Spór o sędziów TK. Berek: Nawrocki korzysta ze złego dziedzictwa, które zostawił Duda
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski uważa, że sędziowie, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie, nie mogą objąć stanowisk, a Kancelaria Prezydenta zapowiada skierowanie sprawy do Trybunału. - Tu nie ma żadnego sporu kompetencyjnego. Cel jest jeden: zamrozić tę sprawę w TK tak długo, jak to tylko możliwe, żeby nie doprowadzić do tego, że sędziowie wybrani przez ten Sejm, mogliby w Trybunale zacząć funkcjonować - ocenił w "Bez Uników" minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek.
Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezes TK Bogdna Święczkowski nie chce dopuścić do pracy tych sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie przy nieobecności prezydenta
- Maciej Berek uważa, że sędziowie powinni wszelkimi dostępnymi metodami dochodzić swoich praw i domagać się umożliwienia im pracy
- Minister przyznał, że Andrzej Duda, który w 2015 roku także odmówił przyjęcia ślubowania od trojga sędziów, może w przyszłości ponieść odpowiedzialność. - Odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu dotykać może także polityków, którzy przestają pełnić swoje urzędy, więc nie przesądzajmy tej kwestii - stwierdził
OGLĄDAJ. Minister Maciej Berek gościem Renaty Grochal
Zaprzysiężenie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wywołuje ostry spór polityczny. Część polityków uznaje, że sędziowie mogą już orzekać, inni podważają ważność złożonego ślubowania i mówią o chaosie wokół instytucji. W ubiegłym tygodniu sześcioro sędziów wybranych przez Sejm złożyło ślubowanie "wobec prezydenta" w Sejmie. Wcześniej Karol Nawrocki odebrał osobiście przysięgę od dwóch osób. W przypadku pozostałej czwórki sprawa jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski uznaje, że nie mogą oni objąć stanowisk, a Kancelaria Prezydenta zapowiada skierowanie sprawy do Trybunału. Spór o status sędziów ma zostać rozstrzygnięty przez Trybunał Konstytucyjny w ramach postępowania dotyczącego sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem.
Duda i Trybunał Stanu? "Złamanie konstytucji było oczywiste"
Maciej Berek wyjaśnił, że problem z sędziami TK zaczął się już w czasach prezydenta Dudy, który w 2015 roku nie odebrał ślubowania od trojga prawidłowo wybranych sędziów Trybunału. - Wtedy stało się coś, czego wcześniej w historii Polski nie było. Konstytucyjny organ państwa, jakim jest prezydent zignorował obowiązek, który ma, bo odebranie ślubowania to jest jego obowiązek. Sędziowie stają się sędziami z momentem wyboru przez Sejm, ale żeby objąć urząd, czyli żeby zacząć móc orzekać w składach, muszą jeszcze złożyć to słynne dzisiaj ślubowanie - tłumaczył. Maciej Berek uważa, że obecna sytuacja związana ze ślubowaniem sędziów TK wskazuje na to, że "prezydent Nawrocki w jakimś sensie korzysta z tego złego dziedzictwa, które zostawił prezydent Duda".
Minister przyznał, że nie jest wykluczone, że Andrzej Duda w przyszłości może ponieść odpowiedzialoność przed Trybunałem Stanu za swoje działania. - Odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu dotykać może także polityków, którzy przestają pełnić swoje urzędy, więc nie przesądzajmy tej kwestii - stwierdził. - Złamanie konstytucji w mojej ocenie wtedy było oczywiste - dodał.
Blokowanie sędziów
Maciej Berek uważa, że w kwestii sędziów TK między prezydentem a Sejmem "nie ma żadnego sporu kompetencyjnego". - Cel jest jeden: zamrozić tę sprawę w TK tak długo, jak to tylko możliwe, żeby nie doprowadzić do tego, że sędziowie wybrani przez ten Sejm, mogliby w Trybunale zacząć funkcjonować - stwierdził.
Gość "Bez Uników" zaznaczył, że prezes TK nie może blokować prawidłowo wybranych sędziów i powinni oni dochodzić swoich praw. - Mam pełne przekonanie, że osoby wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego mają nie tyle prawo, co obowiązek starać się we wszystkich możliwych formach dochodzić do tego, żeby byli jako sędziowie Trybunału szanowani i respektowani, i żeby dopuszczono ich do urzekania. Każdy, kto temu próbuje przeciwdziałać, ignoruje wybór Sejmu, a tym samym narusza przepisy - powiedział.
Nawrocki działa w interesie PiS?
Zdaniem Macieja Berka prezydent Karol Nawrocki nie chce dopuścić do zmian w sądownictwie, bo działa z pobudek politycznych i w interesie PiS. - To jest obóz polityczny, który zaangażował bardzo dużo w to, żeby stworzyć rozwiązania prawne, które będą chroniły ich interesy, które będą pozwalały na prowadzenie działalności poza jakąkolwiek kontrolą - powiedział. Zwrócił również uwagę, że TK - poza nowymi sędziami - jest obsadzony przez osoby z nadania PiS. - Jeżeli popatrzymy na życiorysy osób, które tam są, to w większości są to byli aktywni działacze Prawa i Sprawiedliwości najróżniejszych szczebli - powiedział Berek.
- Orban ogłosił przegraną w wyborach. "Bardzo bolesne"
- Magyar: w pierwszą zagraniczną podróż polecę do Warszawy
- Fiasko negocjacji USA-Iran. "Nieprzekraczalna czerwona linia"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak