Sasin tłumaczy weto ws. SAFE. "Po co się zadłużać, jak ma się własne środki"
Jacek Sasin w "Bez Uników" bronił prezydenckiego weta do ustawy ws. SAFE. Przekonywał, że pieniądze na zakup uzbrojenia zapewni "SAFE zero procent", z zysków ze sprzedaży złota przez NBP. - Cały interes na tym polega, żeby mieć złoto, a jednocześnie monetyzować zysk z tego złota - powiedział. Sasin stwierdził, że unijny SAFE to nic innego, jak "kreatywna księgowość".
Poseł PiS Jacek Sasin gościem Renaty Grochal
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę dot. SAFE
- - Program Polska Zbrojna będzie realizowany i pożyczki z funduszu SAFE będą płynąć do Polski - zapowiedział premier Donald Tusk
- W radiowej Trójce o sytuacji wokół unijnego SAFE, a także pomysłu "SAFE 0 proc." mówił Jacek Sasin
Podczas posiedzenia rządu premier Donald Tusk zapowiedział, że Program Polska Zbrojna będzie realizowany i pożyczki z funduszu SAFE będą płynąć do Polski. Umowa z Komisją Europejską ma być podpisana na przełomie marca i kwietnia. W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy dot. SAFE. Do Polski miały trafić prawie 44 miliardy euro niskooprocentowanej pożyczki. Karol Nawrocki zaproponował natomiast "SAFE zero procent". Projekt zakłada utworzenie w Banku Gospodarstwa Krajowego "Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych", który ma finansować modernizację polskich sił zbrojnych. Podstawowym źródłem finansowania Funduszu będą środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego z operacji na złocie.
"To są wirtualne pieniądze"
Jacek Sasin powiedział w "Bez Uników", że prezydent, wetując SAFE "postąpił absolutnie zgodnie z interesem Polski". - Nie jest w interesie Polski zadłużanie się na takich zasadach, jakie przynosi ten SAFE europejski, SAFE brukselski czy SAFE berliński, jak różni ludzie o tym mówią. To jest zły mechanizm, szczególnie w sytuacji, kiedy dysponujemy własnymi środkami finansowymi. Po co się zadłużać, jak ma się własne środki finansowe zdeponowane w NBP? - pytał poseł PiS.
Sasin tłumaczy, że w propozycji szefa NBP Adama Glapińskiego "nie chodzi o to, żeby sprzedać rezerwy złota". - Oczywiście to jest najprostszy sposób. Mamy jakieś rezerwy, mamy złoto, sprzedajemy, pozbywamy się, zostajemy goli i weseli, ale mamy pieniądze i coś kupujemy. Otóż cały interes na tym polega, żeby mieć złoto, a jednocześnie monetyzować zysk z tego złota - stwierdził. Sasin przekonywał, że to właśnie SAFE europejski jest "kreatywną księgowością". - Czy pani von der Leyen wyciągnie z sejfu, który ma u siebie w gabinecie te miliardy i je rozda w gotówce? Przecież to jest bzdura. To są wszystko wirtualne pieniądze - powiedział.
"To jest przekręt"
Sasin odniósł się także do pytania Renaty Grochal, dlaczego PiS uważa, że kredyt na 6 procent (taką pożyczkę na zakup uzbrojenia z Korei Płd. zaciągano, gdy szefem MON był Mariusz Błaszczak) jest lepszy niż kredyt na 3 procent. - Czasami tak jest, że jest lepszy, bo zależy, jakie są jeszcze inne warunki tego kredytu - odpowiedział. Sasin przyznał, że kredyt na 3 procent jest co prawda tańszy, ale - jak stwierdził - "nie można go wydać na to, co się chce i nie w takim terminie, jak się chce". Podkreślił, że nie wierzy w zapewnienia rządu, że środki z SAFE trafiłyby do polskiego przemysłu. - Ja im nie wierzę, bo oni kłamią dzień i noc - powiedział.
Poseł PiS dodał, że jednym z beneficjentów funduszu SAFE jest firma Amunicja Polska, "która nie ma żadnej możliwości produkować czegokolwiek w najbliższym czasie". - To jest firma, która została sprywatyzowana za rządów Tuska za niewielkie pieniądze, żeby teraz wpompować w nią miliardy, z którymi nie wiadomo, co ta firma zrobi (...) Wiem, jak wyglądają procesy inwestycyjne i wiem, że to jest niemożliwe, żeby do 2030 roku firma, która nie ma nic, ma kilku pracowników i biuro, była w stanie zbudować takie moce produkcyjne, żeby za takie kwoty, które są przewidziane dla niej, mogła dostarczyć amunicję dla polskiego wojska. W związku z czym to jest przekręt - stwierdził.
Sasin uważa, że z SAFE może być podobna sytuacja jak z KPO. - Wiemy, że SAFE jest dokładnie takim mechanizmem, który ma służyć do tego, aby być polityczną pałką na Polaków i zmuszać ich do wyboru takiego rządu, którego nie chcą, ale który dostanie te pieniądze. Nie chcemy powtórki z rozrywki - powiedział.
"Chcą zasypać dziurę budżetową, a nie cokolwiek kupić"
Sasin ocenił, że PiS - namawiając prezydenta, aby zawetował SAFE - nie blokuje rządowi żadnych pieniędzy. Podkreślił, że prezydent i szef NBP wyciągają rękę w postaci propozycji "SAFE zero procent". - Ale jak rząd tego nie chce, to trudno rządowi wcisnąć na siłę pieniądze, których on nie chce - powiedział. Dodał, że te "pieniądze są w banku, a ustawa jest do tego, żeby stworzyć ścieżkę przekazania tych pieniędzy na konkretne cele, jakim jest zakup uzbrojenia dla polskiej armii". Na uwagę Renaty Grochal, że pozyskanie środków z NBP może potrwać, a zaliczki z unijnego SAFE trafiłyby do Polski już na przełomie marca i kwietnia, stwierdził, że "rząd potrzebuje tych zaliczek po to, żeby zasypywać dziurę budżetową, a nie żeby cokolwiek kupować".
OGLĄDAJ. Poseł PiS Jacek Sasin gościem Renaty Grochal
- Trump uderza w NATO. "Nie potrzebujemy już pomocy"
- SAFE odpowiedzią na apele USA? "Przyczynił się Trump"
- Do tych regionów miały trafić miliardy z SAFE. Co o wecie mówią mieszkańcy?
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak