SAFE Nawrockiego. "Wyciągnięcie ręki do rządu, na miejscu Tuska byłbym zachwycony"

Prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim zaproponowali "SAFE zero procent". - To próba wyciągnięcia ręki do rządu i rozwiązania gigantycznego problemu, przed którym stoi państwo polskie. Na miejscu premiera Donalda Tuska byłbym zachwycony, że wychodzi taka propozycja. Kompletnie nie rozumiem nastawienia w tej kwestii ze strony szefa rządu - powiedział w radiowej Trójce poseł PiS Łukasz Schreiber.

SAFE Nawrockiego. "Wyciągnięcie ręki do rządu, na miejscu Tuska byłbym zachwycony"

Renata Grochal i Łukasz Schreiber

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim zaproponowali "SAFE zero procent"
  • W sprawie propozycji we wtorek odbędzie się spotkanie Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego z premierem Donaldem Tuskiem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem
  • Zdaniem Łukasza Schreibera propozycja Karola Nawrockiego to "próba wyciągnięcia ręki do rządu"

OGLĄDAJ. Poseł PiS Łukasz Schreiber gościem Renaty Grochal

Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński zaprezentowali koncepcję alternatywną wobec unijnego programu SAFE, określając ją jako "SAFE zero procent". Propozycja ma zostać przygotowana w szczegółach przy wsparciu Narodowego Banku Polskiego. Nawrocki podczas konferencji prasowej zaznaczył, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie przystąpienia do europejskiego mechanizmu, wskazując na długoterminowe zobowiązania finansowe - w tym spłatę pożyczek nawet do 2070 roku - oraz wątpliwości natury prawnej.

W ocenie prezydenta SAFE może budzić zastrzeżenia w kontekście art. 4 Traktatu o Unii Europejskiej, który pozostawia kwestie bezpieczeństwa w kompetencjach państw członkowskich. Nawrocki zwracał też uwagę na dotychczasową strategię modernizacji armii opartą na kontraktach z partnerami spoza UE, m.in. ze Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową. Proponowany przez niego model finansowania zbrojeń miałby zapewnić 185 mld zł bez oprocentowania i bez mechanizmu warunkowości, a jednocześnie pozostawić elastyczność w wyborze dostawców sprzętu. Prezydent zapowiedział inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie, a we wtorek ma się odbyć spotkanie Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego z premierem Donaldem Tuskiem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Nawrocki proponuje swój SAFE. "Na miejscu Tuska byłbym zachwycony"

Łukasz Schreiber podkreślił, że "nie zna w szczegółach planu, który przedstawiają prezydent i prezes NBP". - To oni go znają i oni przedstawią go wicepremierowi. To chyba właściwa kolejność działania - powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem propozycja prezydenta "to próba wyciągnięcia ręki do rządu i rozwiązania gigantycznego problemu, przed którym stoi państwo polskie". - Na miejscu premiera Donalda Tuska byłbym zachwycony, że wychodzi taka propozycja. Kompletnie nie rozumiem nastawienia w tej kwestii ze strony szefa rządu - zaznaczył polityk. 

Z oświadczeń strony rządowej wynika, że jest ona zainteresowana dodatkowymi pieniędzmi na zbrojenia z NBP, jednak politycy chcą, żeby Karol Nawrocki najpierw podpisał ustawę o europejskim SAFE. Według Schreibera jest to "niezbyt dobra propozycja". - Bo to znaczy, że chcemy wprowadzić dwukrotność tych środków. Nie chcę już mówić o tym, jaki wpływ będzie miało na inflację rzucenie tak dużego pieniądza na rynek. Poza tym w tym europejskim programie jest wymóg, że pieniądze trzeba dość szybko wydać, do 2030 roku. Jest to bardzo krótka perspektywa - podkreślił gość radiowej Trójki. - Po drugie, ten program łączy się jeszcze z innymi kłopotami, nie tylko natury politycznej, jak wprowadzenie warunkowości, ale także natury rachunku ekonomicznego - dodał. 

Zaznaczył jednocześnie, że "oprocentowanie na poziomie 3,1 proc. jest trochę korzystniejsze niż to, co możemy dostać na rynku". - Ale nie znamy szczegółów tej umowy. Są też dość poważne wątpliwości konstytucyjne, które przedstawiał prof. Piotrowski. Ale możemy się domyślać, że chodzi o ograniczenie nam możliwości tego kontraktu - do wyboru tylko firm niemieckich i francuskich. Nie bardzo wierzę w zapewnienia rządu, że wydamy większość tych środków w polskim przemyśle - powiedział Łukasz Schreiber. Podkreślił również, że szczegóły w sprawie umowy na unijny SAFE znają "premier i niektórzy ministrowie". - Może prezydent ma możliwość lepszej oceny w tym zakresie. Ja głosowałem przeciwko temu programowi. Natomiast wiem, że prezydent może mieć szerszy ogląd sytuacji. Jeżeli prezydent by podpisał ustawę, to znaczyłoby, że szczegóły tej umowy są tak korzystne, że było to wskazane - powiedział poseł PiS.

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz