Polacy nie widzą Czarnka w roli premiera? "To kandydat na zderzaka, ma polaryzować"

Ponad połowa Polaków uważa, że Przemysław Czarnek nie jest dobrym kandydatem na premiera - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. - To nie jest kandydat, który ma zostać premierem. To jest kandydat na zderzaka. Ma spolaryzować dyskusję i odzyskać wyborców PiS, którzy przerzucili swoje poparcie na Konfederację i Grzegorza Brauna - powiedział w Trójce minister energii Miłosz Motyka. 

Polacy nie widzą Czarnka w roli premiera? "To kandydat na zderzaka, ma polaryzować"

Renata Grochal i Miłosz Motyka

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Większość badanych Polaków uważa, że Przemysław Czarnek nie jest dobrym kandydatem na premiera
  • Zdaniem Miłosza Motyki, nawet gdyby PiS wygrało wybory, to nikt nie będzie chciał wejść z Czarnkiem w koalicję
  • On jest po to, żeby odbierać tlen Konfederacji i Braunowi. On jest oczywiście do wyborów - stwierdził minister energii

OGLĄDAJ. Minister energii Miłosz Motyka (PSL) gościem Renaty Grochal

W najnowszym sondażu dla Polsat News IBRiS zapytał Polaków, czy ich zdaniem Przemysław Czarnek jest dobrym kandydatem na premiera. Wyniki mogą nie spodobać się byłemu ministrowi edukacji - 57,5 proc. badanych odpowiedziało, że "zdecydowanie nie", 10,3 proc - "raczej nie". Polityk ten jest "zdecydowanie dobrym" kandydatem na szefa rządu w ocenie 10,9 proc. badanych, a "raczej dobrym" zdaniem 11,9 proc. 9,4 proc. uczestników badania nie ma na ten temat zdania. Kandydatura Czarnka nie podoba się ponad połowie (54,9 proc.) kobiet i prawie dwóm na trzech (60,4 proc.) mężczyzn. Niechętni byłemu ministrowi są Polacy we wszystkich grupach wiekowych, w tym seniorzy - w tej kategorii wiekowej negatywnie ocenia go 51,7 proc. badanych.

Zdaniem Miłosza Motyki sondaż prezentuje "spodziewane wyniki". - To nie jest kandydat, który ma zostać premierem. To jest kandydat na zderzaka. To także de facto kandydat Polski wschodniej i Polski południowej, która ma PiS-owi odbudować poparcie w tych częściach kraju. Poparcie, które stracił na rzecz Konfederacji i Grzegorza Brauna. Myślę, że to w perspektywie kolejnych miesięcy będzie najważniejsze i decydujące, a nie to, czy w danym sondażu wynik dla tego, czy innego kandydata byłby bardziej czy mniej pozytywny - powiedział minister energii. 

Motyka: Czarnek ma polaryzować dyskusję

Według gościa Trójki Przemysław Czarnek ma "spolaryzować dyskusję wokół różnych tematów". - Ma ją ściągnąć do PiS-u z powrotem, jeśli chodzi o niektóre tematy - te, które odpłynęły do Konfederacji czy do Grzegorza Brauna. Będzie próbował polaryzować dyskusję i będzie wchodził w te tematy radykalnie. To już widać - stwierdził Motyka. - On jest po to, żeby odbierać tlen właśnie Konfederacji i Braunowi. On jest oczywiście do wyborów. Poza tym i tak nie będzie miał żadnej zdolności do tego, żeby zbudować koalicję. Nikt sobie nie wyobraża, żeby wchodzić do rządu z panem Czarnkiem, nawet gdyby miał to być rząd koalicyjny - wyjaśnił.

Szef resortu energii odniósł się także do wyników innego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS, z którego wynika, że 52,6 proc. Polaków źle ocenia rząd Donalda Tuska. - Rząd, jak wiele rządów w przeszłości, jest oceniany przez pryzmat różnych czynników, także sytuacji geopolitycznej, na którą się nie ma wpływu - powiedział gość Trójki. Jak podkreślił, "prawdziwym sondażem będą wybory". - Rządy nigdy w trakcie kadencji nie miały sondaży, które nadmiernie rozpieszczały. Będziemy robili swoje. Myślę, że choćby pakiet związany z cenami paliw czy kwestia programu SAFE i środków na obronność pokażą naszą skuteczność. To będzie miało też odbicie w sondażach - podsumował Miłosz Motyka.

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz