Skrajna prawica w Europie. Applebaum: Trump staje się dla niej problemem
Wielokrotnie nagradzana dziennikarka i pisarka Anne Applebaum oceniła w "Bez Uników", że Donald Trump zaczyna być dla skrajnej prawicy w Europie problemem. - Wybory na Węgrzech pokazały, że relacje z Donaldem Trumpem czy J. D. Vancem mogą nie być pozytywne - przyznała.
Anne Applebaum w "Bez Uników"
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ugrupowanie TISZA Petera Magyara wygrało wybory na Węgrzech, uzyskując 141 miejsc w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym
- Anne Applebaum wskazała, że Orban stworzył system, który niemal wszystko kontrolował, a jednak nie okazał się doskonały i nie dał mu zwycięstwa
- To też jest taki sygnał dla skrajnej prawicy europejskiej, że jednak relacje z Trumpem czy z Vance'em mogą nie być pozytywne - stwierdziła
OGLĄDAJ. Anne Applebaum gościnią Renaty Grochal
Anne Applebaum specjalizuje się w zakresie problematyki Europy Wschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem historii Związku Radzieckiego. Jest autorką trzech wybitnych opracowań monograficznych: "Gułag" (2002, wydanie w Polsce w 2005 r.), "Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944–1956" (2013) i "Czerwony głód" (2018). W 2004 r. za książkę "Gułag" Applebaum otrzymała Nagrodę Pulitzera. Prywatnie jest żoną ministra spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego.
Porażka szokiem dla Orbana
Partia TISZA oficjalnie wygrała wybory na Węgrzech, zdobywając 141 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Wynik ten zapewnia ugrupowaniu Petera Magyara większość konstytucyjną. Lider Fideszu Viktor Orbán po raz pierwszy od 16 lat odda władzę w kraju. - On i jego partia kontrolowały wszystkie instytucje państwowe: sądy, biurokrację, media, policję. I on reklamował siebie jako nowy typ lidera. Miał kontakty z think tankami, z dziennikarzami w Europie i w Stanach. I fakt, że on przegrał, mimo to, że mówił o sobie, że będzie wieczny, bo stworzył taki system, gdzie nie może przegrać, to znaczy, że jednak ten system nie jest aż tak doskonały, jak oni wszyscy myśleli - podkreśliła Anne Applebaum.
Gościni "Bez Uników" przyznała, że obawiała się tego, że po porażce Orban nie będzie chciał oddać władzy. - On zrezygnował. Chyba był w szoku. Dał wywiad przedwczoraj, gdzie mówił, że jest zagubiony, że czuje pustkę - powiedziała. Wskazała, że Orban "oczywiście jednak kontroluje część państwa węgierskiego przez swoją partię". - On jeszcze ma grupę biznesmenów, którzy się wzbogacili dzięki niemu. I on będzie oczywiście próbował znowu zdobywać władzę - stwierdziła.
Anne Applebaum oceniła, że zwycięzca wyborów na Węgrzech Peter Magyar będzie przeciwieństwem Orbana. - On mówi, że chce być normalnym liderem normalnego europejskiego kraju. I to znaczy, że oczywiście nie będzie ze wszystkim się zgadzać z Unią, czy ze wszystkimi innymi państwami, czy z Komisją Europejską. Ale on nie będzie robił tak, że w całym kraju jest propaganda przeciwko Unii - powiedziała w radiowej Trójce.
Trump szkodzi prawicy w Europie?
Anne Applebaum została też zapytana o to, czy porażka Orbana to w pewnym sensie cios dla amerykańskiego ruchu MAGA, który premier Węgier mocno wspierał. Dziennikarka i pisarka odpowiedziała twierdząco. Dodała też, że poparcie ze strony Donalda Trumpa i J. D. Vanca nie pomogło Orbanowi. - To też jest taki sygnał dla skrajnej prawicy europejskiej, że jednak relacje z Trumpem czy z Vancem mogą nie być pozytywne - powiedziała. Anne Applebaum podała w tym kontekście przykład Włoch i relacji Trumpa z premierką Giorgią Meloni, która krytykowała prezydenta USA za ataki na papieża. - Fakt, że Trump nie tylko go krytykuje, ale atakuje wulgarnym językiem, to jest dla Włochów nie do zaakceptowania. Więc Trump zaczyna być dla nich wszystkich problem. On jest jednak antyeuropejski, antyunijny, antynatowski. On może w każdej chwili kogoś atakować. Meloni była jego koleżanką, a już nie jest. Więc to jest trochę ryzykowne mieć z nim jakikolwiek kontakt - wyjaśniła.
Anne Applebaum jest przekonana, że wojna z Iranem zaszkodzi Trumpowi. Przyznała natomiast, że raczej nie uda się go odwołać, bo nie będzie do tego wystarczającej liczby senatorów. - Ale rzeczywiście jest bardzo możliwe, że druga część tej prezydentury będzie miała duże ograniczenia - przyznała.
- Łukaszenka grozi m.in. Polsce. "Popamiętają nas"
- Afera Zondacrypto. Szłapka odpowiada Nawrockiemu
- Wielka Stopa istnieje? FBI ujawniło tajne śledztwo
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak