Żurek spotkał się z Dodą. Tuleya: jest dorosły, sam podejmuje decyzje

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek spotkał się z Dodą. Czy minister powinien spotykać się z piosenką, która została skazana? - Minister Żurek jest dorosłym facetem, sam podejmuje decyzje. To, co aktualnie robi Doda, czyli obrona zwierząt, wyłącznie zasługuje na szacunek. To wybór ministra Żurka - ocenił. 

Żurek spotkał się z Dodą. Tuleya: jest dorosły, sam podejmuje decyzje

Sędzia Igor Tuleya gościem Renaty Grochal (Bez Uników)

Foto: Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W ubiegłym tygodniu minister Waldemar Żurek spotkał się z Dodą
  • Tematem rozmowy były schroniska dla bezdomnych zwierząt
  • W "Bez Uników" o sprawę został zapytany sędzia Igor Tuleya

OGLĄDAJ. Sędzia Igor Tuleya gościem Renaty Grochal

W ostatnich tygodniach Doda, znana piosenkarka, zaangażowała się w obronę psów, nagłaśniając kwestie związane ze znęcaniem się nad zwierzętami w schroniskach. Doda spotkała się z ministrem sprawiedliwości, prezydentem Karolem Nawrockim i jego żoną, a także apelowała o spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Jak w "Bez Uników" przypomniała Renata Grochal, piosenkarka ma wyrok za zlecenie szantażu jej byłego partnera. Igor Tuleya, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, został zapytany, czy minister sprawiedliwości powinien spotkać się ze skazaną.

- Minister Żurek jest dorosłym facetem, sam podejmuje decyzje. To co aktualnie robi Doda, czyli obrona zwierząt, wyłącznie zasługuje na szacunek. To wybór ministra Żurka - mówił Tuleya. Prowadząca zapytała, czy sędzia zdecydowałby się na takie spotkanie. - Mogę tylko skromnie spuścić oczy. Nie przypuszczam, żeby Doda chciała się ze mną umówić - powiedział. - Robi pan unik i trochę żartuje, ale czy to jest problem? Czy minister powinien spotykać się z osobą, która jest skazana? - pytała Grochal, wskazując, że mimo słuszności sprawy dotyczącej obrony zwierząt, takie spotkanie może reperować wizerunek.

"Prokuratorzy i sędziowie mają empatię"

Igor Tuleya stwierdził, że nie jest wykluczone, że na tę sprawę można spojrzeć również jako na próbę reperowania wizerunku. Odnosząc się do pytania, sędzia mówił: - Nie wiem, jeszcze wszystko przede mną, to że może będę ministrem sprawiedliwości i to że może będę miał okazję spotkać się z Dodą - wyjaśnił.

Prowadząca zapytała także, czy jest tak, że sądy i prokuratura nie doceniają spraw związanych z przestrzeganiem praw zwierząt. - Wydaje mi się, że to się zmienia. Prokuratorzy i sędziowie mają empatię - powiedział. Sędzia przekazał, że pamięta sytuację, gdy około 20 lat temu jego koleżanka z wydziału zastosowała areszt wobec mężczyzny, który wyrzucił psa przez okno. - To było wtedy czymś wyjątkowym, czymś dziwnym (…) Myślę, że dzisiaj nikt by się nie zdziwił, że za takie okrutne zachowanie wobec zwierząt, można trafić, słusznie, za kratki - stwierdził.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący: Renata Grochal
Opracowanie: Aneta Wasilewska