Kulisy rozłamu. Jabłoński wskazał Sasina: rzucił wam koło ratunkowe, kupcie mu kwiaty
Podział w PiS dokonany. Paweł Jabłoński ze stowarzyszenia "Rozwój Plus" przyznał w "Śniadaniu w Trójce", że bardzo żałuje rozłamu. Wskazał, że to Jacek Sasin był jego głównym inspiratorem.
Renata Grochal i goście "Śniadanie w Trójce"
Foto: YT/Trójka
OGLĄDAJ. "Śniadanie w Trójce"
Koniec "dwóch płuc" PiS - Kaczyński usuwa stronników Morawieckiego
Prawo i Sprawiedliwość jest już podzielone. Prezes Jarosław Kaczyński usuwa z partii ponad 30 osób. Powodem jest brak podpisu pod deklaracją o niedziałaniu w konkurencyjnych stowarzyszeniach. Chodzi głównie o Stowarzyszenie "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego. Szef PiS-u oświadczył, że takie inicjatywy zmierzały do rozbicia formacji, na co nie ma zgody.
Jabłoński: to Sasin jest głównym inspiratorem tego rozłamu
Paweł Jabłoński, który jest w stowarzyszeniu "Rozwój Plus", przyznał na antenie Trójki, że "bardzo żałuje" rozłamu. Wyjawił, że osobiście również uczestniczył w rozmowach z Jarosławem Kaczyńskim. - Naprawdę mieliśmy takie podejście kompromisowe - przekazał. Wyjaśnił, że propozycja, która została przedstawiona prezesowi PiS, "była oparta na porozumieniu z kwietnia". - Tym nazywanym popularnie porozumieniem o dwóch płucach partii. To prezes Kaczyński ogłosił wtedy na konferencji prasowej. Nasze stowarzyszenie od samego początku miało taki cel, żeby być środowiskiem poszerzającym poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, niebudującym własnego środowiska konkurencyjnego politycznie, tylko poszerzającym bazę wyborczą PiS, bo naszym przeciwnikiem pozostaje ten rząd, pozostaje Donald Tusk. Dzisiaj najbardziej cieszy się w Polsce z tego Donald Tusk i może Jacek Sasin równocześnie, bo to on tak naprawdę jest głównym inspiratorem tego rozłamu - wskazał Jabłoński.
Fatalny dzień dla opozycji i "gigantyczny prezent" dla Tuska
Polityk zwrócił uwagę, że zarzuty kierownictwa PiS wobec Mateusza Morawieckiego dotyczyły rzekomego rozbijania partii. - Jaka w tym jest dziwaczna logika. Czyli Mateusz Morawiecki chciał rozbić partię, więc remedium na te próby rozbicia partii jest co? Rozbijanie partii, bo właśnie wczoraj partia została rozbita. Fatalny dzień dla Polski, bo uważam, że słabsza opozycja ma mniejsze dzisiaj szanse na pokonanie Tuska - przyznał.
Paweł Jabłoński zaznaczył, że sytuacja wewnątrz w PiS przykryła problemy rządu Donada Tuska i afery w ochronie zdrowia. - Niestety ktoś w kierownictwie PiS-u - i uważam, że przede wszystkim był to właśnie pan Jacek Sasin - doprowadził do tego, że Tusk dostał gigantyczny prezent. Takie wielkie koło ratunkowe mu zostało rzucone. Nikt już nie mówi o tych aferach szpitalnych, tylko teraz wszyscy: czy PiS się podzieli, czy się nie podzieli? Teraz się już podzielił, no to co będzie dalej? Rzucił wam Sasin koło ratunkowe. Podziękujcie mu, kupcie mu duży bukiet kwiatów, bo naprawdę bardzo wam tutaj pomógł - stwierdził.
Halicki: Kaczyński popełnił samobója na własną prośbę
Andrzej Halicki z KO powiedział, że obserwuje sytuację w PiS i "tu nie ma powodów do radości". Wskazał, że w strategii "dwóch płuc PiS" widział pewną logikę. - Wydaje mi się, że Jarosław Kaczyński, i tu jestem zaskoczony, popełnił takiego samobója na własną prośbę - powiedział. Przypomniał, że były premier jest przewodniczącym partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE. - To jest bardzo ważne narzędzie, które Mateusz Morawiecki dalej posiada i posiadać będzie - zaznaczył. Poseł KO ocenił, że "postawienie na Czarnka, Wocha, de facto Brauna, to jest najgorszy kierunek, jaki mogłoby Prawo i Sprawiedliwość obrać". - I myślę, że ten prorosyjski kurs też będzie za chwilę widoczny i mocno krytykowany, więc pozycja Czarnka jako kandydata będzie malała. Tak widzę ten scenariusz najbliższych tygodni - powiedział.
Kucharska-Dziedzic: strategia Morawieckiego jak manewr Konfederacji
Anita Kucharska-Dziedzic z Nowej Lewicy oceniła, że: "Mateusz Morawiecki postanowił powtórzyć wariant, który Konfederacja zastosowała zaraz po wyborach". - Podzielili się na Konfederację panów Mentzena i Bosaka oraz Konfederację pana Brauna. Dzisiaj ugrupowanie Mentzena i Bosaka mówi: "Ta antysemicka, proputinowska szuria to nie my - my co najwyżej nie lubimy czarnych i śniadych myjących nogi w zlewie". Ale po tym podziale notowania sondażowe obu Konfederacji wzrosły. Bo jedni, którzy uważali, że Konfederacja jest za mało "szurska", mieli teraz na kogo głosować. Inni, którzy uważali, że Konfederacja jest za bardzo "szurska", uznali, że też mają na kogo głosować - stwierdziła. Posłanka dodała, że "pan Mateusz Morawiecki miał słuszną koncepcję, że może się ten wariant konfederacki udać". - Czyli jak się podzielą na dwa płuca: jedno szurskie, drugie poważne czy bardziej poważne, to mogą im wzrosnąć notowania - powiedziała.
Urbaniak: Kaczyński woli pilnować partii niż walczyć o Polskę
Michał Urbaniak z Konfederacji zgodził się z Pawłem Jabłońskim, że na sporach w PiS korzysta przede przede wszystkim rządząca koalicja. - Kiedy Polacy widzą ten poziom bezczelności, jaki ma koalicja, to w tym czasie Jarosław Kaczyński wychodzi cały na biało z Mateuszem Morawieckim i zaczynają się kłócić. I cyk, wszystkie reflektory w ich stronę. Właściwie to PiS, Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki zrobili dzisiaj dużą przysługę rządowi, bo wiele osób teraz nie będzie interesować się tym, co faktycznie dzieje się w szpitalach i gdzie kradną, gdzie oszukują, gdzie są problemy - powiedział. Urbaniak uważa, że "PiS pokazał, niestety, że bardziej dla Jarosława Kaczyńskiego liczyło się to, żeby utrzymywać partię, niż walczyć o Polskę. - A doprowadzi to do tego pewnie, że będzie duże osłabienie na całej prawicy. My będziemy starali się przekonać także tych wyborców, którzy zawiedli się w tej sytuacji, do tego, że naprawdę można odsunąć Tuska od władzy - podkreślił poseł Konfederacji.
Stachowiak: duża strata dla PiS
Szymon Stachowiak z Kancelarii Prezydenta, zapytany o to, czy Karol Nawrocki będzie próbował pogodzić zwaśnione strony, stwierdził, że "prezydent ma określone obowiązki, które nie tyczą się polityki partyjnej". - Tutaj na jakiekolwiek zaangażowanie bezpośrednie bym nie liczył. Jak obserwujemy ten proces, to jest on przede wszystkim smutny, bo jednak obóz patriotyczny zawsze najlepsze wyniki osiągał zjednoczony. I ja osobiście wolałbym, aby na pasku TVP Info w likwidacji, zamiast licznika ultimatum Jarosława Kaczyńskiego, był licznik, ile dni nie jest przesłuchiwany pan Kacprzyk przez prokuraturę na przykład - powiedział. W ocenie Stachowiaka rozłam "to jest duża strata dla Prawa i Sprawiedliwości". - Nawet jak już się nie skupiamy stricte na postaci premiera Mateusza Morawieckiego, który w mojej ocenie był premierem najlepszego rządu po 1989 roku, to PiS traci naprawdę bardzo silne, merytoryczne, ważne postacie, takie jak Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk czy siedzący tutaj pan poseł Jabłoński. Moglibyśmy jeszcze parę takich osób wyliczyć - przyznał.
Oliwiecka: zabrakło wam odwagi
Barbara Oliwiecka z Centrum powiedziała, że z zażenowaniem słuchała wczoraj konferencji Mateusza Morawieckiego w Sejmie. - Pogratulowałabym odwagi, gdybyście państwo mieli właśnie tę odwagę wyjścia i powiedzenia, dlaczego wychodzicie z PiS-u, co wam się nie podoba. Że nie podoba wam się radykalizacja, skręcanie w stronę Brauna, ściganie się z Konfederacją na ksenofobiczne treści, antyeuropejskie, antyunijne. Tej odwagi nie mieliście - oceniła. Według posłanki "chodzi o wewnętrzną walkę w PiS-ie". - Oczywiście, że spadają wam sondaże, będzie mniej tzw. miejsc biorących na listach, i to jest taka walka o to, kto ma większe wpływy i będzie obsadzał listy w kolejnych wyborach parlamentarnych już za rok. Mateusz Morawiecki nie został kandydatem na kandydata, nie wprowadził swoich ludzi do komitetu politycznego, czyli jego pozycja bardzo słabnie. I to jest główne tło tego waszego rozłamu. Tu nie chodzi ani o Polskę, tu nie chodzi o wartości, bo tych wartości nie umieliście obronić. Mało tego, wczoraj na konferencji Mateusz Morawiecki nie wykluczył koalicji z Braunem. Ja przyznam się szczerze - bo tutaj padły te słowa, że Mateusz Morawiecki będzie chciał zagospodarować centrum - nie będziecie wiarygodni w centrum - stwierdziła.
- PiS odetnie się od własnego rządu Morawieckiego? "Wyborcom trudno będzie to kupić"
- Wykluczony poseł PiS: straszyli na różne sposoby, granice przekroczone
- Morawiecki dostał pytanie o Sasina. Cisza, a później wymowne słowa
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak