Tarcia i awantury w koalicji. Kwiatkowski: co pani minister w tym rządzie robi?
Senator KO Krzysztof Kwiatkowski skomentował w "Bez Uników" zarzuty Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz wobec przyjętej ustawy regulującej najem krótkoterminowy. Jak stwierdził, skoro ministra uważa, że jest to najgorsze możliwe rozwiązanie, należałoby zastanowić się nad zasadnością jej obecności w rządzie.
Krzysztof Kwiatkowski
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Z najnowszych sondaży opinii publicznej wynika, że zaufanie do rządu spada
- Według Krzysztofa Kwiatkowskiego wynika to z działań ministrów szkodzących własnemu obozowi
- Polityk zasugerował Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, by zamiast krytykować działania rządu w mediach społecznościowych, wzięła się za realną pracę w parlamencie
OGLĄDAJ. Senator KO Krzysztof Kwiatkowski gościem Renaty Grochal
Według najnowszych sondaży pierwszy raz od dawna poparcie wobec obecnego rządu spadło poniżej 30 proc. Odnosząc się do wyników, Krzysztof Kwiatkowski wskazał na główny powód takiego stanu rzeczy, jakim ma być "kuriozalna sytuacja, w której jedna z minister wychodzi i opowiada, że rząd przyjął najgorszą możliwą ustawę".
Chodzi o reakcję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na próbę unormowania najmu krótkoterminowego. Ministra przyznała m.in., że ustawa "nie daje ludziom i samorządom nic". Zapowiedziała też złożenie poprawek przez Polskę 2050. Gość radiowej Trójki zastanawiał się, co w takim razie pani mister w tym rządzie robi. - To w rządzie niech przedstawia swoje opinie, poglądy i wpływa na projekt ustawy - oburzył się.
Zdaniem Kwiatkowskiego, kiedy wyborcy słuchają tego typu opinii członków Rady Ministrów, to musi się to przekładać na notowania wyborcze. - Chociaż jest to nieprawdziwy pogląd, ponieważ to realizuje wymogi z przepisami Unii Europejskiej - mówił w kontekście nowych przepisów.
Pełczyńska-Nałęcz popełnia błąd?
Kwiatkowski zgodził się jednak z Pełczyńską-Nałęcz, jeśli chodzi o rozważenie zmian w zakresie kompetencji samorządów. Postulatem Polski 2050 jest także możliwość decyzji o zezwoleniu na najem krótkoterminowy po stronie wspólnot mieszkaniowych. - Nie robi się tego w taki sposób. Robi się to na poziomie dyskusji, czy w rządzie, a nawet jak się w rządzie przegrywa, można jeszcze dyskutować w parlamencie. Są też spotkania szefów klubów parlamentarnych - zwrócił uwagę.
Dzieląc się swoimi wrażeniami, polityk przyznał, że przewodnicząca Polski 2050 ze wszystkim możliwości działania uznała, że to nie praca w klubie, rządzie czy komisjach jest najważniejsza. Według Pełczyńskiej- Nałęcz najważniejsza ma być obecność na portalu X. - No nie jest. I to mówię jako osoba, która kieruje pracami Komisji Ustawodawczej. W poprzedniej kadencji parlamentu osobiście poprowadziłem 350 posiedzeń komisji, pracując nad poprawkami. Bardzo ciepło pani minister rekomenduję, że ten sposób pracy się naprawdę sprawdza - stwierdził senator KO.
- Müller wskazał "podjudzaczy" w PiS. "Intryga wąskiej grupki"
- Najnowszy ranking zaufania CBOS. Nawrocki liderem, Tusk i Trzaskowski tracą
- PiS może się podnieść. Horała: niech sobie nie odcina nogi
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Dominika Główka