Nawrocki zrobił błąd. Kotula: paradoksalnie doprowadził do równości małżeńskiej

Katarzyna Kotula uważa, że weto prezydenta doprowadzi de facto do wprowadzenie równości małżeńskiej w Polsce. Pełnomocniczka rządu ds. równości tłumaczyła w "Bez Uników", że pary będą teraz wyjeżdżać za granicę, aby wziąć ślub, a następnie dokonywać transkrypcji tego aktu.

Nawrocki zrobił błąd. Kotula: paradoksalnie doprowadził do równości małżeńskiej

Katarzyna Kotula gościnią Renaty Grochal

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skócie:

  • Nie da się zawetować miłości - powiedziała Katarzyna Kotula. Wskazała, że walka będzie teraz o to, żeby dokonywać w Polsce transkrypcji małżeństw
  • Pełnomocniczka rządu oceniła, że w ten sposób pary jednopłciowe będą mogły zyskać większość praw, które przysługują tradycyjnym małżeństwom
  • Kotula podkreśliła, że zawetowana ustawa w żaden sposób nie zagrażała rodzinie i zarzuciła prezydentowi, iż nie zapoznał się z nią wnikliwie

OGLĄDAJ. Katarzyna Kotula gościnią Renaty Grochal

Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Prezydent argumentował weto tym, że ustawa tworzyła instytucję zbliżoną do małżeństwa i mogła podważać jego szczególny status.

Katarzyna Kotula (pełnomocniczka rządu ds. równości) gościnią Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
32:08
+
Dodaj do playlisty
+

To nie koniec walki. "Jak nie drzwiami, to oknem"

Katarzyna Kotula zapewniła, że nie składa broni w walce o równe prawa par jednopłciowych i osób, które żyją w nieformalnych związkach. - Jak nie drzwiami, to oknem. Uważam, że trzeba przestawić wajchę całkowicie na walkę o możliwość wspólnego rozliczania przy transkrypcji małżeństw - powiedziała.

Gościni "Bez Uników" wskazała, że wiele par po wecie prezydenta będzie teraz wyjeżdżać np. do Kopenhagi i Berlina w celu zawarcia małżeństwa. Tłumaczyła, że od 23 sierpnia każdy urząd stanu cywilnego w Polsce zyska techniczną możliwość dokonania transkrypcji. Wystarczy pojawić się w urzędzie z odpowiednim dokumentem i złożyć wniosek. - Wszyscy otrzymają jednolity dokument, który będzie potwierdzał, że to małżeństwo zawarte za granicą, jest w Polsce uznawane - podkreśliła. Kotula przyznała, że to oczywiście nie oznacza jeszcze pełni praw. - Udało się wypracować rozwiązania obejmujące wszystkie świadczenia z ZUS-u. Wiemy już, że pierwsze pary zgłaszają swoich partnerów do ubezpieczenia zdrowotnego. To oznacza, że świadczenia przysługujące w ramach NFZ również stają się dla nich dostępne - powiedziała.

Kotula przyznała, że "obszar, w którym jest luka, to są kwestie podatkowe, czyli możliwość wspólnego rozliczania". - Tu nie potrzeba ustawy, tu potrzebna jest decyzja - na pewno polityczna - ministra Domańskiego, i interpretacja ogólna ministra finansów, która mówi o tym, że możliwe jest takie wspólne rozliczanie. I o to będę walczyć - zapowiedziała w "Bez Uników".

Efekt weta Nawrockiego. Państwo da maksimum?

Kotula zgodziła się z Renatą Grochal, że państwo nie chciało dać parom jednopłciowym minimum, a będzie musiało dać maksimum. - Paradoksalnie tak. Według mnie paradoksalnie weto pana prezydenta doprowadzi do wprowadzenia równości małżeńskiej - przyznała.

Pełnomocniczka rządu ds. równości tłumaczyła, dlaczego nie będzie kolejnego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. - Poświęciłam na to dwa lata. I rozmawiałam z Pałacem Prezydenckim na każdym etapie, kiedy procedowaliśmy tę ustawę w Sejmie (...) Naprawdę diametralnie się różnimy w podejściu do tego, jaka jest rola małżeństwa, jakie są te zmiany społeczne, w jakim kierunku one idą. Ale starałam się jednak uzyskać minimum na takim poziomie, na którym prezydent byłby otwarty na to, żeby taką ustawę minimalistyczną podpisać - powiedziała.

Prezydent straci? "Nie da się zawetować miłości"

Kotula podkreśliła, że ustawa w żaden sposób nie zagrażała tradycyjnemu modelowi rodziny, jak argumentował Karol Nawrocki. - To jest umowa cywilnoprawna, która nie jest zagrożeniem w żaden sposób dla małżeństwa, która ma określony katalog praw, które są dostępne po podpisaniu tej umowy - wyjaśniła. Jej zdaniem prezydent mógł nawet nie przeczytać projektu ustawy. - Naprawdę nie da się zawetować miłości (...) Uważam, że to weto panu prezydentowi zaszkodzi, bo poparcie dla związków partnerskich jest w każdym elektoracie. Dlatego musimy dzisiaj też pokazać sprawczość jako koalicja 15 października i powinniśmy całkowicie skupić się po prostu na transkrypcji - stwierdziła Kotula.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak