Gdzie zginęła Janina Kalińska? Drugi odcinek Trójkowego podcastu "Zwyczajna kobieta"
Wrzesień 1983. W Obornikach Śląskich zostaje znalezione ciało blisko 50-letniej kobiety. W jaki sposób i z kim tam dotarła, skoro w poprzedni wieczór rozstała się z kochankiem we Wrocławiu?
"Zwyczajna kobieta"/ Foto: Polskie Radio
Justyna Mazur-Kudelska i Kamil Bałuk przygotowali podcast "Zwyczajna kobieta". To próba wyjaśnienia śmierci Janiny Kalińskiej we wrześniu 1983 roku. Ofiara, 47-letnia krawcowa z Chocianowa, zniknęła po spotkaniu z kochankiem we Wrocławiu. Następnego dnia jej ciało znaleziono w Obornikach Ślaskich. Jak tam dotarła? Z kim? I kiedy bawiła się w miejscowym lokalu z dancingiem - w sobotę czy niedzielę?
Polecane audycje
Milicjant, który prowadził śledztwo
W kolejnym odcinku podcastu Justyna Mazur-Kudelska i Kamil Bałuk odwiedzają Oborniki Śląskie - miejsce niezwykle ważne dla sprawy śmierci Janiny Kalińskiej. Podcasterka i dziennikarz sprawdzają, jak przebiegało śledztwo i porównują wersje wydarzeń przedstawione przez przesłuchane osoby.
Towarzyszy im niezwykle ważna osoba - milicjant, który wtedy brał udział w śledztwie. - Pamiętam tę sprawę: to prawdopodobnie ja ujawniłem miejsce odnalezienia zwłok, bo pamiętam szczegóły z ujawnionych zwłok. Piszę do Pani, gdyż chciałbym dopowiedzieć pewne szczegóły pobytu Janiny Kalińskiej na terenie Obornik Śląskich przed zabójstwem. Informacje, o których Pani w swojej relacji nie wspomina i których prawdopodobnie nie znał prowadzący śledztwo pan Dutkiewicz - napisał do Justyny Mazur-Kudelskiej były milicjant z Obornik Śląskich Jerzy Jurewicz w odpowiedzi na anons o poszukiwaniu osób mających jakiekolwiek informacje o sprawie śmierci Janiny Kalińskiej.
Zaskoczenia, rozbieżności, wątpliwości
I to właśnie Jerzy Jurewicz jest przewodnikiem i towarzyszem autorów podcastu po Obornikach Śląskich. On też wprowadza ich w atmosferę miasteczka w tamtych latach. I wraz z nim oglądają miejsce znalezienia zwłok, od niego dowiadują się, jak to miejsce wyglądało w roku 1983. - Byliśmy przekonani, że to było odludne miejsce, tymczasem okazało się, ze jest zupełnie inaczej - mówi Justyna Mazur-Kudelska. Ciało znaleziono w odległości dosłownie kilku metrów od drogi. I to w miejscu raczej widocznym.
Co więcej, jak się okazuje, przewodnik Justyny Mazur-Kudelskiej i Kamila Bałuka oraz osiem innych osób, widziało Janinę Kalińską w sobotę i niedzielę na dancingu w barze Relaks! Czy to oznacza, że kobieta przez dwa dni bawiła się przed śmiercią w tym miejscu? Bynajmniej - okazuje się bowiem, że w zeznaniach są rozbieżności, co do daty, kiedy ją widziano. A więc mogła to być sobota, ale także - niedziela. I - co najważniejsze - to nie są jedyne nieścisłości, rozbieżności i niespodzianki, które odkrywają Justyna Mazur-Kudelska i Kamil Bałuk. Pojawia się też niezwykle ważne pytanie czy Janina Kalińska zginęła tam, gdzie ją znaleziono?
Przypominamy, że po emisji każdego nowego odcinka na antenie Trójki Kamil Bałuk i Justyna Mazur- Kudelska będą pełnić dyżur telefoniczny. Do 21.20 będą czekać na informacje dotyczące sprawy. Nowe odcinki ich podcastu pojawiać się będą w każdą środę o godz. 20.05 na antenie Trójki, a w każdy czwartek od 20.00 na platformie podcastowej PolskieRadio.pl.
Redakcja poleca
Źródło: Zwyczajna kobieta
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Redaktor portalu internetowego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Od zawsze zajmuje się szeroko pojętą kulturą, a szczególnym wskazaniem na kino, teatr i telewizję, chociaż nieobca jest mu również tematyka historyczna i polityczna. Pracę w mediach zaczynał wraz z Radiem ZET, by później współpracować z prasą, telewizją i portalami internetowymi. Z Polskim Radiem związany jest od pięciu lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.