Fabuła kontra miniserial: dwa szokująco różne oblicza Michaela Jacksona
Pojawił się kolejny zwiastun "Michaela" Antoine’a Fuquy, filmowej biografii Michaela Jacksona, której powstanie to ciągła walka z prawnikami i rodziną gwiazdy pop. Tymczasem brytyjska telewizja Channel 4 zapowiada dokumentalny miniserial "Michael Jackson: Proces" z szokującymi, niepublikowanymi dotychczas materiałami.
Jaafar Jackson jako Michael Jackson w filmie "Michael"
Foto: Glen Wilson/Lionsgate/mat. prasowe
W sieci pojawił się pełny zwiastun filmu "Michael" długo oczekiwanego filmu, który śledzi drogę Michaela Jacksona od początków w zespole Jackson 5 po szczyt jego kariery światowej supergwiazdy. Reżyser Antoine Fuqua miał z nim wiele problemów, z powodu licznych interwencji rodziny i prawników żądających zmian w nakręconym już materiale. Chodzi oczywiście o kontrowersje związane z oskarżeniami o pedofilię. Tymczasem brytyjska telewizja Channel 4 zapowiada na środę, 4 lutego, premierę pierwszego odcinka miniserialu "Michael Jackson: Proces" opowiadającego właśnie o szokujących relacjach Jacksona z dziećmi.
"Dzieci chcą mnie tylko dotykać i przytulać"
- Gdybyś mi teraz powiedział… Michael, nigdy więcej nie zobaczysz dziecka… Zabiłbym się - mówi Michael Jackson na nigdy wcześniej nie publikowanym nagraniu. Jak potwierdza serwis Deadline, pojawią się one w drugim odcinku miniserialu. Tymczasem w opublikowanym już zwiastunie można usłyszeć dwa inne chyba nawet bardziej szokujące wyznania nieżyjącego gwiazdora: - Dzieci chcą mnie tylko dotykać i przytulać (…) Dzieci w końcu zakochują się w mojej osobowości.
Jackson mówił to do rabina Shmuleya Boteacha, do którego w 1999 roku zwrócił się o duchowe wsparcie. Jak dowiedział się Deadline, te nagrania, a obejmą one znacznie więcej niż tylko te szokujące uwagi, pojawiają się we wszystkich czterech odcinkach.
W "Michael Jackson: Proces" pojawiają się również rozmowy z ważnymi osobami, które nigdy wcześniej nie wypowiadały się w tej sprawie. Całość daje bardzo poruszający i niepokojący wgląd w psychologię Michaela Jacksona i jego obsesję na punkcie dzieci.
"Wszystkie oskarżenia przeciwko Michaelowi były oszustwem"
Produkcja zajmuje się także procesem Jacksona do którego doszło w 2005 roku w Kalifornii. Był w nim oskarżony o molestowanie Gavina Arvizo, który w momencie rzekomego molestowania miał 13 lat. Arvizo i jego brat zeznali, że Jackson dawał im alkohol, pokazywał im pornografię, masturbował się przy nich i składał propozycje seksualne. Latem 2005 roku Jackson został uniewinniony ze wszystkich zarzutów.
Cały mini serial jest bardzo wyważony, oddając również głos osobom najbliższym artyście. Jest wśród nich były obrońca, którego można usłyszeć także w zwiastunie: - Wszystkie oskarżenia przeciwko Michaelowi były oszustwem - stwierdza.
Czteroodcinkowy miniserial "Michael Jackson: Proces" zadebiutuje w Channel 4 o godz. 22.00 czasu polskiego.
Protesty, dokrętki, przeróbki, opóźnienia
O tym, co mówi mini seria nie dowiedzą się widzowie ani ze zwiastuna, ani z filmu Antoine’a Fuquy. Korzenie "Michaela" sięgają roku 2019, jednak projekt od początku był najeżony przeszkodami i pułapkami. Jednym z poważniejszych problemów były kwestie prawne związane z zarzutami i procesami sądowymi dotyczącymi molestowania seksualnego nieletnich i zakaz poruszania tego tematu w filmie. Mimo to na początku roku 2025 Antoine Fuqua miał podobno blisko czterogodzinną wersję filmu, którą wytwórnia Lionsgate planowała podzielić na dwie części.
Jednak protesty prawników sprawiły, że potrzebne były dokrętki, które robiono w lecie tego roku, oraz późniejsze poważne przemontowanie filmu. Na razie skupiono się więc jedynie na pierwszej części, obejmującej okres od dzieciństwa Michaela Jacksona i jego występów w "Jackson Five" do lat 80., kiedy błyskawicznie trafił na sam szczyt i stał się supergwiazdą.
Historia prawdziwa czy "fantazyjna narracja"?
- Film opowiada historię życia Michaela Jacksona wykraczając poza muzykę, śledząc drogę jego kariery od odkrycia niezwykłego talentu jako lidera "Jackson Five", aż do momentu, kiedy dzięki swojej ambicji twórczej stał się największym artystą estradowym na świecie. Pokazując zarówno jego życie poza sceną, jak i niektóre z najbardziej kultowych występów wczesnej kariery solowej, film pokazuje widzom Michaela Jacksona tak blisko, jak nigdy dotąd. - Tutaj zaczyna się jego historia - mówią producenci. Jednak córka Michaela, Paris Jackson, oświadczyła, że nikt nie konsultował z nią treści filmu i skrytykowała go za "fantazyjną narrację".
Główną rolę w "Michaelu" gra Jaafar Jackson, bratanek gwiazdora pop. Na ekranie towarzyszą mu m.in. Colman Domingo (ojciec gwiazdora Joe Jackson), Nia Long (Katherine Jackson), a w dalszych rolach zobaczymy Milesa Tellera (John Branca) i Laurę Harrier (Suzanne de Passe). Za scenariusz odpowiada John Logan ("Gladiator", "Aviator"), a producentem jest Graham King ("Infiltracja").
Premiera "Michaela" jest zapowiedziana na 24 kwietnia.
Piotr Radecki