Propozycja prezydenta ws. ambasadorów. Radosław Sikorski: to jest szantaż

Prezydent Karol Nawrocki od dłuższego czasu blokuje nominacje oficerskie i ambasadorskie. - Prezydent nie wykonuje swoich obowiązków konstytucyjnych, tylko mnie szantażuje: "nie podpiszę ci żadnego ambasadora, jak nie uwzględnisz moich kandydatów". To jest szantaż. Bo chce prowadzić politykę kadrową MSZ-u. Ale to ja odpowiadam za kadry MSZ-u przed Sejmem. Nie może być tak, że mam narzuconych ludzi, za których ktoś inny nie odpowiada - powiedział w Trójce szef MSZ Radosław Sikorski.

Propozycja prezydenta ws. ambasadorów. Radosław Sikorski: to jest szantaż

Renata Grochal i Radosław Sikorski

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Nominacje ambasadorskie to jeden z obszarów, w których nie ma porozumienia między Pałacem Prezydenckim a rządem
  • Karol Nawrocki blokuje nominacje oficerskie i ambasadorskie
  • Radosław Sikorski podkreślił, że to on odpowiada za kadry w resorcie. - Nie może być tak, że mam narzuconych ludzi - mowił

OGLĄDAJ. Szef MSZ Radosław Sikorski gościem Renaty Grochal

Spór o nominacje oficerskie i ambasadorskie to jedna z odsłon konfliktu między Pałacem Prezydenckim a rządem. Zdaniem ministra spraw zagranicznych blokowanie procedur w tej sprawie nie powinno mieć miejsca. - Przyszłoby pani do głowy, że prezydent Polski nie podpisze nominacji oficerskich młodym kadetom? Przyszłoby pani do głowy, że trzech polskich ambasadorów jest w tej chwili pod bombami - ryzykując nie w jakichś ustawkach kibolskich - ale lecą na nich prawdziwe bomby? - zwrócił się do prowadzącej audycję Renaty Grochal.

Radosław Sikorski przywołał nazwiska trzech osób, które kierują palcówkami dyplomatycznymi, ale formalnie nie są ambasadorami, bo prezydent nie podsiał ich nominacji. - Grzegorz Gawin jest w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Marcin Wilczek w Teheranie, a płk Piotr Łukasiewicz w Kijowie. Jak można nie podpisywać nominacji ambasadorskich? - pytał Radosław Sikorski. Zaznaczył, że pod nominacjami potrzebne są właśnie podpisy. - Wnioski zostały złożone zgodnie z prawem. Przypominam, że prezydent Andrzej Duda podpisał 24 moje wnioski. Prawo w tej kwestii się nie zmieniło - stwierdził gość Trójki.

Oferta od Nawrockiego ws. ambasadorów? "Nie wykonuje obowiązków konstytucyjnych"

Politycy z Pałacu Prezydenckiego twierdzą, że w tej sprawie złożyli konkretną ofertę szefowi MSZ, a teraz czekają na odpowiedź resortu. - To są oferty, które polegają na tym, że prezydent nie wykonuje swoich obowiązków konstytucyjnych, tylko mnie szantażuje: "nie podpiszę ci żadnego ambasadora, jak nie uwzględnisz moich kandydatów". To jest szantaż. Bo chce prowadzić politykę kadrową MSZ-u. To ja odpowiadam za kadry MSZ-u przed Sejmem. Nie może być tak, że mam narzuconych ludzi, za których ktoś inny nie odpowiada - powiedział minister.

Przyznał też, że Karol Nawrocki chce mieć "swojego" ambasadora w Waszyngtonie. Według doniesień medialnych ma nim być Marek Magierowski. - Nie będę mówił o nazwiskach. Jeszcze raz proszę o podpisanie nominacji polskim dyplomatom, którzy ryzykują życie dla Polski i Polaków w strefach wojen - zaznaczył.

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz