Stworzone przez człowieka czy AI? O sztucznej inteligencji w pracy twórczej
Czy używanie AI w pracy twórczej jest akceptowalne? Nad tym zastanowiliśmy się w kolejnym wydaniu audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek".
Na ile, i czy w ogóle, można korzystać z AI w pracy twórczej?/ Foto: East News/Deposit Photos
Coraz trudniej odróżnić jest dzieło człowieka od czegoś, co wygenerowała z promptów sztuczna inteligencja. Do tego śledzenie śladów AI w pracy twórczej stało się sposobem na zdyskredytowanie każdego. Na ile - i czy w ogóle - powinniśmy pozwalać na wykorzystanie sztucznej inteligencji przez twórców i twórczynie? Na ile też powinniśmy ufać, że przyswajane przez nas dzieło nie są po prostu wygenerowane? A może twórcy i twórczynie sami powinni udowadniać, że sami coś narysowali, skomponowali czy napisali? O tym też Anna Kowalczyk rozmawiała z Sylwią Czubkowską - dziennikarkę technologiczną, współautorkę podcastu "Techstorie".
Polecane audycje
Zachwyty i oskarżenia
- To jest kwestia pewnych obserwacji. Sporo się wydarzyło, szczególnie na rynku pisarskim, w którym dyskusja o używaniu, nieużywaniu i "jakużywaniu" narzędzi opartych na sztucznej inteligencji jest bardzo duża. Sporo wybuchło też mniejszych i dużych skandali związanych z niejasnością jeśli chodzi o używanie AI. Mówię "niejasnością", bo duża część tych skandali to są po prostu oskarżenia o używanie generatorów do generowania lub poprawiania tekstu. I chodzi tu o poprawianie nie na zasadzie korekty, tylko na przykład podrasowania stylu - wymienia Sylwia Czubkowska. Ekspertka dodaje, że w wielu przypadkach takie sytuacje kończyły się na przykład wycofywaniem książek, również z konkursów, lub wycofywaniem autorów z procesu publikacji.
Jednocześnie dziennikarka zwraca uwagę zjawisko, które zaobserwować można wśród osób zajmujących się pracą twórczą. - Widzę je u siebie, ale też w rozmowach z różnymi twórcami. (...) Szukam na to dobrego słowa; to zjawisko takiego momentu, który dzisiaj mamy, że zaczynamy obawiać się że sami zostaniemy oskarżeni o używanie sztucznej inteligencji do tworzenia produktów kultury, na których pracujemy. Równolegle jest zalew celowo tworzonych w sztucznej inteligencji grafik, tekstów i muzyki, które wywołują zachwyty - wyjaśnia gościni Trójki. - Z jednej strony mamy zachwyt nad w całości wygenerowanymi produktami. (...) Z drugiej strony ludzi pracujących w słowie, muzyce czy grafice bardzo łatwo jest oskarżyć o to, że korzystają z AI. I nie ma na to dobrego mechanizmu obronnego; ciężko mi je też porównać z czymś z przeszłości poza oskarżeniami o plagiat lub korzystaniem z ghostwriterów - dodaje.
Polecane artykuły
Źródło: Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
Redaktor serwisu internetowego radiowej Trójki. Z Polskim Radiem związany od 2020 roku, pracę w mediach rozpoczynał jako redaktor i reporter w "Dzienniku Bałtyckim" dla Żuław i Mierzei Wiślanej. Na portalu odpowiada za wydawanie strony internetowej oraz przygotowanie artykułów, przede wszystkim o tematyce muzycznej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.