Kontrowersyjna decyzja Zełenskiego. "To Ukraina musi szukać rozwiązania"

Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow przyjechał do Warszawy. Wizycie towarzyszą kontrowersje związane z decyzją Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA". Jak podkreśliła w "Śniadaniu w Trójce" Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO), "konfliktowy gest został wykonany przez Wołodymyra Zełenskiego, więc to Ukraina musi szukać wyjścia z tej sytuacji". 

Kontrowersyjna decyzja Zełenskiego. "To Ukraina musi szukać rozwiązania"

Goście "Śniadania w Trójce": Sebastian Gajewski (Lewica), Kamila Gasiuk-Pihowicz (Koalicja Obywatelska), Rafał Kasprzyk (Centrum), Jarosław Sellin (Prawo i Sprawiedliwość), Szymon Stachowiak (Kancelaria Prezydenta), Witold Tumanowicz (Konfederacja)

Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Kyryło Budanow w piątek spotkał się z wiceszefem MSZ-u Marcinem Bosackim 
  • W sobotę szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy rozmawiał między innymi z wicepremierem Władysławem Kosiniak-Kamyszem oraz Marcinem Przydaczem
  • Jak wcześniej zapowiadano, jednym z głównych wątków ma być sporna kwestia "Bohaterów UPA"

OGLĄDAJ. Śniadanie w Trójce

Prezydent Ukrainy Wodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek imię "Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii". Decyzja wywołała w Polsce falę krytyki. Premier Donald Tusk przekazał, że zasugerował stronie ukraińskiej, aby poszukała rozwiązania konfliktu, ponieważ to ona doprowadziła do tego problemu. W weekend w Polsce przebywa Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. 

Kamila Gasiuk-Pihowicz podkreśliła, że posunięcie ukraińskiego przywódcy było złą decyzją. - Trzeba powiedzieć bardzo jasno: mieliśmy do czynienia z wymordowywaniem Polaków, z ludobójstwem Polaków na Wołyniu dokonanym przez Ukraińców - zwróciła uwagę. - Pierwszy gest konfliktowy został wykonany przez prezydenta Zełenskiego i dzisiaj to Ukraina musi szukać pewnego rozwiązania i wyjścia z tej sytuacji - oceniła.

Polityczka przyznała, że Polska stoi po stronie Ukrainy, jeśli chodzi o rosyjską agresję, jak również wspiera jej aspiracje związane z przystąpieniem do Unii Europejskiej. - Ale my pamięci o zbrodni wołyńskiej nie odpuścimy dla sojuszniczych uśmiechów - powiedziała. - Ze względu na świętą pamięć o tym, co się wydarzyło na Wołyniu, o ludobójstwie Polaków, trzeba o tym mówić w sposób bardzo jasny i prosty, ale też taki, który dociera do Ukraińców i wywołuje realny wpływ, a nie strzelanie korków szampana na Kremlu - dodała.

Dylemat Orderu Orła Białego

Karol Nawrocki zawnioskował o odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Zgodnie z przeprowadzonymi sondażami większość Polaków popiera tę inicjatywę. Początkowo Donald Tusk nie był przekonany, jednak stwierdził, że stanowisko polskiego prezydenta jest "zupełnie zrozumiałe". 

Sebastian Gajewski (Nowa Lewica) zgodził się z oceną szkodliwości kroku podjętego przez lidera Ukrainy. - Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej jest decyzją, która nie powinna zapaść. Ona uderza bardzo głęboko w naszą wrażliwość historyczną, która jest w pełni znana stronie ukraińskiej - oburzył się. 

Jednak w przeciwieństwie do części opinii publicznej, Lewica sprzeciwia się odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Gość audycji przypomniał, że odznaczenie to było uhonorowaniem postawy prezydenta w momencie zagrożenia. - Dostał go za to, że był twarzą i liderem bohaterskiego oporu Ukrainy przeciwko brutalnej, bezprecedensowej rosyjskiej inwazji na to państwo. Wtedy wszyscy patrzyliśmy na Ukrainę i na prezydenta Zełenskiego z podziwem - wskazał. Wiceminister przestrzegał, że taki gest odwetu byłby prezentem dla rosyjskiej dezinformacji. - To jest woda na młyn propagandy kremlowskiej - zauważył.

"W narodzie polskim budzi się niechęć"

Rafał Kasprzyk (Centrum) zaznaczył, że Zełenski nie powinien wykonywać tego typu gestów w sytuacji, w jakiej znajduje się aktualnie Ukraina. - Najbliższego, nawet geograficznie, sojusznika stawiają w sytuacji takiej, że w narodzie polskim budzi się niechęć, ponieważ to niestety zmierza do właśnie takich reakcji - przekonywał. 

W piątek szef Wojskowego Biura Historycznego prof. Grzegorz Motyka stwierdził w radiowej Trójce, że Polska od lat musi przełykać gorzkie pigułki w postaci różnych despektów ze strony ukraińskich władz związanych z rzezią wołyńską. To stanowisko skomentował Kasprzyk. - Dlatego że rzeczywiście ta prawda jest bardzo trudna i przypomnę, że po wojnie to polscy biskupi zdobyli się na gest przeproszenia oraz wzajemnego wybaczenia z biskupami, ze stroną niemiecką i to pozwoliło rozmawiać normalnym językiem dialogu oraz zrozumienia wspólnej historii - tłumaczył. Polityk zgodził się, że taki krok powinna podjąć teraz Ukraina. 

Ambicje Ukrainy

Jarosław Sellin (PiS) mówił o tym, że Rosja zdecydowała się na napaść na Ukrainę, ponieważ ta postanowiła strategicznie pójść w kierunku Zachodu - do NATO i do Unii Europejskiej, czego strona rosyjska nie akceptuje. - Ukraina musi zrozumieć, że nie znajdzie się w świecie Zachodu, jeżeli będzie kultywowała tego typu pamięć historyczną - ocenił. - Jarosław Kaczyński, szef mojej partii, już kilka lat temu, jeszcze przed pełnoskalową wojną, spotkał się z poprzednim prezydentem Ukrainy i (...) wyraźnie mu wtedy powiedział: z Banderą do Zachodu nie wejdziecie, musicie tę tradycję odrzucić - wskazał. 

Polityk podkreślił, że przed 2014 rokiem sympatię wobec UPA deklarowało około 22 procent obywateli Ukrainy. - Dzisiaj to już jest większość Ukraińców, czyli jest systematyczna polityka państwa, która to robi i to jest błąd tego kraju, ponieważ nie rozumieją, że z takim bagażem, z takim dziedzictwem oni po prostu w świecie Zachodu się nie znajdą. Muszą to prędzej czy później zrozumieć, bo nie zrealizują swojego głównego celu politycznego i cywilizacyjnego - wyjaśniał. 

Zła decyzja Andrzeja Dudy?

Zdaniem Witolda Tumanowicza (Konfederacja) widać lata zaniedbań ze strony Polski, jeśli chodzi o Ukrainę. - Nie potrafimy postawić asertywnej polityki wobec tego, że Ukraina walczy z prawdą historyczną, bo to nie jest kwestia polityki historycznej, tylko mówimy o tym, żeby nazwać zbrodniarzy i ludobójców ludobójcami - wyjaśniał. 

Poseł stwierdził także, że decyzja ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy o wręczeniu ukraińskiemu przywódcy najwyższego polskiego odznaczenia, była przedwczesna. - Nie było żadnej podstawy do tego, aby go nadawać, a teraz jest podstawa do tego, aby go odebrać, dlatego że Wołodymyr Zełenski jest niegodny noszenia tego Orderu - uznał. - Z szacunku dla wszystkich innych, którzy dostali to wyróżnienie, nie może być tak, że osoba nadająca honorowe zaszczyty formacjom zbrodniczym, które mordowały Polaków i to w sposób kreatywnie makabryczny (...), nosi to odznaczenie - kontynuował. 

Stanowcze stanowisko Nawrockiego

Marcin Przydacz spotka się z Kyryłem Budanowem. Szymon Stachowiak (Kancelaria Prezydenta) zdradził, co szef Biura Polityki Międzynarowej Karola Nawrockiego przekaże ukraińskiemu politykowi. - To, co chcemy podkreślić bardzo jasno, to fakt, że walka o prawdę historyczną i o rzeczywistość historyczną jest absolutnie polską racją stanu - przekazał. - Uważamy, że tego typu gesty są absolutnie niezbędne i muszą być konkretne, bo to jest również element walki o pewną narrację międzynarodową - dodał. 

Stachowiak zaznaczył, że Wołodymyr Zełenski "bardzo dobrze wie, co robi". - To nie jest przypadek. To nie jest tak, że on nie ma świadomości polskiej perspektywy, ponieważ rozmowy w kontekście ekshumacji oraz walki o prawdę wołyńską trwają od lat. Karol Nawrocki też bardzo wyraźnie to artykułował prezydentowi Zełenskiemu podczas grudniowego spotkania w 2025 roku - powiedział.

- Jako polskie społeczeństwo, które oddolnie, nie tylko aparatem państwa, ale też społecznie otworzyło serca, domy i zrobiło wszystko, co mogło, żeby pomóc Ukrainie w wojnie, nie możemy godzić się na to, aby częścią cywilizacji zachodniej oraz pewnych standardów i realiów, w których się poruszamy, było państwo, gdzie mitem założycielskim i głównym fundamentem tożsamości narodowej mają być zbrodniarze - podsumował.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Dominika Główka