Jak piją Polacy i z czym kojarzy nam się alkohol? Audycja Agnieszki Laskowskiej

Statystyki napawają optymizmem - coraz mniej Polaków deklaruje picie alkoholu. Producenci napojów wyskokowych jednak nie odpuszczają i nie ustają w wymyślaniu nowych sposobów ich promocji, także wśród najmłodszych. W reklamach alkohol przedstawiany jest jako nieodłączny element dobrej zabawy, kontaktów społecznych, relaksu. Jak to zmienić? - o tym w "Rozmowie w Trójce".

Jak piją Polacy i z czym kojarzy nam się alkohol? Audycja Agnieszki Laskowskiej

Puste butelki i puszki po alkoholu pozostawione na ulicy w Warszawie.

Foto: Tomasz Oszczepalski/East News

Gościem audycji Agnieszki Laskowskiej była dr n. med. Bogusława Bukowska, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, specjalistka w dziecinie psychoterapii uzależnień, certyfikowany terapeuta uzależnień.

Posłuchaj audycji Trójki:

Wolność i dobra zabawa a nie kac i ból głowy

Gdy myślimy o alkoholu to bardzo często pierwsze co nam przychodzi na myśl, to czas wolny, relaks, celebracja różnego rodzaju okoliczności. Mówimy nawet, że "trzeba coś oblać". Czy jest jakiś sposób na przerwanie tej odwiecznej tradycji?

- Istotnie alkohol bardzo często kojarzy nam się z wypoczynkiem, przyjemnością. Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że taka funkcja alkoholu została w szczególności wzmocniona przez przekaz reklamowy, który od wielu już lat towarzyszy nam w godzinach wieczornych - mówi dr n.med. Bogusława Bukowska. - W określonym celu oczywiście - aby picie napojów alkoholowych zostało znormalizowane, aby społeczeństwo myślało, że jest to nieodłączny element dobrej zabawy, bycia w towarzystwie, nawiązywania więzi i relacji. To jest coś, co wiele osób ma wdrukowanych - dodaje ekspertka i podkreśla, że na szczęście nie jest to zdefiniowane na zawsze. - Musimy podjąć próbę, żeby ten sposób myślenia o alkoholu, który jest substancją toksyczną, szkodliwą, rakotwórczą jednak zmienić - zaznacza i przyznaje, że obecnie w badaniach widzimy największy odsetek osób niepijących. CBOS podaje wyraźną zmianę postawy wobec picia. 23 proc. Polaków deklaruję abstynencję. To największy odsetek abstynentów w ciągu ostatnich trzydziestu lat.

Nie piję, bo nie mam takiej potrzeby

Zmiana postaw wobec alkoholu zauważana jest w szczególności wśród młodych dorosłych - osób w wielu 18-24 lata. - Co ważne, w tej grupie około 90 proc. twierdzi, że nie pije, ponieważ nie ma takiej potrzeby - zauważa dr n. med. Bogusława Bukowska. - To są postawy, które chcemy kształtować, że alkohol nie musi być nieodłączną częścią i elementem zabawy i wspólnego spędzania czasu w towarzystwie - podkreśla.

Wiele osób zwraca uwagę na to, że alkohol jest w Polsce legalny. To prawda - przyznaje dr n.med. Bogusława Bukowska i dodaje, że coraz więcej wiemy jednak o szkodliwości napojów alkoholowych. - WHO szacuje, że alkohol ma związek z około 200 chorobami: układu sercowo-naczyniowego, zaburzenia psychiczne - wymienia. Do tego dochodzą urazy po alkoholu, wypadki samochodowe spowodowane przez pijanych kierowców czy przemoc domowa. - Szacujemy, że w Polsce około milion dzieci potrzebuje pomocy specjalistycznej z powodu tego, że żyje w rodzinie z problemem alkoholowym. Dlatego należy podjąć wysiłek i rozmawiać ze społeczeństwem wskazując, jak ogromne szkody ponosimy - dodaje ekspertka. - Różne są oczywiście metodologie szacowania społecznych kosztów picia napojów alkoholowych. Według tych badań, które były prowadzone na zlecenie Krajowego Centrum, to są 93 miliardy złotych. To są ogromne pieniądze - zaznacza.

Kiedy alkohol staje się problemem?

Zdaniem dr n. med. Bogusławy Bukowskiej powinna nas zaniepokoić sytuacja, w której nasze myśli nadmiernie krążą wokół tego, kiedy będzie najbliższa okazja, aby się napić. - Lub kiedy zdajemy sobie sprawę, że generalnie alkohol nam często towarzyszy w takim myśleniu, jak planujemy dzień - wymienia. Przykładem mogą być słowa: wreszcie się napiję. - To jest absolutnie sygnał alarmowy, że należy szczerze porozmawiać ze sobą, a jeśli to możliwe - ze specjalistą - dodaje.

Przyznanie przed samym sobą, że taki problem istnieje, może nie być proste. Niektórzy obawiają się stygmatyzacji. Na szczęście coraz więcej znanych osób mówi publicznie o swoim problemie. Widzimy też efekty edukacji publicznej. - To wszystko przyczynia się do tego, ze przynajmniej niektórym osobom jest łatwiej w pewnym momencie skonfrontować się z tym, w jaki sposób piją - zaznacza ekspertka.

Pomagać alkoholikowi, czy pozwolić mu upaść?

Jak przyznaje dr n. med. Bogusława Bukowska to stary sposób myślenia. - W chwili obecnej jest on nieaktualny - podkreśla i dodaje, że dobrze jest racjonalnie podejmować interwencje. - Rekomendujemy kontakt ze specjalistą, ale nie czekamy na to dno, tylko interweniujemy wcześniej. Natomiast chcę tu zwrócić uwagę, że ta racjonalna pomoc jednak ma swoją określoną charakterystykę, czyli nie możemy przyjmować odpowiedzialności za osobę, która pije problemowo - mówi ekspertka i przypomina, że choroba alkoholowa jest chorobą demokratyczną, może zdarzyć się każdemu.

Więcej na ten temat w audycji Agnieszki Laskowskiej "Rozmowa w Trójce".

Magdalena Hejna