Spięcie w studiu ws. szczepionek. Michał Dworczyk: kłamstwa i partyjna wojna

Polska ma zapłacić ponad 6 miliardów złotych kary za nieodebrane szczepionki na rzecz koncernu Pfizer. Premier podkreślił, że poniesiemy koszty za "skrajną głupotę PiS". - Donald Tusk doskonale wie, jak wygląda sytuacja. Dzisiaj wykorzystuje ją do partyjnej wojny - zresztą jak każdą inną - nie licząc się z interesem Polski - stwierdził w "Bez Uników" europoseł PiS Michał Dworczyk. - Pfizer nie chciał negocjować, tylko chciał zrobić typowy skok na kasę - dodał polityk.

Spięcie w studiu ws. szczepionek. Michał Dworczyk: kłamstwa i partyjna wojna

Michał Dworczyk (PiS) w rozmowie z Renatą Grochal

Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Polska przegrała w procesie z koncernem Pfizer dotyczącym nieodebrania zamówionych szczepionek przeciwko COVID-19
  • Premier podkreślił, że Polska będzie musiała zapłacić 6 miliardów złotych kary "za skrajną głupotę PiS" 
  • Zdaniem Dworczyka Pfizer jest jedyną firmą, z którą nie udało się porozumieć w sprawie zakupu. Firma miała chcieć wyłącznie "wyrwać pieniądze"

W środę sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od amerykańskiego koncernu Pfizer szczepionki przeciwko COVID-19 i zapłacić firmie 5 miliardów 644 miliony złotych. Chodzi o sprawę z 2022 roku, kiedy Polska odmówiła przyjęcia ponad 60 milionów dawek preparatu. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało odwołanie się od nieprawomocnego wyroku. 

Do sytuacji odniósł się szef polskiego rządu, krytykując działania przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości i zarzucając im "skrajną głupotę". Dworczyk stwierdził, że Donald Tusk wykorzystuje tę sprawę do prowadzenia partyjnej wojny. - Wtedy szczepionki zamawiała Komisja Europejska, a konkretnie Ursula von der Leyen. Ona SMS-ami z szefostwem Pfizera ustalała szczegóły. SMS-ami, których nie chce opublikować, co sąd uznał za złamanie prawa - tłumaczył, odnosząc się do orzeczenia TSUE.

Winna Unia Europejska?

Polityk stwierdził, że na poziomie Parlamentu Europejskiego "ukręcało się kark" wątpliwościom związanym z ustaleniami dokonywanymi wtedy przez przewodniczącą KE. - Zostaje złożone zawiadomienie w tej sprawie do Prokuratury Europejskiej przez Prawo i Sprawiedliwość. Co robi Donald Tusk? On wycofuje ten akt na osobistą prośbę Ursuli von der Leyen - oburzył się.

Renata Grochal zwróciła uwagę, że to ówczesna ekipa rządząca odpowiadała za zamówienia oraz ich realizację. - Jeżeli chodzi o zamówienia i dzisiejszą hipokryzję oraz kłamstwa, które rozpowszechniają politycy Platformy Obywatelskiej, to przypomnę, że Borys Budka chciał powoływać komisję śledczą, że rząd Prawa i Sprawiedliwości kupuje za mało szczepionek. Pan Szczerba apelował podobnie, a dzisiaj grzmi, że kupowanych preparatów było za dużo i bez sensu - odpowiedział Dworczyk.

Europoseł został zapytany, dlaczego zdecydowano się na ten zakup, skoro Polska posiadała odpowiednie zapasy. - Te zamówienia okazały się nadmiarowe praktycznie we wszystkich krajach. Z częścią dostawców udało się zawrzeć porozumienie. Pfizer był jedyną firmą, która chciała po prostu wyrwać pieniądze, w ogóle nie podejmując negocjacji. Dlatego sprawa została złożona jako doniesienie do prokuratury europejskiej - skomentował.

Ministra "trafia szlag"

Minister finansów Andrzej Domański podczas konferencji prasowej przyznał, że "szlag go trafia, gdy pomyśli, że Polska będzie musiała zapłacić prawie 6 miliardów złotych". Szefowa resortu zdrowia zaznaczyła, że jest to równowartość kosztów rocznej terapii onkologicznej. - Sprawa powinna trafić do drugiej instancji. Mamy jeszcze czas i Donald Tusk oraz jego ministrowie powinni zrobić wszystko, żeby w tej drugiej instancji wygrać. Na razie przeszkadzali w tym, żeby nasze stanowisko było mocne, a sprawa została rozstrzygnięta - wskazał gość radiowej Trójki.

Dworczyk dodał, że "szlag trafia, gdy widzi się, w jakim tempie Domański i Tusk zadłużają Polskę". - Skok i wzrost zadłużenia w ostatnich latach jest nienotowany na tle trzydziestu poprzednich lat. Przeszło trzy dekady, nie było takiego tempa zadłużania Polski jak dzisiaj - mówił. - Trzeba efektywnie zarządzać finansami publicznymi, jak robił to rząd Mateusza Morawieckiego, a nie tak jak ci nieudacznicy, którzy dzisiaj rządzą - ocenił.

Prowadząca odniosła się do argumentów polityka i zapytała, czy Prawo i Sprawiedliwość jest w stanie "uderzyć się we własną pierś". - Popełniliśmy szereg błędów i były to błędy zarówno ludzkie, czyli takie, gdzie była czyjaś osobista wina, jak i pomyłki, których obiektywnie nikt w tamtym czasie nie uniknął, a były nie do uniknięcia - zapewniał.

OGLĄDAJ. Europoseł PiS Michał Dworczyk gościem Renaty Grochal

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Dominika Główka