Polska odpowiedź na amerykańskie country. O "Balladzie wagonowej" Maryli Rodowicz
"Ballada wagonowa" to jeden z przebojów Maryli Rodowicz, do którego tekst stworzyła Agnieszka Osiecka. O historii utworu, który jest odpowiedzią na amerykańskie country, opowiedział Michał Margański.
Maryla Rodowicz w telewizyjnym programie rozrywkowym "Televariete - Dzień się budzi" (zdjęcie z 1969 roku)/ Foto: PAP/Jan Morek
W "Ponad czasem" kontynuujemy opowieść o piosenkach, do których tekst napisała Agnieszka Osiecka. Tym razem Michał Margański opowiedział o "Balladzie wagonowej", która ukazała się na pierwszej płycie Maryli Rodowicz "Żyj mój świecie" w 1970 roku.
Polecane audycje
Tekst do piosenki "Ballada wagonowa" powstał najprawdopodobniej właśnie w pociągu, to polska odpowiedź na amerykańskie country. Utwór z tekstem Agnieszki Osieckiej i muzyką Andrzeja Zielińskiego ze Skaldów powstał na odległość.
Dziś jest to częsta praktyka, ale mówimy o czasach przez internetem, bo chodzi o przełom lat 60. i 70., kiedy do Polski trafiła moda na hipisów, wdzięcznie przetłumaczonych jako "dzieci kwiaty".
- Odległość w każdym razie była spora, ponieważ tekst został napisany w Stanach Zjednoczonych, gdzie Agnieszka Osiecka przebywała jako stypendystka Fundacji Forda. Muzyka z kolei rodziła się pod Krakowem, gdzie mieszkał Andrzej Zieliński.
Maryla Rodowicz o "Balladzie wagonowej"
Utwór śpiewała oczywiście Maryla Rodowicz, tworząc w ten sposób jeden z największych swoich przebojów, który doczekał się także teledysku. - Agnieszka od razu mnie odnalazła i od razu zaproponowała mi swoje teksty - mówiła Maryla Rodowicz, którą usłyszeliśmy na archiwalnym nagraniu.
- Jeden z pierwszych tekstów to właśnie piosenka "Ballada wagonowa". Agnieszka była wtedy w Stanach i przysłała ten tekst pocztą. Agnieszka miała swoje biurko, pracowała w Trójce, w redakcji "Radiowego Studia Piosenki". Powiedziała, że mogę tam przychodzić, otworzyć szufladę i pogrzebać w jej tekstach. Wtedy przysłała ze Stanów, z tej swojej podróży, piosenkę "Ballada wagonowa", którą napisała rzekomo w pociągu - opowiadała piosenkarka.
- Była taka para studentów w Łódzkiej Szkole Filmowej reżyser Jerzy Sztwiertnia i operator Witek Adamek. Oni zrobili film dyplomowy oparty o moje piosenki. Wzięli chyba osiem piosenek i zrobili teledyski. Ten film się nazywał "Ballada wagonowa". Dzięki nim mam takie świetne pierwsze teledyski - wspominała Maryla Rodowicz.
- Dysponowaliśmy tylko kamerą i czarno-białą taśmą 35 mm - tak pracę nad teledyskiem wspominał Witold Adamek. - Oczywiście był scenopis, który musiał być zatwierdzony przez telewizję. (…) Pracowaliśmy jedną kamerą i mieliśmy niewiele taśmy. (...) Jak robiliśmy teledyski, to najważniejsza była osoba, która w nim występuje i piosenka. (...) Najważniejsza była dla nas Maryla, która fantastycznie się fotografowała, śpiewała fantastyczne piosenki - mówił Adamek.
Redakcja poleca
Źródło: Ponad czasem
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Redaktorka w portalu internetowym Programu Trzeciego Polskiego Radia, wcześniej związana z redakcją tvn24.pl. Zmieniła politykę na kulturę i dziś najchętniej pisze o literaturze, filmie i teatrze. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyła także studia podyplomowe z filmoznawstwa na Uniwersytecie SWPS.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.