Ostry spór o aborcję w Trójce. "Zabijanie dzieci" czy "pomoc kobietom"?
Czy pomoc w aborcji powinna być karana? W "Pulsie Trójki" Zofia Marcinek przekonywała, że wspieranie kobiet nie łamie prawa. Aleksandra Gajek mówiła o "lobby aborcyjnym".
W kilkudziesięciu miastach Polski odbywają się protesty kobiet pod hasłem "Czerwona kartka za aborcję"/ Foto: East News/Karol Strzelecki
Dekryminalizacja pomocnictwa w aborcji. "To krok w dobrą stronę"
Sejm przyjął dwa projekty dotyczące prawa aborcyjnego: dekryminalizacji pomocnictwa w przerywaniu ciąży oraz przywrócenia przesłanki embriopatologicznej, która pozwalała na legalne przerwanie ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Zofia Marcinek z Aborcyjnego Dream Teamu oceniła w "Pulsie Trójki", że powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku byłby przede wszystkim próbą odpowiedzi na presję społeczną i polityczną. - To jest niestety działanie, które oceniamy jako działanie pozorne - powiedziała. Jak wyjaśniła, znaczenie mają zarówno naciski ze strony społeczeństwa i aktywistek, jak i zbliżające się wybory.
Polecane artykuły
Marcinek zwróciła uwagę, że dotychczasowe przepisy nie zapewniały rozwiązań odpowiadających na potrzeby kobiet. - Kompromis aborcyjny już od lat nie działał, więc przywrócenie tej przesłanki tak naprawdę niewiele znaczy - stwierdziła.
Inaczej oceniła propozycję zmiany art. 152 Kodeksu karnego, dotyczącego przerywania ciąży za zgodą kobiety oraz pomocy w jej przerwaniu. - To już jest bardziej krok w dobrą stronę, bo dekryminalizacja jest jednym z ważniejszych naszych postulatów - podkreśliła. Jak tłumaczyła, karanie za pomoc w aborcji stanowi istotną barierę dla osób, które chcą przerwać ciążę - oceniła przedstawicielka Aborcyjnego Dream Teamu.
To właśnie kryminalizacja pomocy w aborcji jest tym, co najbardziej utrudnia dostęp do bezpiecznej i dostępnej, i godnej aborcji
Aleksandra Gajek: cyniczna gra tematem dzieci nienarodzonych
Zdecydowanie inaczej do projektów podeszła Aleksandra Gajek z Centrum Życia i Rodziny. Jej zdaniem dekryminalizacja pomocnictwa w aborcji nie jest działaniem na rzecz kobiet, lecz rozwiązaniem korzystnym dla środowisk opowiadających się za liberalizacją prawa. - Tematem życia dzieci nienarodzonych po prostu się cynicznie gra - powiedziała w "Pulsie Trójki". Gajek przekonywała, że projekt znoszący kary za pomoc w aborcji służy przede wszystkim celom politycznym.
Ustawa o pomocnictwie, o zniesieniu kar za pomocnictwo, jest w oczywisty sposób tylko i wyłącznie na rękę lobby aborcyjnemu. Tutaj nie ma co mówić, że to jest jakieś ratowanie kobiet czy działanie w obronie kobiet
Jej zdaniem za inicjatywą stoją również kalkulacje związane z poparciem wyborców. - Jest to działanie po prostu cyniczne, politycznie motywowane tylko i wyłącznie tym, żeby być może zmobilizować w jakiś sposób swój elektorat - oceniła.
Polecane artykuły
Zapytana o to, co rozumie przez określenie "lobby aborcyjne", Gajek wskazała na organizacje wspierające osoby chcące przerwać ciążę. - Są to organizacje, które w tym momencie w Polsce działają i organizują te aborcje w sposób nielegalny, które pomagają w zabijaniu dzieci, między innymi właśnie aborcyjnych - powiedziała.
Aborcyjny Dream Team odpowiada na zarzuty. "Żadna z tych aborcji nie jest nielegalna"
Do zarzutów dotyczących nielegalności działań organizacji pomagających w aborcji odniosła się Zofia Marcinek. Podkreśliła, że polskie prawo nie zabrania osobie w ciąży samodzielnego przerwania własnej ciąży. - Żadna z tych aborcji, w których my pomagamy, nie jest nielegalna - powiedziała. Marcinek zaznaczyła, że obawy przed konsekwencjami prawnymi mogą powstrzymywać kobiety przed szukaniem pomocy. - To jest manipulacja, na którą już coraz mniej osób się nabiera, a którą jednocześnie my bardzo często dementujemy, bo to jest to, czego kobiety bardzo się boją - stwierdziła. Jak dodała, strach może być wykorzystywany do zniechęcania kobiet do podejmowania decyzji o przerwaniu ciąży.
Taka próba wywołania tego lęku jest takim mechanizmem, z którym bardzo często się spotykamy, bo wiadomo, strach jest bardzo silną blokadą
Polecane artykuły
Przedstawicielka Aborcyjnego Dream Teamu odniosła się również do pomocy w organizowaniu wyjazdów do zagranicznych klinik. - Nie jest również złamaniem prawa wyjechanie na aborcję za granicę, do kliniki zagranicznej. Także organizacje, które pomagają w aborcjach w Polsce poprzez pomoc w zamówieniu tabletek, przez informacje o tym, jak się zamawia tabletki, albo przez organizację wyjazdu do kliniki za granicą, nie są to aborcje nielegalne w żadnym stopniu - powiedziała Marcinek.
Zakwestionowała również samo założenie, że dostęp do zabiegu medycznego powinien być ograniczany przez przepisy prawa w sposób, który budzi tak szerokie kontrowersje. Jej zdaniem debata o granicach dopuszczalności aborcji jest oderwana od realnych potrzeb osób, które chcą przerwać ciążę.
Dla mnie niekonstytucyjne, absurdalne i w ogóle niezgodne z porządkiem prawnym jest zakładanie, że dostęp do zabiegu medycznego może być motywowany, może być ograniczany prawnie
Przedstawicielka Aborcyjnego Dream Teamu podkreśliła, że aborcję należy rozpatrywać jako świadczenie medyczne. - Aborcja jest zabiegiem medycznym, jest jednym z najczęściej wykonywanych zabiegów medycznych na całym świecie - powiedziała.
Polecane artykuły
Gajek o protestach w sprawie aborcji. "To wynik manipulacji"
Aleksandra Gajek zapytana o protesty organizowane w wielu miejscowościach w Polsce stwierdziła, że ich uczestnicy reagują pod wpływem narracji, która - w jej ocenie - przedstawia aborcję jako zwykły zabieg medyczny i pomija kwestię życia nienarodzonego dziecka.
To nie jest zwykły zabieg medyczny. Jest to de facto pozbawienie życia człowieka, który już się rozwija, który już żyje, więc nie możemy tego w tych kategoriach traktować
Gajek podkreśliła również, że częstotliwość wykonywania danego zabiegu nie przesądza o jego ocenie etycznej. Jej zdaniem sposób przedstawiania aborcji wpływa na to, jak kobiety postrzegają obowiązujące przepisy i związane z nimi ograniczenia. - Jeżeli wpajamy kobietom taką propagandę, że jest to po prostu usunięcie ciąży, czyli, jakiegoś stanu, powiedzmy, fizjologicznego, nie nazywamy rzeczy po imieniu, to nie ma się co dziwić. Jeżeli podburzymy kobiety emocjonalnie, że jakieś prawa im się odbiera, że coś jest im ograniczane, to ja się nie dziwię, że kobiety w ten sposób zmanipulowane będą emocjonalnie reagować - podsumowała.
Polecane artykuły
Źródło: Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Paweł Michalak w mediach internetowych pracuje od blisko 20 lat. Doświadczenie zdobywał między innymi w redakcji Nowych Mediów Polsat News oraz w portalu polsatnews.pl. Z Polskim Radiem jest związany od 2018 roku. Obecnie pełni rolę redaktora portalu PolskieRadio24.pl w sekcji publicystyki antenowej. Zajmuje się głównie tematami politycznymi, przygotowując publikacje na podstawie rozmów z gośćmi głównych anten stacji - Jedynki, Trójki i Polskiego Radia 24. Odpowiada również za publikowanie audycji w formie podcastów.