Ataki na Iran. Płomiński: Trump podąża śladem premiera Izraela
USA i Izrael prowadzą naloty na cele w Iranie. - Izrael od bardzo dawna narzuca swój punkt widzenia Stanom Zjednoczonym - stwierdził w "Bez Uników" Krzysztof Płomiński, politolog, dyplomata, były ambasador RP w Iraku i Arabii Saudyjskiej.
Krzysztof Płomiński
Foto: Trójka Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- USA i Izrael prowadzą naloty na Iran
- - Donald Trump podąża zdecydowanie śladem premiera Izraela - powiedział Krzysztof Płomiński
- Dodał, że pod wpływem Izraela, USA sięgają po rozwiązania siłowe, a nie dyplomatyczne
OGLĄDAJ. Krzysztof Płomiński w "Bez Uników"
Prezydent USA Donald Trump ocenił powodzenie operacji izraelsko-amerykańskiej przeciwko Iranowi na 15 punktów w 10 punktowej skali. Naloty trwają od soboty 28 lutego, zginął w nich m.in. najwyższy duchowy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. Portal Axios, powołując się na źródła, podał w środę, że Iran w ostatnich dniach próbował nawiązać kontakt ze Stanami Zjednoczonymi, lecz Waszyngton nie odpowiedział. Pośrednikami były kraje Zatoki Perskiej i inne państwa. Wcześniej Axios napisał, że izraelski premier Benjamin Netanjahu na początku tygodnia chciał wyjaśnień od Białego Domu po otrzymaniu wiadomości wywiadowczych, sugerujących, że przedstawiciele administracji USA komunikują się z Iranem. Działania Netanjahu mogą świadczyć o tym, że rząd Izraela obawia się scenariusza, w którym Stany Zjednoczone podejmą próbę zawieszenia broni, zanim zostaną osiągnięte wszystkie izraelskie cele wojenne.
Krzysztof Płomiński ocenił, że Donald Trump w swojej polityce niewątpliwie stosuje ucieczkę do przodu, natomiast jeżeli chodzi o przypadek Iranu i Bliskiego Wschodu, to tutaj podąża zdecydowanie śladem premiera Izraela. Zaznaczył, że Trump nie jest pierwszym prezydentem USA, który tak robi. - Ten sam Netanjahu prowadził Amerykanów do Iraku ze wszystkimi tego konsekwencjami - przypomniał.
USA dbają o interesy Izraela
Donald Trump zaprzecza, że Stany Zjednoczone zaatakowały Iran, gdy dowiedziały się o planowaniu takiej operacji przez Izrael. Wcześniej amerykański sekretarz stanu Marco Rubio oświadczył, że to Izrael odegrał decydującą rolę przy podjęciu decyzji o ataku. - Podpisuję się jedną, drugą ręką pod tym, co mówi Rubio - powiedział gość Trójki. Podkreślił, że "Izrael od bardzo dawna narzuca swój punkt widzenia Stanom Zjednoczonym". - Do tego stopnia, że Stany Zjednoczone bardzo często w konkretnych sprawach zajmują stanowisko bliższe interesom Izraela niż swoim własnym - dodał. - Jednocześnie to stanowisko izraelskie wpływa na to, że Stany Zjednoczone tak mocno są przywiązane do użycia siły, natomiast nie stosują komponentu politycznego - ocenił. Dodał, że ten komponent, jeżeli chce się załatwić pozytywnie konflikt, musi być "wzięty przynajmniej pod uwagę".
Jak tłumaczył, w efekcie USA zainwestowały tysiąc miliardów dolarów w wojny w Afganistanie i w Iraku. - A więcej jeszcze niż pieniądze kosztowało Stany Zjednoczone niezwracanie uwagi na to, co się w świecie dzieje, na wzrost chińskiej potęgi, która rzuciła Stanom Zjednoczonym wyzwanie - mówił Płomiński.
Na Bliskim Wschodzie nie ma krótkich konfliktów
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w niedzielę i poniedziałek, że ataki na Iran mogą potrwać około miesiąca. Były ambasador wątpi w taki scenariusz. - Mogę powiedzieć, że na Bliskim Wschodzie konflikty wybuchają szybko, natomiast trudno mi znaleźć przykład, że taki konflikt trwa krótko i jest zakończony jakimś politycznym rozwiązaniem, które go zamyka - wyjaśnił swoje stanowisko. Podkreślił, że "tam jeden konflikt przechodzi w drugi". - Jest to cały łańcuch, który trwa dekadami i jednocześnie destabilizuje region, wprowadza bardzo dużo zamętu do stosunków międzynarodowych - opisał.
Ocenił, że "poza krajami tego regionu, największą ofiarą tej sytuacji jest Europa". - Europa importuje wszelkiego rodzaju problemy z Bliskiego Wschodu i polityczne, i bezpieczeństwa, i terroryzm, i migracje, i przerzucanie różnego rodzaju problemów bliskowschodnich na sytuację wewnętrzną w poszczególnych krajach - analizował. Wskazał, że w ostatnim czasie UE zrozumiała, że musi więcej uwagi poświecić Bliskiemu Wschodowi.
- Były oficer CIA: obalenie irańskiego reżimu bez udziału wojsk lądowych będzie trudne
- Polacy zapłacą za wojnę w Iranie? "Odczuwalne konsekwencje"
- Kreml milczy ws. Iranu? "To pokazuje jak Rosja jest słaba"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski