona rządowa ukryła przed opinią publiczną fakt naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Podkreśliła, że teraz polskie wojsko poderwało się kiedy tylko zaistniało zagrożenie, że obiekt wpadnie w polską przestrzeń powietrzną. Zwróciła uwagę że w akcji uczestniczył też latający tankowiec z Niemiec. Łoboda wyliczała, że do mieszkańców został wysłany alarm, służby zabezpieczyły teren, a informacje na ten temat są na bieżąco przekazywane. - Trwa na pewno rozmowa o ewentualnej zmianie procedur, bo pewnie można jeszcze coś udoskonalić i o tym mówi zarówno minister Kierwiński, jak i wicepremier Kosiniak-Kamysz - dodała. Stwierdziła, że w porównaniu z tym, jak PiS się zachował, "różnica jest nieporównywalna". 

Testowanie obrony i wywołanie niepokoju

Anita Kucharska-Dziedzic zwrócił uwagę, że incydent miał miejsce przy okazji zmasowanego ataku na Ukrainę. - Rosjanie atakują, ale też testują działanie NATO w czasie pokoju - powiedziała. Odniosła się do informacji, że tym razem, po raz pierwszy, nad Polskę nadleciała uzbrojona rakieta. - Odpowiednie służby i pan premier werbalizowali te obawy i werbalizowali, powiedziałabym, swoiste ostrzeżenia w kierunku Rosji - stwierdziła. Przypomniała, że dane wywiadowcze wskazują na to, że Rosja przygotowuje różnego rodzaju zaczepne akcje czy prowokacje. Tłumaczyła, że chodzi nie tylko o testowanie naszych możliwości obronne, ale także wzbudzanie paniki społecznej. Wskazała, że wojsko oceniło ryzyko, czy należy zastrzelić rakietę, czy nie. Argumentowała, że wysyłanie w środku nocy alertów do dużej grupy ludzi, mogłoby właśnie skutkować paniką. 

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący:
 Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski