Chaos w sądownictwie a obywatel. Prof. Łętowska: siedzimy na niezdetonowanej bombie
Wciąż nie wiadomo, czy prezydent przyjmie ślubowanie od sędziów TK, których wybrał Sejm. Sposób ich powołania kwestionuje PiS. Prof. Ewa Łętowska tłumaczyła w "Bez Uników", że bałagan, który panuje w polskim sądownictwie może prowadzić np. do podważania wyroków. - Ludzie są pozbawieni elementarnej pewności dotyczącej prawa. My siedzimy na niezdetonowanej bombie - przyznała.
Prof. Ewa Łętowska, sędzia TK w stanie spoczynku w "Bez Uników"
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prof. Ewa Łętowska tłumaczyła w "Bez Uników", że obecna sytuacja w sądownictwie i spory wokół TK uderzają w zwykłych obywateli, bo wyroki mogą być podważane
- Przytoczyła przykład sprawy rozwodowej z Giżycka, gdzie wyrok, który zapadł został podważony, bo wydał go tzw. neosędzia
- Emerytowana sędzia TK uważa, że "brak pewności prawa" oznacza, że "siedzimy na niezdetonowanej bombie"
Nie kończy się spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent ma podjąć decyzję w sprawie przyjęcia ślubowania od sześciorga sędziów TK, wybranych w piątek przez Sejm. Tymczasem posłowie PiS chcą zbadania konstytucyjności sposobu wybrania sędziów do Trybunału. Uważają bowiem, że stało się to niezgodnie z prawem.
Prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku tłumaczyła w "Bez Uników", jak ważną rolę pełni TK. - Ma służyć oczyszczaniu systemu prawnego z aktów prawa, które zostały ustanowione z naruszeniem prawa wyższego, rzędu konstytucji, ewentualnie również aktów prawa międzynarodowego - powiedziała.
"Jesteśmy pozbawieni pewności prawa"
Sędzia podkreśliła, że obecny bałagan w wymiarze sprawiedliwości może bezpośrednio dotykać obywateli, bo wyroki, które zapadają mogą być podważane. Prof. Łętowska przypomniała sytuację z Giżycka. W styczniu tamtejszy sąd uznał za nieważny wyrok rozwodowy, bo wydał go tzw. neosędzia. Sprawa o podział majątku nie mogła się odbyć, bo skoro nie ma rozwodu, to nie ma też ustania wspólności majątkowej. - W tej chwili multum wyroków, ja nawet nie chcę mówić ile, jest potencjalnie narażonych na podobną sytuację, jak wyrok rozwodowy w Giżycku - przyznała.
Gościni "Bez Uników" zwróciła uwagę, że w obecnej sytuacji "siedzimy na niezdetonowanej bombie". - Jesteśmy pozbawieni czegoś, co nie jest widzialne na co dzień, ale co stanowi fundament prawa, czyli pewność prawa - tłumaczyła.
Prof. Łętowska uważa, że wymiar sprawiedliwości wymaga naprawy, która musi się dokonywać stopniowo. - To przywracanie (praworządności - red.) jest mozolnym trudem stawiania tego wykolejonego wagonu na tory. Przecież wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego nie zapewnia nam przyjęcia ślubowania, nie zapewnia nam tego, że oni zostaną wpuszczeni (do TK - red.), nie zapewnia tego, że oni będą prawidłowo obsadzani w składach, ale jednak trzeba od czegoś zacząć - powiedziała.
OGLĄDAJ. Prof. Ewa Łętowska gościnią Renaty Grochal
- NATO wyśle okręty do Cieśniny Ormuz? Tego żąda Trump. "To głos rozpaczy"
- Pieniądze z SAFE nie tylko na wojsko. Gen. Pacek: infrastruktura też walczy
- Spór na linii Ukraina-Węgry. Sikorski chce być mediatorem
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak