Rosja szykuje prowokację w Polsce? Jacek Siewiera: na pewno to zrobią
Zdaniem Jacka Siewiery, byłego szefa BBN, w najbliższym czasie możemy spodziewać się rosyjskiej prowokacji. Jak stwierdził, Moskwa "na pewno to zrobi, należy tylko pytać o to, jaki scenariusz wykorzysta".
Jacek Siewiera
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Od zachodnich ekspertów i wywiadów coraz częściej płyną informacje o możliwym ataku Rosji na jedno z państw NATO
- Rosyjska doktryna wojny asymetrycznej zakłada dwie drogi eskalacji, jedną z nich jest rozszerzenie konfliktu zbrojnego na inne państwa
- Według Jacka Siewiery prowokacja, która bez wątpienia nastąpi, "nie przekroczy progu eskalacji, który już dzisiaj mamy"
OGLĄDAJ. Jacek Siewiera gościem Renaty Grochal
Gość Trójki zaznaczył, że w Rosji narastają niepokoje społeczne, a jednocześnie Ukraińcy mają zdolność do rażenia celów na Krymie i w głębi Federacji Rosyjskiej. W jego opinii "oczywiste jest", że słabnąca Moskwa może w takiej sytuacji mieć znacznie większą motywację do zaatakowania któregoś z krajów NATO. - Taki jest nie tylko sposób myślenia Rosjan jako społeczeństwa, kultury - oni chcą rozwiązywać problemy jakąś formą agresji, przemocy. Ale to jest również zapisane w oficjalnych dokumentach strategicznych państwa - powiedział były szef BBN.
Podkreślił, że "doktryna rosyjska wojny asymetrycznej i eskalacji asymetrycznej zakłada, oprócz rozwijania konfliktu konwencjonalnego, dwie drogi eskalacji". - Jedna z nich polega na użyciu środków jądrowych, taktycznej broni. O tym się wiele mówi od początku wojny, ale to zostało w pewien sposób wygaszone przez przywództwo polityczne Chin. Druga metoda to eskalacja horyzontalna. Chodzi o rozszerzenie działań zbrojnych albo wciągnięcie do nich większej liczby państw, co będzie podniesieniem ryzyka i kosztów dla Zachodu, jeśli chodzi o jakiejkolwiek operacje zmierzające do wsparcia Ukrainy - wyjaśnił.
Eskalacja działań hybrydowych. Drony i wysadzanie torów
- Tego typu asymetryczne działanie, wywieranie presji, sabotaż, uderzenia na infrastrukturę, są elementem wyrażonej w dokumentach planistycznych rosyjskiej doktryny. Zatem to nie jest pytanie, czy oni to zrobią. Pytanie jest o to, co będzie scenariuszem - stwierdził Siewiera.
Rosja, eskalując działania hybrydowe w Polsce, przeprowadzała już między innymi takie akcje jak wysadzanie torów kolejowych czy wtargnięcie dronów na terytorium naszego kraju. Według ekspertów można się spodziewać na przykład operacji pod fałszywą flagą. - To może być taki przypadek. Mogą przechwycić ukraińskiego drona, użyć własnej łączności, skierować go na terytorium jednego z państw NATO. Natomiast można się spodziewać prowokacji, która najprawdopodobniej nie przekroczy w żaden sposób progu eskalacji, który już dzisiaj mamy. Zatem z tego punktu widzenia nie zrobi to dużego wrażenia - powiedział.
- Proszę zwrócić uwagę, że miesiąc temu mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której rosyjski dron, nie pod fałszywą flagą, uderzył w składy paliw, powodując pożar. Był to oczywiście dron z ładunkiem. Jak dotąd nie doszło po stronie krajów europejskich do wyraźnej eskalacji w przestrzeni politycznej - przypomniał.
Czytaj także:
- Nowa baza tuż przy granicy z Rosją. Pomieści tysiąc żołnierzy
- UE i NATO potępiają Rosję za cyberataki. Jest decyzja o sankcjach
- Pod lupą skarbówki. Tak PiS wydawało publiczne pieniądze. "Dysproporcje są szokujące"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz