PiS przeciw SAFE. Dworczyk: daje możliwość ingerencji w suwerenność państwa

Sejm zajmie się dziś m.in. poprawkami Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE. - To są środki, które trzeba wydatkować w bardzo krótkim czasie, do 2030 roku, a w konsekwencji na pewno nie będą one wykorzystane w pełni - powiedział europoseł PiS Michał Dworczyk w "Bez Uników". Przekonywał, że SAFE daje UE możliwość ingerowania w suwerenność państwa polskiego. 

PiS przeciw SAFE. Dworczyk: daje możliwość ingerencji w suwerenność państwa

Europoseł PiS Michał Dworczyk

Foto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Sejm zajmie się dziś programem SAFE na dozbrojenie. Polska może otrzymać z funduszu ponad 40 mld euro
  • Michał Dworczyk uważa, że środki z tego funduszu nie zostaną w pełni wykorzystane na rozwój polskiego przemysłu, m.in. z powodu krótkiego czasu, w którym muszą zostać wydane
  • Europoseł PiS przekonywał, że fundusz SAFE to narzędzie w rękach KE do tego, żeby mogła ingerować w suwerenność państwa polskiego

OGLĄDAJ. Europoseł PiS Michał Dworczyk w "Bez Uników"

Senat zadecydował między innymi, że środki na spłatę pożyczki z funduszu SAFE nie będą pochodzić z budżetu resortu obrony, lecz z rezerwy ustanowionej w budżecie państwa. W myśl innej poprawki, wykorzystanie środków z pożyczki SAFE będzie podlegało kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej. Z funduszu SAFE mają być finansowane takie przedsięwzięcia jak Tarcza Wschód, bezzałogowce, systemy antydronowe, amunicja wielokalibrowa, przeciwlotnicze zestawy rakietowe i armatohaubice.

Fundusz SAFE oferuje pożyczki na korzystnych warunkach. Spłata kredytu ma się rozpocząć za 10 lat i być rozłożona do 2070 roku. 58,4 procent Polaków uważa, że prezydent powinien podpisać ustawę o przystąpieniu Polski do programu SAFE. Przeciwnego zdania jest 29,8 procent mieszkańców naszego kraju. Tak wynika z sondażu IBRIS przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej". Za podpisaniem ustawy przez Karola Nawrockiego zdecydowanie opowiada się 37,8 procent respondentów. "Raczej tak" odpowiada 20,6 procent badanych. Zdecydowanie jest temu przeciwnych 17,6 procent Polaków, a "raczej nie" odpowiada 12,2 procent.

Europoseł PiS Michał Dworczyk gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
28:16
+
Dodaj do playlisty
+

Polski przemysł nie zyska na SAFE?

Michał Dworczyk zapytany w "Bez Uników" o to, czy prezydent powinien podpisać ustawę ws. SAFE unikał odpowiedzi. - Uważam, że to byłoby wręcz niewłaściwe, gdyby politycy doradzali publicznie panu prezydentowi, co powinien zrobić w przypadku tej bądź innej ustawy - stwierdził europoseł PiS.

Dworczyk uważa, że program SAFE budzi wiele wątpliwości. - Jest to pożyczka, to są środki, które trzeba wydatkować w bardzo krótkim czasie, do 2030 roku, a w konsekwencji na pewno nie będą one wykorzystane w pełni, tak jak powinien być tak duży impuls finansowy wykorzystany do rozwoju polskiego przemysłu - powiedział. Gość Trójki przekonywał, że ze względu na krótki czas inwestycji "w przemyśle zbrojeniowym nie powstaną nowe fabryki, w większości wypadków nie powstaną nowe linie produkcyjne, zostaną zakupione produkty, które albo już są, albo można w krótkim czasie je wyprodukować". - Nie zostanie wykorzystana wielka szansa, jaką byłaby taka kwota przeznaczona na rozbudowę polskiego przemysłu zbrojeniowego, zwłaszcza prywatnego, bo tutaj tych inwestycji jest zdecydowanie za mało - powiedział.

SAFE jak KPO?

Europoseł PiS wskazał także "zasadniczy problem" związany z SAFE. Stwierdził, że daje on możliwość "ingerencji w suwerenność państwa polskiego". - Jest to kolejny taki mechanizm, dzięki któremu podmiot obcy, podmiot zewnętrzny, może ingerować w wewnętrzne sprawy polskie. Mam na myśli oczywiście Komisję Europejską - stwierdził. Tłumaczył, że taka sytuacja miała już miejsce w przypadku KPO. - KPO zostało przez Komisję Europejską wykorzystane do ingerencji w wewnętrzne polskie sprawy. Komisja twierdziła, że w Polsce nie ma praworządności. Następnie po wyborach, kiedy większość parlamentarną stworzyła Platforma Obywatelska, pomimo tego, że nie zmieniła się żadna ustawa, Komisja Europejska uznała całkowicie uznaniowo, że w Polsce już jest praworządność i uruchomiła te środki. To była typowa ingerencja wewnętrznego podmiotu w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej Polskiej - ocenił Dworczyk.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak