Taylor Swift w wydaniu nostalgicznym. Nowa płyta bijącej rekordy artystki

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Taylor Swift w wydaniu nostalgicznym. Nowa płyta bijącej rekordy artystki
Nowy album Taylor Swift ukazał się 19 kwietnia 2024 roku. W niewiele ponad dobę utwory z niej odsłuchano kilka milionów razyFoto: Brian Friedman/Shutterstock

- To płyta nostalgiczna, widać przemianę duchową - mówi korespondent Polskiego Radia w USA Jan Pachlowski o nowej płycie Taylor Swift. Krążek "The Tortured Poets Department" trafił do słuchaczy 19 kwietnia; w ciągu doby od premiery, m.in. za sprawą oddanych fanek znanych jako Swifties, piosenki z wydawnictwa osiągnęły miliony odtworzeń w sieci. Wiele więc wskazuje, że będzie to więc kolejny, po m.in. rekordowej trasie "Eras Tour", komercyjny sukces artystki.

  • 19 kwietnia ukazał się nowy album Taylor Swift - "The Tortured Poets Department"
  • W zależności od wersji na krążku znajdziemy 16 lub 31 utworów.
  • Taylor Swift cieszy się niezwykłą popularnością, a o jej przychylność zabiegają również politycy. Z czego wynika fenomen artystki?

Najnowszy album Taylor Swift ukazał się ok. 1,5 roku po ostatniej płycie artystki, "Midnights". Słuchacze otrzymali tym razem krążek w dwóch wydaniach. Pierwsze to 16 utworów. Wydanie z dopiskiem "The Anthology" liczy sobie natomiast aż 31 piosenek. To przekłada się na dwugodzinny odsłuch krążka, na którym pojawiły się również gościnnie inne gwiazdy muzyki. Na płytę dograli się raper Post Malone oraz formacja Florence + The Machine.

Dziennikarz muzyczny z Chicago Tadeusz Szmelter ocenia, że piosenki na "The Tortured Poets Department" są bardzo refleksyjne i nastrojowe. Spośród nich wyróżnia się utwór "Florida!!!". - To utwór, który opowiada o nowym życiu, nowej tożsamości. Taka jest Taylor Swift: szuka, interpretuje relacje osobiste swoje i swoich przyjaciół - komentuje.

Źródło: Taylor Swift/YouTube

Rekordowa Taylor Swift

Jak wyjaśnia Jan Pachlowski, amerykańskie media spodziewają się, że nowy album będzie sukcesem Swift jako artystki i biznesmenki. - Oczekuje się, że album wzbudzi taki entuzjazm wśród fanów jak poprzednie. Swift udowadnia, jaką siłą ekonomiczną dysponowała w 2023 roku, teraz jest to przekładane na 2024 rok. Bilety na jej trasę koncertową "Eras" na całym świecie wyprzedają się niemal natychmiast. Fani szaleli też z jej gadżetami, a filmy z trasy pobiły rekordy kasowe. Sama piosenkarka po drodze została miliarderką - wymienia korespondent Polskiego Radia.

Znakomity odbiór płyty byłby przedłużeniem dobrej passy artystki. Poza rekordową trasą koncertową Taylor Swift została Człowiekiem Roku magazynu "Time" i wyprzedziła Elvisa Presleya pod względem listy piosenek na pierwszym miejscu notowania "Billboardu". Sama jej obecność na meczach NFL przyniosła z kolei gigantyczne zyski amerykańskiej lidze. A to tylko niektóre osiągnięcia artystki z ostatniego roku. - To też osoba o dobrym sercu. Zarabia miliardy, ale dzieli się tymi pieniędzmi - zwraca uwagę Jan Pachlowski i dodaje, że o wsparcie ze strony Swift zabiegają już nawet... politycy. - Nie po drodze jej z Donaldem Trumpem. Dlatego sztab Joe Bidena pracuje nad tym, aby podobnie jak w 2020 roku Taylor Swift przekonała młodych do głosowania na Bidena. 


Posłuchaj

6:22
"The tortured poets department" - nowa płyta bijącej rekordy Taylor Swift (Zapraszamy do Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

 


Najczęściej czytane:

Taylor Swift i jej rząd dusz. Z czego wynika fenomen artystki?

Wspomniani przez Jana Pachlowskiego fani Taylor Swift doczekali się określenia "Swifties". Ich sympatia dla artystki przekształciła się wręcz w religię. Fani traktują siebie jak rodzinę, wzajemnie wspierając się na koncertach, wspólnie organizując wydarzenia poświęcone artystce. Niezwykłym zjawiskiem, które zauważyli naukowcy podczas jednego z lipcowych koncertów Taylor Swift (Seattle), było… trzęsienie ziemi, wygenerowane przez wielbicieli. Podczas show stacje sejsmograficzne zanotowały wstrząsy o magnitudzie 2,3.

- To nie jest tylko muzyka, jeśli chodzi o Taylor Swift. Jest to pewnego rodzaju doświadczenie. Ona wykształciła z nami swego rodzaju sposób komunikowania, nasz wspólny język - opowiada Ada Janiszewska, dziennikarka Polskiego Radia. - Trochę bawimy się z nią w detektywów. Ona rzuca nam ukryte wiadomości. Tak jak Marvel ma swoje uniwersum, tak Taylor wykształciła swoje. U niej nic nie jest przypadkiem - podkreśla.

A jak zdeklarowana fanka Swift ocenia jej najnowszy album? - Myślę, że to nie jest jej najlepszy album. Na pewno to jej najbardziej prywatny, personalna płyta - komentuje rozmówczyni Krzysztofa Łoniewskiego. - To taki album umęczonej duszy. Śpiewa o stracie, rozstaniu, w ogóle o swoich rozczarowaniach życiowych - wymienia.

Posłuchaj

10:57
O fenomenie Taylor Swift (Zapraszamy do Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

 

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki
Prowadzi: Krzysztof Łoniewski
Goście: Jan PachlowskiAdrianna Janiszewska
Data emisji: 20.04.2024
Godziny emisji: 6.39, 7.13

qch/wmkor

Polecane