Fuzja elektroniki i kultury Maroka. Naraska, Ayoub i "Colours of Morocco"
"Gnawa jest jak lekarstwo, terapia dla wszystkich ludzi, coś co czujesz" – mówi jeden z muzyków, którzy pojawili się na płycie "Colours of Morocco". To niezwykły owoc fascynacji transową muzyką stworzoną przed wiekami przez niewolników, z której słynie ten kraj. Jego autor - Naraska - i pojawiający się często na płycie Ayoub Houmanna, o pracy nad wydawnictwem opowiedzieli w audycji Mirosława "Makena" Dzięciołowskiego.
Od lewej: Ayoub Houmanna, Maken i Naraska
Foto: Trójka
Tym razem w "Strefie Dread" odkrywaliśmy płytę "Colours of Morocco". Wydawnictwo to propozycja dla entuzjastów muzyki świata i muzyki elektronicznej, którzy pragną odkryć nowe horyzonty dźwiękowe i doświadczyć kultury Maroka w niezrównany sposób. Album zabiera słuchaczy w transową podróż przez pustynne wydmy, tętniące życiem medyny i mistyczne rytuały, malując muzyczny obraz Maroka pełen barw, emocji i niezapomnianych wrażeń.
Posłuchaj audycji Trójki
- Lekko i z ironią o trudnych tematach. Konopians w "Strefie Dread"
- "Od zawsze chciałam być artystką z prawdziwego zdarzenia". Arlo Parks w "Elementach"
Podróże i instrumenty, czyli jak połączyć elektornikę i kultury świata
Twórcą albumu, o którym rozmawialiśmy w Trójce jest Wojtek Naras "Naraska" - pochodzący z Oświęcimia instrumentalista, DJ oraz producent muzyczny. Od 2007 roku mieszka w Krakowie oraz aktywnie działa na tamtejszej scenie muzycznej. Aktualnie pod dużą inspiracją muzyką orientalną, podczas swoich występów zwraca szczególną uwagę na zachowanie etniczno-tropikalnego klimatu, który w połączeniu z plemienną rytmiką zamienia występy w ceremonie. Jest również współorganizatorem i uczestnikiem cyklicznych imprez plenerowych "Bit w polu" oraz współzałożycielem kanału "#Starowiślna". Muzyczną przygodę rozpoczynał jednak z muzyką rockową. - W pewnym momencie pomyślałem, że wezmę sprawy w swoje ręce i zacznę karierę solową, i będę robił muzykę elektroniczną - wspomina artysta w "Strefie Dread".
- Szukałem inspiracji, głównego mianownika w tej muzyce elektronicznej. Udało się z etniką, takim tribalnym brzmieniem różnych krajów - dodaje twórca. Fascynacja kulturami przyszła do niego natomiast podczas podróży. - Zacząłem podróżować po świecie; poznawać różne kultury i ludzi. Tam też słyszałem różne instrumenty i skale. W dużej mierze właśnie to mnie zainspirowało. Ale jeżeli chodzi o muzykę elektroniczną to słuchałem jej dosyć dużo. Ten dźwięk "digitalowy" był dla mnie już dosyć męczący. Szukałem czegoś bardziej atrakcyjnego dla mojego ucha; znalazły się instrumenty etniczne i spowodowały, że zakochałem się w muzyce etnicznej, tej różnorodności instrumentów - zaznacza.
Na potrzeby płyty "Colours of Morocco" Naraska wybrał się do Maroka, by nagrywać z miejscowymi artystami. Nagrywał lokalnych muzyków bezpośrednio w ich ojczyźnie. Przy tej okazji powstał również film dokumentalny, wzbogacony wywiadami z artystami, którzy wnieśli swój talent do projektu.
Swój udział w stworzeniu albumu miał również zamieszkały w Polsce marokański muzyk i multinstrumentalista Ayoub Houmanna, którego usłyszymy w kilku utworach z krążka. Pojawił się on również na pierwszym albumie Naraski, "Tropical Journey"; jak z kolei przyznaje Naraska, to Ayoub zainspirował go do skupienia się na Maroku przy okazji kolejnego wydawnictwa. - Muzyka daje nam moc, spokój. Ta "ceremonia" uczy mnie też otwierać głos, to mocna medytacja - wyjaśnia Ayoub.
Kamil Kucharski