Afera o "bohaterów UPA". "Zełenski liczył na awanturę polityczną w Polsce"
Zdaniem historyka prof. Grzegorza Motyki decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia "bohaterów UPA" jednej z jednostek wojskowych była bardzo świadoma. Jak wskazał, prezydent Ukrainy, "liczył na awanturę polityczną w Polsce", by wewnętrzne problemy polityczne Kijowa zeszły na drugi plan.
Prof. Grzegorz Motyka
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W Polsce trwa debata na temat decyzji Wołodymyra Zełenskiego
- Reakcje są w większości jednoznaczne: opinia społeczna i politycy są oburzeni
- Lech Wałęsa poinformował, że nie będzie już nosił przypinki z ukraińską flagą, a symbole Ukrainy zniknęły też z lubelskiego magistratu
OGLĄDAJ. Prof. Grzegorz Motyka gościem Renaty Grochal
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN, stwierdził, że "uhonorowanie tych, którzy walczyli o niezależność Ukrainy" nie jest działaniem antypolskim. Wskazał również, że UPA jest szanowana w Ukrainie za walkę z nazistami i Sowietami. Prof. Grzegorz Motyka podkreślił, że "trudno sobie wyobrazić, żeby prezydent Zełenski się nie spodziewał, że jego decyzja spotka się w Polsce z dużym oburzeniem". - Stosunek polskiego społeczeństwa do tradycji Ukraińskiej Powstańczej Armii jest znany. UPA odpowiada za masowe zbrodnie na ludności polskiej w latach 1943-45. Było około 100 tysięcy ofiar śmiertelnych. Tak mówią najbardziej prawdopodobne szacunki. To ogromna danina krwi i jeden z najkrwawszych epizodów polskich w II wojnie światowej. Było oczywiste, że ta decyzja spotka się z krytyką - zaznaczył.
Według gościa "Bez Uników" prezydent Ukrainy bardzo świadomie podjął decyzję o nadaniu imienia "bohaterów UPA" jednostce wojskowej. - Liczył na awanturę polityczną w Polsce, która sprawi, że tak jak Polska opinia publiczna stanęła krytycznie wobec tej decyzji, tak ukraińska opinia publiczna stanęła murem za Zełenskim. A w efekcie różnego rodzaju problemy wewnętrze, polityczne, z którymi w ostatnim czasie się mierzył, zeszły na drugi plan - podkreślił.
Kontrowersyjna decyzja Zełenskiego. "Po jakie licho to robić?"
- Doktora Wjatrowycza zapytałbym - nie odmawiając Ukrainie prawa do wyboru swoich bohaterów - jak w tym momencie, w tych okolicznościach wojennych, taka decyzja pomaga Ukrainie wygrać wojnę z Rosją? Moim zdaniem jej skutki społeczne, łatwe przecież do przewidzenia, przeszkadzają w tej wojnie. Dlatego zapytałbym: po jakie licho to robić? - zastanawiał się prof. Grzegorz Motyka.
Tymczasem pod koniec czerwca w Gdańsku ma się odbyć konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy, na którą zaproszono najwyższych przedstawicieli władz tego państwa. - Nie wiem, jak to będzie wyglądało. Cieszę się, że nie należę do organizatorów tej konferencji. Myślę, że w tym momencie mają niemały ból głowy i spore zamieszanie - zaznaczył.
Według historyka "z całą pewnością jest tak, że przez Polskę przetoczyła się ogromna fala oburzenia społecznego". - Zalecałbym wszystkim - i w Polsce, i na Ukrainie - żeby nie lekceważyć tego zjawiska i nie udawać, że go nie ma. Bo w sytuacji, kiedy i w Polsce, i na Ukrainie uruchomiła się cała masa youtubowych publicystów, którzy podsycają emocje, widząc rzeczywistość tylko i wyłącznie w czarno-białych barwach, to łatwo może to doprowadzić do dalszej eskalacji. A to oczywiście nikomu nie będzie służyło - powiedział profesor podczas rozmowy z Renatą Grochal.
Jak podkreślił, "paradoksem jest, że do dzisiaj, sytuacja pod tym względem - do momentu decyzji prezydenta Zełenskiego - była lepsza, bo zniesiono zakaz ekshumacji". - Poza tym gdzieś tam debatowano także o tych trudnych kartach historii. I w tym momencie decyzja Zełenskiego uderza przede wszystkim w te wszystkie środowiska liberalno-demokratyczne, którym zależy na dobru relacji polsko-ukraińskich. Wytworzyła się awantura, która sprawia wrażenie, że jest gorzej niż było jeszcze kilka lat temu - stwierdził gość Trójki.
- Rosyjskie samoloty nad Bałtykiem. NATO poderwało myśliwce
- Amerykańskie wojska wyjeżdżają z Litwy. Czegoś takiego nie było od lat
- Amerykańska broń nuklearna trafi do nowych państw NATO? Trwają rozmowy
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz