Jak się ma program do rzeczywistości?
Dr Anna Materska-Sosnowska (politolog): Partie muszą mieć całościowe programy, bo inaczej głosowalibyśmy tylko na to, kto ma ładniejszy uśmiech bądź kolor sukienki.
Foto: PAP/Paweł Supernak
Podwyżka płacy minimalnej, likwidacja KRUS czy obowiązku składania rocznych zeznań podatkowych to tylko niektóre z wyborczych obietnic. Brzmią zachęcająco warto więc postawić sobie pytanie czy wyborcy kierują się nimi, czy też zapoznają z programem? A jeśli czytają, to dlaczego nie wierzą w ich realizację.
Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego dr Anna Materska-Sosnowska jest przekonana, że program ma znaczenie zarówno dla wyborców, jak i samych partii. - Politycy muszą przecież skądś wyciągnąć główne hasła kampanii.
Jej zdaniem część wyborców sięga do programów, by poznać poglądy partii na tematy gospodarcze i społeczne, ale niezależny konsultant polityczny Wiesław Gałązka temu zaprzecza. – Większość wyborców nie kieruje się programami lecz sympatią, która opiera się na orientacji danej partii i najważniejszych aktualnie głoszonych poglądach – powiedział.
Słuchacze Trójki zwrócili uwagę, że w polskiej polityce od lat znajdują się te same osoby, które na potrzeby kolejnych wyborów zmieniają swoje poglądy. Dotyczy to także, choć w mniejszym stopniu, elektoratu.
Dodatkowy problem stanowi fakt, że po upływie kadencji społeczeństwo nie rozlicza polityków ze złożonych obietnic. Może więc programy są zbędne, a - jak twierdzi prof. Adam Grzegorczyk z Wyższej Szkoły Promocji - mogłyby je zastąpić instrumenty marketingu politycznego?
Wysłuchaj całej audycji z udziałem słuchaczy, w której wypowiadał się także Michał Sutowski z "Krytyki politycznej", a Małgorzata Prokop-Paczkowska z Ruchu Palikota i Paweł Poncyljusz (PJN) prezentowali najważniejsze założenia programowe swoich partii.
Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po 12.00..