Uprowadzenie Maduro. Dworczyk: pozytywne z punktu widzenia interesu Polski
Uprowadzenie prezydenta Wenezueli potępiły między innymi Rosja i Chiny, zaś przywódcy świata Zachodu wyrażają bardziej powściągliwe opinie. - Należy dyskutować o kwestii przestrzegania prawa międzynarodowego. Natomiast z punktu widzenia interesu Polski tę operację należy ocenić pozytywnie. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że nasz bardzo ważny sojusznik posiada unikalne w skali całego świata kompetencje w obszarze militarnym - powiedział w radiowej Trójce europoseł PiS Michał Dworczyk.
Michał Dworczyk, europoseł PiS w radiowej Trójce
Foto: Polskie Radio/YT
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone uprowadziły prezydenta Wenezueli i jego żonę
- Nicolas Maduro ma odpowiedzieć przed amerykańskim sądem między innymi za narkoterroryzm
- Zdaniem Michała Dworczyka operację specjalną w Wenezueli należy oceniać z punktu widzenia interesów Polski
OGLĄDAJ. Europoseł PiS Michał Dworczyk gościem Renaty Grochal
W nocy z 3 na 4 stycznia prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oraz jego żona Cilia Flores zostali schwytani w stolicy Wenezueli, Caracas, przez siły Stanów Zjednoczonych i przetransportowani do Nowego Jorku. Pojmany prezydent Wenezueli w poniedziałek 5 stycznia stanie przed sędzią federalnym w Nowym Jorku. Podczas rozprawy sąd oficjalnie przedstawi mu zarzuty. Stany Zjednoczone oskarżają prezydenta Wenezueli o udział w zmowie narkoterroryzmu, przemyt kokainy do USA oraz współpracę z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne. W przypadku uznania go za winnego, może otrzymać karę 30 lat pozbawienia wolności lub dożywocia.
Kwestią Wenezueli ma się zająć Rada Bezpieczeństwa ONZ. Zdaniem Michała Dworczyka jest mało prawdopodobne, że na tym forum działania Stanów Zjednoczonych zostaną potępione. - Jak do tej pory operację specjalną potępiły takie kraje jak Federacja Rosyjska, Chiny czy Kolumbia. Pozostałe kraje w większości albo się dystansują, albo podchodzą neutralnie. Podkreślają one, że Maduro nie był uznanym prezydentem. Przecież Unia Europejska i kraje UE, w tym oczywiście Polska, też nie uznawały prezydentury Maduro. Sfałszował on wybory, był też odpowiedzialny za szereg represji prowadzonych wobec własnych obywateli - powiedział europoseł PiS. Zaznaczył również, że "niektóre szacunki mówią o tym, że prawie jedna trzecia populacji wyjechała z Wenezueli, właśnie wskutek dramatycznego stanu, do którego prezydent doprowadził państwo". - Trzeba też przypomnieć o setkach osób zamordowanych. Był to po prostu reżim, a w ostatnich latach prezydent był nieuznawany przez wiele państw - podkreślił gość Trójki.
Uprowadzenie Maduro. "Należy oceniać z punktu widzenia interesów Polski"
Według Dworczyka operację specjalną USA w Wenezueli należy oceniać z punktu widzenia interesów Polski. - Wydaje mi się, że należy ją ocenić pozytywnie. Oczywiście wszystkie zastrzeżenia, które są podnoszone przez część osób, czyli kwestia przestrzegania prawa międzynarodowego i wątpliwości z tym związane, to rzeczy, o których należy dyskutować - powiedział Dworczyk. - Natomiast z punktu widzenia interesu państwa polskiego po raz kolejny przekonaliśmy się, że nasz bardzo ważny sojusznik, jakim są Stany Zjednoczone, posiada unikalne w skali całego świata kompetencje w obszarze militarnym. Wykazał swoją skuteczność, przeprowadzając spektakularną akcję. A jeżeli chodzi o pana Maduro, to nie ma co żałować mordercy i komunistycznego dyktatora - zaznaczył polityk PiS.
Odniósł się również do wypowiedzi Trumpa, który stwierdził, że Stany Zjednoczone powinny dominować nad zachodnią półkulą świata. - To zostało wyraźnie powiedziane. Mogliśmy to też wyczytać już ze strategii bezpieczeństwa, którą Stany Zjednoczone ostatnio opublikowały. Jeśli chodzi o strefę wpływów i doktrynę Monroe, to Trump i jego współpracownicy o tym wyraźnie mówili. USA nie tylko mówią wyraźnie, ale też pokazują, że mają do tego możliwości i zasoby. Jeżeli chodzi o ten region, to będzie on dla nich priorytetem i będą tam działać zdecydowanie - powiedział Michał Dworczyk. Jednak dodał też, że tego typu przesłanie ze Stanów Zjednoczonych oraz działania wobec Wenezueli, mogą być niepokojące dla Polski i Ukrainy, bo to oznacza, że USA w pewien sposób wycofują się z naszego regionu. - To nie jest dla nas najlepsza informacja. Ale Stany Zjednoczone kierują się interesem amerykańskim, a nie polskim, czeskim czy niemieckim. To nie są też tylko decyzje Trumpa. Już w czasie prezydentury Bidena były sygnały, że USA będą przesuwały swoje zainteresowanie w polityce zagranicznej - podkreślił europoseł PiS.
- Biały Dom po ataku zamieścił wulgarne hasło. Co oznacza skrót "FAFO"?
- Maduro w czarnym dresie i pod eskortą. Trafił do aresztu federalnego
- Atak USA na Wenezuelę. Jest wspólne oświadczenie krajów UE
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz