"Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia" - nowy podcast Anny Kowalczyk o ołowicy na Śląsku

Od dziś na platformie podcastowej Polskiego Radia dostępny jest podcast Anny Kowalczyk "Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia". To historia ze Śląska z lat 70. o epidemii ołowicy wśród dzieci z katowickich Szopienic i o wyzwaniu, jakie rzuciła komunistycznym władzom dr Jolanta Wadowska-Król. 11 lutego premiera serialu Netflixa "Ołowiane dzieci", który opowiada o tych wydarzeniach  

"Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia" - nowy podcast Anny Kowalczyk o ołowicy na Śląsku

Nowy podcast Anny Kowalczyk "Ołowiane dzieci. Prawdziwa historia"

Foto: mat.prasowe/Polskie Radio

Śląska lekarka, doktor Jolanta Wadowska-Król po raz pierwszy postawiła tezę, że to, co było chorobą, w jednostkowych przypadkach, w Dąbrówce Małej, Szopienicach i tych okolicach, które graniczyły z Hutą Metali Nieżelaznych w Katowicach-Szopienicach, ma rozmiar epidemii.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Ołowica, choroba zawodowa hutników, na świecie od lat nie dotykała dzieci. Zdiagnozowanie jej na masową skalę było wyzwaniem rzuconym władzom huty metali nieżelaznych i całej socjalistycznej władzy na najwyższym szczeblu politycznym.

To historia trzech dzielnych kobiet, które walczyły z komunizmem

- Dla każdego ta historia jest trochę o czym innym. Dla mnie to jest historia walki przede wszystkim jednej, ale tak naprawdę trzech dzielnych, odważnych kobiet, które postanowiły stanąć w szranki z komunistycznym reżimem. Bardzo sprytnie i nie wprost, ale bardzo skutecznie, o zdrowie  dzieci - opowiadała w "Zapraszamy do Trójki" Anna Kowalczyk, autorka podcastu. 

W Szopienicach, w okolicy huty metali nieżelaznych, dzieci przez całe lata chorowały i nie wiadomo było na co. Nie wiadomo było jak im pomóc i to była taka lokalna, nierozwiązana zagadka, która wszystkim spowszedniała. Już prawie nikt nie próbował jej rozwiązać.

- Aż udało się. Dokonały tego trzy bardzo zdeterminowane kobiety, które postanowiły nie odpuszczać. Zaczęły drążyć, co tam się dzieje i dlaczego te dzieci tak źle wyglądają, dlaczego anemia, bo tak ją pierwotnie diagnozowano, nie poddaje się żadnej terapii - opowiadała dziennikarka Trójki. Prócz dr Jolanty Wadowskiej-Król była to również 27-letnia wtedy pielęgniarka Wiesława Wilczek. 

Anna Kowalczyk nie miała okazji spotkać się z dr Wadowską-król, ponieważ lekarka zmarła dwa lata temu. - Po 40 latach od tych wydarzeń Katowice uhonorowały dr Wadowską -Król - opowiadała dziennikarka.

Skutki zatrucia środowiska odczuwalne do dziś 

Ta historia nie skończyła się w latach 70., choć doraźnie udało się pomóc ponad pięciu tysiącom dzieci. - Huta truła dalej, a skutki zatrucia ołowiem są w okolicy Szopienic widoczne do dziś. Ołowiane dzieci ponoszą konsekwencje zdrowotne do tej pory. Rozmawiałam z naukowcami i badaczami, badaczkami, śląskiego krajobrazu, z geologami, z biologami, z osobami, które próbują uchwycić, jak wygląda stan środowiska i skażenia metalami ciężkimi obecnie na Śląsku. Okazuje się, że jest on dalej bardzo niepokojący - mówiła gościni "Zapraszamy do Trójki". 

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że on nie jest do końca monitorowany. Badacze z Uniwersytetu Śląskiego, z którymi rozmawiała dziennikarka od lat walczą, by tak naprawdę zbadać, ile tych metali ciężkich jeszcze ciągle w glebie jest a potem też w powietrzu, a potem również w organizmach Ślązaków i Ślązaczek 

Czytaj także: