Stach Szabłowski: przerzucić most między latynoską a polską wrażliwością gotycką

Jak co roku, we wrocławskiej Galerii BWA powstała wystawa we współpracy z Festiwalem Filmowym TAURON Nowe Horyzonty. Tym razem nazywa się "Gotycka gorączka" i jest inspirowana przeglądem latynoamerykańskich filmów tego nurtu. I właśnie o niej Agnieszka Obszańska rozmawiała w audycji Terra Kultura.

Stach Szabłowski: przerzucić most między latynoską a polską wrażliwością gotycką

Wystawa "Gotycka gorączka". Maurycy Gomulicki, Jerónimo Hagerman, projekt "Fúnebre"

Foto: mat. prasowe/Maurycy Gomulicki/BWA Wrocław

- W ramach Sceny Artystycznej 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TAURON Nowe Horyzonty poszerzamy geografię poszukiwań gotyckiej wrażliwości. "Gotycka gorączka" to wystawa o fascynacji mrokiem - przeżywanej w blasku dwóch słońc. Jedno rozpala Amerykę Łacińską, drugie rozgrzeje Wrocław. "Gotycka gorączka" obejmie wszystkich, wyrażając pragnienie życia na własnych warunkach - piszą organizatorzy.


Gotycka gorączka Gotycka gorączka

Odkrywanie latynoskich tożsamości

Podczas tegorocznej edycji 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TAURON Nowe Horyzonty trwa przegląd filmów latynoamerykańskich pod tytułem "Gotycka gorączka". Gotyk, jako kostium kulturowy, został przeszczepiony na grunt kolonialnej estetyki i postkolonialnych historii. "Gotyk tropikalny" - początkowo nurt literacki, a potem także filmowy - łączy kino gatunkowe, kontrkulturową energię i lokalny folklor z krytyką społeczną. Kierunek zapoczątkowany w latach 80. XX wieku przez kolumbijską grupę Cali, w następnych dekadach objął sąsiednie kraje, stając się jednym z najważniejszych narzędzi do odkrywania latynoskich tożsamości, dziedzictwa postkolonialnego, międzykulturowych zderzeń i połączeń.

- To nowe kino latynoamerykańskie. Ruch narodził się w Kolumbii, gdzie filmowcy czuli, że horror, niesamowita konwencja gotycka, być może jest najlepszym kodem do opowiedzenia rzeczywistości, w której żyją. Rzeczywistości tropikalnej, ale też niełatwej rzeczywistości politycznej i społecznej, naznaczonej przemocą, nierównościami - opowiada Stach Szabłowski, który wraz Ewą Szablowską i Joanną Stembalską z BWA jest kuratorem wystawy.

Tytuł, który generuje sprzeczność

Hasło "gotyk tropikalny" to zestawienie przeciwstawnych wydawałoby się pojęć. - Rzeczywiście, w tytule można wyczuć pewną sprzeczność. Bo myśląc o wrażliwości gotyckiej wyobrażamy sobie przede wszystkim takie scenografie, w których jesteśmy wychowani: fascynowanie się mrokiem, ciemną stroną egzystencji, egzotyzowaniem. Matrycą byłoby malarstwo Kaspara Davida Friedricha [wybitny niemiecki malarz romantyczny - red.], czyli samotny, melancholijny wędrowiec błądzący po opuszczonym cmentarzu, zapuszczający się w jakieś gotyckie ruiny, albo stojący nad brzegiem zimowego Bałtyku i patrzący w ciemność… - tłumaczy rozmówca Agnieszki Obszańskiej. - Tymczasem w gotyku tropikalnym mamy do czynienia z innymi warunkami postawionymi przez tamto miejsce. Czyli jest to gotyk barwny, gotyk nadmiaru: nie dzieje się w krypcie, ale w pełnym słońcu, w otoczeniu bardzo bujnej wegetacji, która jest jakby drugą stroną medalu - stwierdza.


Co nas dzieli, co nas łączy

I właśnie ta "druga strona medalu" okazuje się najbardziej zaskakująca, ale i najciekawsza. - Interesowało nas to, że można przeżywać emocje, które obsługuje gotycka wrażliwość, z innymi rekwizytami, w innej scenografii, niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Postanowiliśmy na wystawie przerzucić pewien most pomiędzy latynoską wrażliwością gotycką, a polską a nawet - wrocławską. Bo pomyśleliśmy, że mimo odległości, która nas dzieli, są też rzeczy, które nas łączą. Na przykład bardzo mocno postkatolicka wyobraźnia, w której jesteśmy bardzo mocno zanurzeni. Także status peryferii nowoczesności i miejsc, które dotknięte są rozmaitymi postkolonialnymi bólami fantomowymi – wyjaśnia Trójkowy gość. - Więc szukaliśmy różnic, ale też podobieństw. I postanowiliśmy zrobić wystawę, na której, wspólnie z artystami latynoamerykańskimi, chcieliśmy przeżywać te emocje, do których takim software'em estetycznym jest wrażliwość gotycka - wskazuje.

Wystawę "Gotycka gorączka" we wrocławskim BWA można oglądać do 26 sierpnia. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej i w mediach społecznościowych.

Całej rozmowy można wysłuchać »TUTAJ«.


 

Piotr Radecki