Na ratunek Krypto, czyli "Supergirl" w nowym, westernowym zwiastunie

Doczekaliśmy się kolejnego zwiastuna nadchodzącego filmu "Supergirl" z Milly Alcock w roli tytułowej. I wreszcie wiadomo, o co chodzi, kto komu pomaga, z kim walczy i dlaczego - jak w prawdziwym, kosmicznym westernie.

Na ratunek Krypto, czyli "Supergirl" w nowym, westernowym zwiastunie

Milly Alcock jako Supergirl

Foto: mat. prasowe

Prace nad "Supergirl" mają długą historię, sięgającą 2018 roku. Zostały przełożone z powodu pandemii w 2020 roku, a potem… porzucone przez nowego szefa Warner Bros. Discovery, Davida Zaslava w roku 2022. Mimo to, po przeprojektowaniu przez Jamesa Gunna w ramach przeniesienia DCEU do DCU, w 2023 roku prace ruszyły ponownie. No i widać już końcowe efekty - premiera już za niespełna trzy miesiące.


Galaktyczna superimprezowiczka? Nie do końca

O ile w pierwszym zwiastunie Supergirl, czyli Kara Zor-El (w tej roli Milly Alcock), przedstawiona została jako 21-letnia, zatwardziała imprezowiczka, która samotnie przemierza wszechświat, teraz jej obraz się zmienia. Owszem, wyraźnie różni się od swojego cokolwiek cukierkowego, kuzyna Kal-Ela: lubi zaszaleć, jest cyniczką (a może tylko realistką?), która stwierdza "On widzi dobro w każdym, ja widzę prawdę". Ale też pod maską zblazowanej młodej kobiety, której na niczym nie zależy, jest czułe serce i wrażliwość na cudzą krzywdę.

Wiec kiedy ktoś wkurzy Supergirl, bądź np. ciężko rani jej ukochanego psa Krypto, to nie ma przebacz: sprawca poniesie straszną karę. A że przy okazji wspomoże jeszcze w misji zemsty kosmicznej sierocie imieniem Ruthye (Eva Ridley), to już inna sprawa. Każdy ma jakieś słabości, prawda?


Lobo i Krem z Żółtych Wzgórz  

Ten zwiastun pokazuje także, kim jest zły charakter i przeciwnik Supergirl - to straszący ćwiekowaną buźką Krem z Żółtych Wzgórz (Matthias Schoenaerts) i jego kompani. Ale Kara Zor-El też nie działa sama: jej wsparciem jest Lobo, który równie chętnie wychyli kolejnego szota, jak przywali komuś w nos. Grający go Jason Momoa znakomicie się czuje w tej roli: wyluzowany, charyzmatyczny.

Film, wyreżyserowany przez Craiga Gillespiego, oparty jest na stosunkowo nowej serii komiksów Toma Kinga "Supergirl: Kobieta jutra" z 2022 roku, którą zilustrowała Bilquis Evely, a Ana Nogueira zaadaptowała na potrzeby dużego ekranu. - To naprawdę historia antybohaterska. Kara Zor-El ma w sobie mnóstwo demonów, z którymi musi się zmierzyć. I to bardzo ją różni od Supermana - powiedział Gillespie podczas prezentacji pierwszego trailera. - Tak często superbohaterki są idealne: ona bynajmniej taka nie jest - dodał James Gunn, tym razem występujący jako współzarządzający DC Studios.


Supergirl Supergirl

Premiera "Supergirl" jest zaplanowana, jak na prawdziwy blockbuster przystało, na sam początek wakacji - 26 czerwca.

 

Piotr Radecki