Reportaż "Żywicielka trucicielka" o ukrytej epidemii na Śląsku
Huta metali w Katowicach żywiła, ale także truła okolicznych mieszkańców. Skażenie ołowiem było przyczyną masowych zachorowań na ołowicę w latach 70. XX wieku. Komunistyczne władze starały się ukryć epidemię. W reportażu Anny Dudzińskiej m.in. wypowiedzi dr Jolanty Wadowskiej-Król, która ujawniła skalę zachorowań. Historia stała się podstawą serialu Netflixa pt. "Ołowiane dzieci".
Joanna Kulig w roli dr Jolanty Wadowskiej-Król w serialu "Ołowiane dzieci"
Foto: Netflix/materiały prasowe
"Trucicielka, żywicielka" to niezwykła opowieść o losach Górnego Śląska, opowiedzianych przez pryzmat blizn, jakie odcisnęły na nim przemysł oraz wieloletnia, bezwzględna eksploatacja tych ziem. Śląsk śmierdział i nadal śmierdzi - mówią bohaterowie reportażu, mieszkańcy Szopienic, ekstremalnie zanieczyszczonej dzielnicy Katowic.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- "Trucicielka, żywicielka". Audycja Anny Dudzińskiej "Klub Trójki"
- Światowy dzień walki z mobbingiem. Audycja Pauliny Wilk "Klub Trójki"
"Ołowiane dzieci" zainspirowane prawdziwą historią
Gośćmi audycji Anny Dudzińskiej w "Klubie Trójki" był Michał Jędryka - bohater audiodokomentu i autor książki pt. "Ołowiane dzieci". Powieść stała się inspiracją do powstania serialu pod tym samym tytułem. Jego premiera odbędzie się 4 lutego w Katowicach.
- Ta historia to był gotowy scenariusz filmowy. Obraz został zrealizowany, czekamy na jego premierę - mówiła Anna Dudzińska, autorka audycji.
Ta historia choć znana na Śląsku,nie przybiła się do zbiorowej świadomości. Nie stała się jakimś tekstem popkulturowym - opowiadał Michal Jędryka.
Serial Netflixa w reżyserii Macieja Pieprzycy nie jest adaptacją literacką. To historia zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. - Reżyser serialu mówił mi, że spośród 300 osób pracujących na planie nikt o tej historii wcześniej nie słyszał - opowiadał gość "Klubu Trójki". Od 11 lutego serial dostępny będzie na platformie Netflix.
Historia z lat 70. to zbiorowa tajemnica Śląska
Michał Jędryka zwrócił uwagę, że kiedyś o pewnych rzeczach się nie mówiło, była to taka zbiorowa tajemnica. - Wiedzieli rodzice, wiedzieli lekarze, może nawet wiedzieli dziennikarze. Natomiast lepiej tego nie ruszać. Dzieciom mówiono: nie interesuj się tym, po co ci to, zajmij się swoimi sprawami. I to tak przeleżało długo, długo, aż w końcu przypomniano sobie o dr Wadowskiej-Król, bo ja nie byłem jedyny - opowiadał.
Autor przyznał, że ołowica wśród śląskich dzieci to również jego własna historia.
Reportaż o nadmiernej ekspoatacji kosztem zdrowia i życia
Anna Dudzińska w reportażu "Żywicielka, trucicielka" postanowiła opowiedzieć o Śląsku, w którego DNA wpisała się eksploracja ponad miarę i ogromne zniszczenia środowiska.
- A wszystko w imię tego, żeby się bogacić. I Śląsk to jest miejsce, które wyżywiło setki tysięcy, ale też truło, otruło być może setki tysięcy ludzi. "Żywicielka, trucicielka". Taki tytuł nie przez przypadek - podsumowała autorka.