"Zielono mi" - piosenka, której Andrzej Dąbrowski bardzo nie chciał zaśpiewać
"Zielono mi" to jedna z tych piosenek, które mimo upływającego czasu - od jej nagrania minęło 56 lat! - wciąż są słuchane. A przecież Andrzej Dąbrowski, który ją zaśpiewał, długo się przed nią bronił…
Andrzej Dabrowski/ Foto: PAP/Ireneusz Sobieszczuk
Michał Margański kontynuując opowieści o piosenkach z tekstem Agnieszki Osieckiej, tym razem opowiada o "Zielono mi". Ten wielki przebój liryczny z muzyką Jana Ptaszyna Wróblewskiego miał premierę w roku 1970, a zaśpiewał go Andrzej Dąbrowski. Niedużo jednak brakowało, a trafiłby do kogoś innego…
Polecane audycje
Andrzej Dąbrowski twardo mówi "Nie!"
Od samego początku "Zielono mi" było pomyślane jako piosenka dla Andrzeja Dąbrowskiego. Był z tym jednak jeden problem - on nie chciał jej zaśpiewać. Dlaczego? Bo nie chciał śpiewać w języku polskim! Karierę muzyczną zaczynał jako perkusista i wokalista jazzowy. I początkowo śpiewał wyłącznie w języku angielskim. Dlatego, kiedy usłyszał propozycję zaśpiewania po polsku, kategorycznie odmówił.
- "Zielono mi" to była moja pierwsza piosenka polska, jaką w ogóle nagrałem. Zacząłem śpiewać zupełnie odwrotnie, niż trzeba było. To znaczy najpierw za granicą, z zespołem Michała Urbaniaka po angielsku. Przyjechałem do Polski po dwóch latach pobytu w Skandynawii i wtedy zacząłem śpiewać po polsku, do czego namówił mnie Andrzej Jaroszewski - wspominał po latach w jednym z wywiadów w Trójce.
Głowna nagroda w Opolu
Wspomniane przez Dąbrowskiego namawianie trwało, bagatela, ponad trzy tygodnie. I kiedy już wszyscy zaczęli się przyzwyczajać do myśli, że piosenka trafi do kogoś innego, Andrzej Dąbrowski się zgodził. Być może pomógł fakt, ze muzykę skomponował Jan Ptaszyn Wróblewski, co sprawiło, że miała delikatny, jazzowy klimat. "Zielono mi" zostało nagrane na Myśliwieckiej, nb. w studiu S-1, które po latach otrzymało nazwę Studia im. Agnieszki Osieckiej.
- Piosenka była zakwalifikowana do Opola. To był rok 1970, Festiwal Polskiej Piosenki. W Opolu zaśpiewałem z ogromną tremą, bo to był mój pierwszy taki koncert po polsku. I w ogóle przed tak wielką publicznością… W każdym razie zaśpiewałem i czekałem długo na wynik - opowiadał muzyk. - Pamiętam jeszcze, że do późna spacerowałem z Zosią Czernicką, bo jej ojciec był we władzach festiwalu. I dowiaduję się w nocy, że ta piosenka zdobyła na główną nagrodę! Myślałem, że to jest nieprawda, że ktoś po prostu robi mi dobry kawał… No, ale okazało się że to była prawda.
O uczuciach bez "kocham" i "miłość"
"Zielono mi" to piosenka o tyle niezwykła, że mówiąc o uczuciach, ani razu nie używa słowa "miłość", ani "kocham". Nie ma w niej deklaracji czy dramatycznych uniesień, a mimo to jest pełna emocji i czułości. Jest za to stan wewnętrznej harmonii, poczucie bezpieczeństwa i ukojenia, które daje bliskość drugiego człowieka…
Być może to sprawia, że po blisko 60 latach ten utwór jest tak aktualny. Zaśpiewali go m.in. Krzysztof Krawczyk, Andrzej Zaucha, Anna Maria Jopek, Mariusz Lubomski, a także Katarzyna Nosowska i Ania Rusowicz. I wciąż sięgają po niego nowi artyści.
Redakcja poleca
Źródło: Ponad Czasem
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Redaktor portalu internetowego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Od zawsze zajmuje się szeroko pojętą kulturą, a szczególnym wskazaniem na kino, teatr i telewizję, chociaż nieobca jest mu również tematyka historyczna i polityczna. Pracę w mediach zaczynał wraz z Radiem ZET, by później współpracować z prasą, telewizją i portalami internetowymi. Z Polskim Radiem związany jest od pięciu lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.