Rząd ujawni projekty z SAFE? "W tej sprawie słuchamy się wojska"
Opozycja i prezydent Karol Nawrocki chcą ujawnienia wszystkich projektów, które mają być realizowane w ramach programu SAFE. - Rozmawiamy ze stroną wojskową o tym, jak powinna wyglądać ta lista. A wojskowi mówią, że ujawnienie 300 stron wniosku, w którym mamy opisy techniczne oraz informacje o tym, gdzie i jaki sprzęt trafi do armii, zagraża naszemu bezpieczeństwu. W tej sprawie zawsze będę się słuchać wojska - powiedziała w radiowej Trójce Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE.
Magdalena Sobkowiak
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent Karol Nawrocki zasygnalizował, że może nie podpisać ustawy w sprawie programu SAFE
- W ramach projektu Polska ma otrzymać prawie 44 mld euro pożyczki z funduszy unijnych na zakup broni i budowę infrastruktury, takiej jak linie kolejowe, drogi i mosty
- Zdaniem strony rządzącej opozycja krytykuje program SAFE tylko dla spodziewanych zysków politycznych
OGLĄDAJ. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka gościnią Renaty Grochal
W piątek w Sejmie przeprowadzono głosowanie nad rządowym projektem ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE. Nowe przepisy mają stworzyć podstawę do korzystania przez Polskę ze środków przewidzianych w unijnym programie. Za przyjęciem ustawy wdrażającej mechanizm SAFE opowiedziało się 236 posłów, 199 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. O wyniku przesądziła większość rządowa - projekt poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050. Przeciw zagłosowali parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Tymczasem prezydent zasygnalizował, że może te przepisy zawetować. Karol Nawrocki uzależnia podpisanie ustawy od usunięcia - w jego ocenie - poważnych luk systemowych, przede wszystkim braku wzmocnionego mechanizmu kontroli antykorupcyjnej adekwatnego do skali środków i tempa zakupów, a także od ujawnienia pełnej listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że w sprawie ujawnienia listy rząd rozmawia z wojskiem i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. - W tej sprawie narosło wiele mitów. Jednym z nich jest to, że wszystkie kraje ujawniają swoje projekty. My w tej sprawie będziemy się słuchać wojskowych, a oni - choćby gen. Rybak - mówią, że ujawnienie 300 stron wniosku, w którym są opisy techniczne oraz informacje o tym, jaki sprzęt i gdzie konkretnie trafi do armii, zagraża naszemu bezpieczeństwu. Zatem w tej sprawie zawsze najpierw będę się słuchać wojska - zaznaczyła rozmówczyni Trójki. Dodała, że w sprawie ewentualnego ujawnienia listy projektów rząd "wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom" Pałacu Prezydenckiego. - Ale najpierw musimy ustalić, co powinniśmy pokazać, żeby nie narazić na szwank bezpieczeństwa. W ciągu kilku, kilkunastu dni odbędzie się konferencja prasowa, podczas której pokażemy więcej szczegółów. Ale musimy to wszystko zrobić przede wszystkim z uszanowaniem bezpieczeństwa państwa - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Opozycja głosuje przeciw SAFE. "Wojsko ma konkretną listę potrzeb"
Odniosła się również do zarzutów ze strony polityków opozycji, którzy twierdzą, że program SAFE oznacza głównie kolejny dług dla Polski, a także "napędzanie gospodarek niemieckiej i francuskiej". - Opozycja wcześniej mówiła, że nie jest przeciwna. Mówiła natomiast, że pewnie nie damy rady, że może źle złożymy listę zakupową, a na pewno nie dostaniemy wysokiej kwoty. Teraz widzę ze strony opozycji hasła o tym, że cały program jest zły - stwierdziła. W jej opinii taka krytyka jest nie do przyjęcia w obecnej sytuacji geopolitycznej. - W ramach SAFE będzie realizowany też program SAN, czyli nasza tarcza antydronowa. Natomiast polskie wojsko ma bardzo konkretną listę potrzeb do zrealizowania tu i teraz. Zadaniem rządzących jest znalezienie finansowania na te projekty wojskowe. I my to finansowanie znaleźliśmy - u stabilnego partnera, jakim jest Komisja Europejska, na preferencyjnych warunkach. Bo mamy spłacać ten kredyt do roku 2071, a pierwsze 10 lat to są tak zwane wakacje kredytowe, kiedy płacimy tylko odsetki. Przez ten czas możemy robić kolejne inwestycje. To daje nam również oddech finansowy - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Jak zaznaczyła, Polska dalej finansuje też instrumenty wsparcia ze Stanów Zjednoczonych, a także realizuje kontrakty koreańskie. - Ale mamy dodatkowe 180 mld zł z SAFE na bezpieczną Polskę. Jeśli ktoś dzisiaj - w czasach wojennych, kiedy Polacy najbardziej obawiają się konfliktu zbrojnego i chcą być bezpieczni - mówi, że głosuje przeciwko tylko w imieniu swoich celów politycznych, to moi koledzy mówią ostro o tym, co myślą o takich osobach. Mówią, że to jest zdrada - podkreśliła. Zwróciła też uwagę na opłacalność unijnej pożyczki. - Pan minister Domański robił takie wyliczenia: gdybyśmy tych pieniędzy szukali na rynku, to zapłacilibyśmy od 36 do 60 mld więcej za tę pożyczkę - argumentowała.
Zapowiedziała również, że będzie się starała zapobiec ewentualnemu wetu prezydenta Karola Nawrockiego. - Jestem zdeterminowana, żeby do końca rozmawiać z Pałacem Prezydenckim. Takie rozmowy odbędą się nawet dzisiaj. Jeśli są wątpliwości po stronę Pałacu Prezydenckiego, będę chciała je do końca rozwiewać. Wiem, że ten program jest dobrze skonstruowany. Jest potrzebny po to, żebyśmy byli bezpieczni. Jestem zdeterminowana - zaznaczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. - Ukraina jest bombardowana, a nasze myśliwce są często podrywane. Nie jesteśmy w sytuacji, kiedy możemy spokojnie o tym rozmawiać. A Stany Zjednoczone mówią jasno, że to Europa powinna wziąć odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo - podsumowała.
- Wątpliwości wokół SAFE. Gołota: mamy piramidę dezinformacji
- Nawrocki zawetuje SAFE? "Zablokowanie byłoby skandaliczne"
- Weto do ustawy o programie SAFE? Łukasz Michnik: ekonomiczna zdrada stanu
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz