Ważka i samuraj, czyli połączenie praktyczności z rozbudowaną symboliką

Co wspólnego może mieć ważka z samurajem? Okazuje się, że bardzo dużo, a udowadnia to wystawa "Akitsushima. Wyspa Ważek" w Muzeum Sztuki i Techniki japońskiej Manggha. O niej rozmawia w audycji "Terra Kultura" Agnieszka Obszańska.

Ważka i samuraj, czyli połączenie praktyczności z rozbudowaną symboliką

Hełm samurajski z ważką

Foto: mat. prasowe/ Muzeum Manggha

Natura przenika każdy aspekt życia Japończyków, także ten związany z mitem samurajów. I tak ważka (jap. tonbo) zajmuje wyjątkowe miejsce w japońskiej ikonografii, stanowiąc fascynujące ogniwo łączące świat natury z rygorystycznym etosem klasy samurajskiej. W kulturze japońskich wojowników ważka zyskała miano kachimushi, czyli "owada zwycięstwa". Interpretacja ta opierała się na specyficznych obserwacjach entomologicznych: ważka nigdy nie cofa się w locie, co czyniło ją doskonałą metaforą nieugiętości, determinacji i odwagi na polu bitwy.


Praktyczność i symbolika

Wystawa przedstawia wyjątkową kolekcję japońskich zbroi, a także innych militariów, które łączy motyw ważki. Towarzyszą jej drzeworyty i malowidła przedstawiające kwiaty, ważki i motyle oraz dynamiczne grafiki ukazujące wojowników (musha-e). Zestawienie tych przedmiotów pozwala spojrzeć na samurajskie uzbrojenie nie tylko jako na świadectwo historii militarnej Japonii, lecz także jako na złożony fenomen artystyczny. W detalach pancerzy i hełmów widoczny jest wysoki poziom dawnego rzemiosła, ale również szczególna wrażliwość estetyczna, w której obserwacja natury przenikała do przedmiotów związanych z walką, władzą i reprezentacją.

Jednocześnie obecność tak delikatnego motywu w kontekście militarnym odsłania charakterystyczną cechę japońskiej kultury wizualnej: zdolność łączenia funkcji praktycznej z rozbudowaną warstwą symboliczną i estetyczną. Zbroja samurajska nie była wyłącznie narzędziem ochrony ciała. Stanowiła także przedmiot reprezentacyjny, nośnik tożsamości rodowej, znaku statusu oraz indywidualnego programu symbolicznego właściciela. Ornamentyka inspirowana światem natury nie pełniła więc jedynie funkcji dekoracyjnej, lecz była częścią szerszego języka znaczeń, w którym zwierzęta, rośliny i zjawiska przyrody opisywały cechy człowieka, jego postawę wobec świata oraz miejsce w porządku społecznym.

Duch dawnych samurajów

Prezentowane dzieła pochodzą z kolekcji Wiktorii i Adama Jurgilewiczów. - Moja fascynacja Japonią zaczęła się we wczesnej młodości, kiedy jako chłopiec oglądałem filmy Akiry Kurosawy o samurajach - to rozpalało moją wyobraźnię. Poprzez te filmy po raz pierwszy zetknąłem się z kulturą japońską, samurajami, zbrojami i myślę, że od tego to się zaczęło. Później była oczywiście kontynuacja: fascynacja krajem, kulturą, ludźmi, naturą… Aż wreszcie przyszedł moment, kiedy zetknąłem się ze swoją pierwszą zbroją samurajską. Było to w małym sklepiku na półwyspie Izu w Japonii, gdzie byliśmy z moją żoną i dwójką naszych serdecznych przyjaciół z Japonii. Właśnie tam, z tyłu sklepu pojawiła się przed nami niespodziewanie ta zakurzona, zaśniedziała zbroja. Była to bardzo prosta, siermiężna, typowa zbroja bojowa - opowiada Adam Jurgielewicz. -  Najważniejszym elementem każdej zbroi jest hełm, czyli kabuto. On wyróżnia wojownika, daje o sobie znać na polu walki, ponieważ znajduje się najwyżej na linii wzroku. Hełm często stanowi 2/3 wartości całej zbroi. Hełm, który ujrzeliśmy wtedy, był z czasów, kiedy już istniała broń palna, w związku z tym był opływowy i przystosowany do "odbijania" kul z arkebuzów. Ta zbroja była ciemna, wręcz smutna, ale tchnął z niej duch dawnych samurajów - wspomina.

- Jak się później okazało, wewnątrz tej zbroi była sygnatura, taki podpis przeglądu technicznego. Była to data 1848, a więc końcówka okresu Edo. Zbroja posiadała również kamon czyli oznaczenie rodowe, w postaci tzw. sześciu gwiazd. Można w ten sposób łatwo zidentyfikować ród, do którego należał samuraj ubierający tę zbroję - w tym przypadku był to ród Toda. I jeżeli połączymy to z datą widniejącą wewnątrz zbroi, wskazuje, iż była to zbroja samuraja przebywającego w zamku Matsumoto, gdyż ród Toda władał tym zamkiem właśnie w tym okresie - tłumaczy.


Pierwsza zbroja i pierwsza ważka

Gdy rozmowa z właścicielem zbroi dobiegła końca i jej zakup został przypieczętowany, Japończyk wręczył państwu Jurgielewiczom niewielki prezent: żelazne maedate w kształcie ważki. I powiedział, że ich determinacja przypominała mu właśnie tego owada, który według japońskiej tradycji porusza się wyłącznie do przodu, nigdy nie cofając się w locie.

W japońskiej kulturze ważka oprócz determinacji była również symbolem odwagi, wytrwałości i zwycięstwa. Nazywano ją kachimushi – "owadem zwycięstwa", a w dawnych kronikach Japonia bywała określana poetyckim imieniem Akitsushima – "Kraina Ważek". To właśnie motyw ważki stał się osią zbiorów państwa Jurgielewiczów. Z czasem zaczęli dostrzegać go na hełmach, pancerzach, płaszczach, kołczanach, strzemionach i oprawach mieczy. Ten z pozoru drobny detal połączył różne obiekty w jedną opowieść o estetyce, symbolice i duchowym świecie samurajów.

Całej rozmowy można wysłuchać »TUTAJ«.

 

 

Piotr Radecki