Afera Zondacrypto. Wicemarszałek Senatu: brak nadzoru uderza
Pogłębia się chaos wokół Zondacrypto. - Sytuacja wygląda fatalnie. Kryptowaluty od wielu lat w Polsce powodowały sytuację, w której sprytni i cwani potrafili się na tym bogacić kosztem innych, często w oparciu o oszustwa - mówił w "Bez Uników" Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu. Jak zwrócił uwagę, "brak nadzoru uderza nie tylko w tę głośną sprawę, ale i w szereg osób, które nawet nie przyznają się, że zostały oszukane".
Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno gościem Renaty Grochal (Bez Uników)
Foto: Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prokuratura wszczęła postępowanie karne w sprawie oszustwa i prania brudnych pieniędzy w związku z rosnącą liczbą poszkodowanych osób, inwestujących na giełdzie Zondacrypto
- Wicemarszałek Senatu przyznał w "Bez Uników", że sam został oszukany
- Zniknęły pieniądze z konta, a potem ich ślad został przekształcony w kryptowaluty i zniknęły w świecie - ujawnił
OGLĄDAJ. Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno gościem Renaty Grochal
Przemysław Kral, prezes giełdy Zondacrypto zniknął, pracownicy dostali wypowiedzenia, komunikatory wewnętrzne firmy przestały działać. Według doniesień portalu Money.pl Kral przeniósł się z Monako do Izraela. Jak zwróciła uwagę w "Bez Uników" Renata Grochal, coraz gorzej wygląda sytuacja wokół Zondacrypto.
- Sytuacja wygląda fatalnie. Kryptowaluty od wielu lat w Polsce powodowały od wielu lat sytuację, w której sprytni i cwani potrafili się na tym bogacić kosztem innych, często w oparciu o oszustwa - przyznał Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu. - Brak narzędzi, które miała dać ustawa zawetowana przez prezydenta Nawrockiego o kryptowalutach, miała wzmocnić nadzór nad giełdami kryptowalut i uwaga, nie tylko dla tych, którzy inwestują w kryptowaluty lub próbują swoich sił na giełdzie, ale również dla tych wszystkich dotkniętych oszustwem finansowym - przekazał.
"Polski wymiar sprawiedliwości będzie miał ciężki orzech do zgryzienia"
Maciej Żywno przyznał, że nie inwestuje w kryptowaluty, ale kilka lat temu był ofiarą oszustwa. - Zniknęły pieniądze z konta, a potem ich ślad został przekształcony w kryptowaluty i zniknęły w świecie. Dla mnie to była duża kwota, było to kilka tysięcy złotych - mówił. Wicemarszałek zwrócił uwagę, że brak nadzoru nad kryptowalutami "uderza nie tylko w tę głośną sprawę, ale i w szereg osób, które nawet nie przyznają się, że zostały oszukane".
Renata Grochal zapytała, czy jeśli potwierdzi się, że Kral przebywa w Izraelu, będzie on nieuchwytny dla polskiej prokuratury. Przypomniała, że Izrael nie wydaje swoich obywateli, a Kral ma mieć izraelski paszport. - To oznacza, że kryptowaluty dają takie poczucie realnych pieniędzy, które pozwalają ukryć się na świecie albo przynajmniej próbować ukryć się na świecie. Polski wymiar sprawiedliwości będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, żeby wydostać go. Chociaż wydaje się, że Izrael powinien być krajem współpracującym. Pytanie, jak reaguje rząd Izraela na wspieranie tych, którzy mają potężne środki w kryptowalutach - zastanawiał się.
"Tusk wskazuje fakty, o których mówią służby"
Wicemarszałek Senatu został zapytany, czy prawdą jest, że w ten interes zaangażowane były rosyjskie służby i mafia. - Warto podkreślić, że premier ma dostęp do wiedzy, którą przekazują służby specjalne, a zatem nie ma powodu by fantazjować w tak poważnym temacie, więc wskazuje fakty, o których mówią służby - zaznaczył.
- Kryptowaluty i wiele działań związanych z oszustwem ma swoje źródło. Choćby te wszystkie infolinie, które dzwonią do obywateli, to jak policja doszukuje się, skąd dzwonią, to adresy rosyjskie są najczęstszymi adresami, z których ten sygnały pochodzą. Zatem jest to bardzo powiązana ze sobą przestrzeń przestępcza - powiedział.
Czytaj także:
- Afera Zondacrypto. "Jako państwo zrobiliśmy za mało"
- Oświadczenie szefa Zondacrypto z Monako? "Całkowita likwidacja"
- Afera Zondacrypto. Kilkuset poszkodowanych, pod lupą wątki polityczne
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Aneta Wasilewska