Aplikacja "Gdzie się ukryć?" już działa. Dowiesz się, gdzie możesz się schronić
Ruszyła bezpłatna aplikacja rządowa, która wskazuje lokalizację najbliższych punktów schronienia i pomaga do nich trafić. Ponad 88 tys. miejsc może zapewnić azyl dla nawet 24 milionów osób.
Specjalny Trening Reagowania na zagrożenie atakiem z powietrza./ Foto: East News/Wojciech Olkusnik
Narzędzie pozwala szybko znaleźć najbliższą kryjówkę i nie wymaga dostępu do internetu, aby do niej doprowadzić. Można je pobrać przez sklep App store i Google Play. Informacje o miejscach schronienia można znaleźć także na stronie gdziesieukryc.pl.
Polecane audycje
Czym są punkty schronienia?
- To tymczasowe miejsca ukrycia m.in. przed skutkami zjawisk pogodowych czy odłamkami, różniące się prawnie od tradycyjnych schronów. Ich fizyczne oznaczenie w terenie trwa od września 2026 roku i do końca tego roku wszystkie takie punkty powinny mieć już specjalną tabliczkę informującą, że są to miejsca ukrycia - wyjaśnia rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka.
Jak pracuje aplikacja?
- Mamy tutaj dwa tryby: pełny, który posiada obracająca się mapę z pozycją użytkownika i zaznaczonymi punktami ale także tryb uproszczony stworzony dla osób mających trudności z mapą. Pokazuje on odległość, kierunek, nadaje komunikaty głosowe bez wyświetlania mapy - tłumaczy rzeczniczka. Jednocześnie przypomina, że obowiązek udostępnienia schronienia pojawia się w momencie wystąpienia zagrożenia. Z tego powodu część obiektów może nie być dostępna przez cały czas. Aplikacja ma przycisk 112, który pozwala na natychmiastowe połączenie z numerem alarmowym. Można w niej również znaleźć informacje, jak się zachować w przypadku ewakuacji, pożaru, blackoutu.
Polecane artykuły
Źródło: PAP
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Zajmuje się głównie problematyką społeczną. W centrum jej zainteresowań stoi człowiek i jego historia. Nie boi się tematów trudnych, kontrowersyjnych, bolesnych. Wierzy, że właśnie o nich należy rozmawiać. Oswajać je, bo one nie znikną tylko dlatego, że odwrócimy wzrok. Do dziennikarstwa wróciła po kilku latach przerwy. Wcześniej pracowała w redakcji zagranicznej dziennika „Rzeczpospolita”. Specjalizowała się w sytuacji politycznej na Bałkanach, w szczególności w B. Jugosławii. Mówi m.in. w j. serbskim.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.