"Okularnicy": hymn młodej polskiej inteligencji, który nie spodobał się cenzurze
Już od pierwszego wykonania w STS-ie "Okularnicy" zachwycili polską publiczność, błyskawicznie stając się hymnem polskiej inteligencji nie tylko czasów gomułkowskiej "małej stabilizacji".
Przez lata najbardziej znani byli "Okularnicy" w wykonaniu Sławy Przybylskiej [16:9]/ Foto: PAP/Marian Sokołowski
W "Ponad czasem" kontynuujemy opowieść o piosenkach, do których tekst napisała Agnieszka Osiecka. Tym razem Michał Margański opowiedział o "Okularnikach", jednej z tych jej piosenek, które mają bardzo silny rys społeczny, a nawet - polityczny.
Polecane audycje
Uspołecznieni, rozpolitykowani młodzi z STS-u
Piosenka, o której opowiada Michał Margański, powstała na potrzeby warszawskiego STS-u, czyli Studenckiego Teatru Satyry. - W tamtych latach, późnych 50. i wczesnych 60., byłam pod bardzo silnym wpływem moich kolegów, którzy byli bardzo uspołecznieni, rozpolitykowani. I pod ich wpływem napisałam takie piosenki, jak na przykład "Okularnicy". A Jarek Abramow, nasz główny autor tekstów, dramaturg, jeden z wodzów duchowych, napisał też i muzykę do nich - wspominała Agnieszka Osiecka w rozmowie z Janem Borkowskim. - Nie wiem, czy gdybym ich nie znała, napisałabym taką piosenkę - przyznała.
Podwyżka od cenzury
Jednak nim piosenkę usłyszeli widzowie, Osiecka musiała zmierzyć się z cenzorem, który oprotestował i zatrzymał tekst. Chodziło o wersy
"Potem żyją na wsi, w mieście / Za te polskie tysiąc dwieście…"
Cenzor uznał, że podana w tekście kwota jest za niska, więc poetka musiała ten fragment przeredagować. W efekcie powstała równie, a może nawet bardziej, wymowna fraza
"Potem wiążą koniec z końcem / Za te polskie dwa tysiące…"
I ona została już zaakceptowana. Można wiec powiedzieć, że, przynajmniej w piosence, polska inteligencja dostała podwyżkę od cenzury.
Przypadkowy sukces
"Okularnicy" trafili do Opola, na I Festiwal Polskiej Piosenki. Miała ją śpiewać Zofia Merle, ale ponieważ nie mogła, zastąpiła ją Kazimiera Utrata. - Byłam nieprzygotowana, nieprzytomna ze strachu - wspominała po latach. Ale to nie przeszkodziło, by wyśpiewała pierwszą nagrodę w kategorii piosenki estradowo-artystycznej. I wróciła do domu z telewizorem oraz kompletem do kawy.
Nagrodę dostali także twórcy piosenki, czyli Agnieszka Osiecka i Jarosław Abramow. Wg poetki była to "fura pieniędzy", czyli 4 tysiące zł., które wystarczyły na jedną ratę za motorówkę, której wtedy była właścicielką. Warto przy okazji zwrócić uwagę, że wartość tej nagrody była dwukrotnie wyższa od sumy, za jaką w piosence tytułowi okularnicy "wiążą koniec z końcem"…
"Okularnicy" wiecznie żywi
"Okularnicy" stali się hymnem STS-u, ale przede wszystkim hymnem młodej (i nie tylko) polskiej inteligencji. Na początku lat 60. opisywali ich sytuacje w warunkach słynnej "małej stabilizacji" czasów Gomułki. A po debiutanckim wykonaniu Kazimiery Utraty, wersję radiową nagrała Sława Przybylska i to ona jest najbardziej znana. W kolejnych latach śpiewała ją także Alina Janowska, Zofia Kucówna, Magda Umer, a nawet - Tadeusz Łomnicki!
Jednak kolejne lata (i rządy) mijały, a sytuacja niewiele się zmieniała - okazało się, że gorzka wymowa tej piosenki, jest równie aktualna w czasach Gierka, jak i późniejszych. Ba, nawet zmiana ustroju niewiele pomogła.
Czy właśnie z tej uniwersalności i ponadczasowości wzięła się popularność tej piosenki? Bo również nowym tysiącleciu artyści uznali, że "Okularnicy" mówią coś aktualnego o świecie i życiu. Po ten utwór sięgnęli Kora, Janusz Radek, Anna Maria Jopek, Czesław Śpiewa i Raz Dwa Trzy. I na pewno nie bez powodu założona Agatę Passent fundacja zajmująca się spuścizną po Agnieszce Osieckiej, nazywa się właśnie "Okularnicy".
Redakcja poleca
Źródło: Ponad czasem
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Redaktor portalu internetowego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Od zawsze zajmuje się szeroko pojętą kulturą, a szczególnym wskazaniem na kino, teatr i telewizję, chociaż nieobca jest mu również tematyka historyczna i polityczna. Pracę w mediach zaczynał wraz z Radiem ZET, by później współpracować z prasą, telewizją i portalami internetowymi. Z Polskim Radiem związany jest od pięciu lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.