Iga Świątek – szczególne emocje przed turniejem w Warszawie
– Gra przed własną publicznością jest dla mnie czymś wyjątkowym – powiedziała Iga Świątek przed turniejem BNP Paribas Poland Open, który dziś rozpoczyna się w Warszawie. Liderka światowego rankingu w pierwszej rundzie zmierzy się z Magdaleną Fręch.
Iga Świątek zagra w Warszawie
Foto: PAP / Łukasz Gągulski
Rozgrywany na kortach Legii BNP Paribas Poland Open jest oficjalnym turniejem, w którym można zdobyć 250 punktów do rankingu WTA, a łączna pula nagród wynosi ponad 250 tysięcy dolarów. W szranki staną 32 zawodniczki, w tym aktualna liderka rankingu Iga Świątek. Jest ona najwyżej notowaną tenisistką, jaka kiedykolwiek wystąpiła na zawodach w Polsce – 19 lat temu na kortach Warszawianki zagrała będąca u szczytu formy Venus Williams, ale nawet wtedy była ona "zaledwie" numerem dwa na liście WTA.
Udział Igi Świątek w warszawskim turnieju był zaplanowany już rok temu. Od tamtego czasu jej kariera nabrała ogromnego rozpędu. – Tak się porobiło, że od 4 kwietnia jest numerem jeden. Nikt tego nie przewidywał. Ja gdzieś tam po cichu o tym marzyłem, ale nikt nie wiedział, że to tak szybko wypali – mówił w Trójce Tomasz Świątek, ojciec tenisistki, a zarazem współorganizator turnieju.
Fręch na początek
Najlepsza polska tenisistka w pierwszej rundzie zawodów stoczy "bratobójczy" pojedynek z inną Polką Magdaleną Fręch. Spotkanie prawdopodobnie odbędzie się w środę 27 lipca (organizatorzy jeszcze nie podali dokładnej godziny). Zdaniem ekspertów jego wynik wcale nie jest z góry przesądzony. – To będzie bardzo ciężki mecz, szanse są wyrównane – uważa Mariusz Fyrstenberg. – Iga grała ostatnio charytatywnie dla Ukrainy na hali, w zupełnie innych warunkach. Teraz przyjdzie jej grać na ziemi. Magda przygotowuje się od kilku dni, jest w bardzo dobrej formie, doszła do trzeciej rundy Wimbledonu w deblu i singlu, jest naprawdę na fali. Uważam, że może być różnie – mówił w "Porze na Trójkę" były znakomity deblista.
Atutem w pojedynku z łodzianką Magdaleną Fręch będzie dla Igi Świątek fakt, że na kortach Legii czuje się jak u siebie. Już w wieku 13 lat zdobywała tu mistrzostwo Polski w singlu, deblu i mikście. Raszynianka musi się jednak zmierzyć z presją towarzyszącą jej meczom, odkąd została liderką światowego rankingu. – To, co się wydarzyło w pierwszej części sezonu, jest bez dwóch zdań wyjątkowe. Ja nadal chciałabym mieć z tego przyjemność i nie do końca przejmować się tymi wszystkimi głosami naokoło, koncentrować się tylko na kolejnym meczu. Chcę zachować dyscyplinę w swojej głowie i być czujną – mówiła Świątek.
Emocje z gry u siebie
Na konferencji prasowej kilka dni temu polska gwiazda tenisa przyznała, że do udziału w turnieju BNP Paribas Poland Open podchodzi ze szczególnym nastawieniem. – Gra przed własną publicznością zawsze jest dla mnie czymś wyjątkowym. Tym bardziej cieszę się, że turniej rangi WTA odbędzie się w Warszawie. Słyszę doping polskich kibiców podczas imprez na całym świecie, ale tym razem będą to tysiące osób. Mam nadzieję, że razem z pozostałymi tenisistkami dostarczymy dużo sportowych emocji.
Zobacz też:
- Świątkomania w szkołach tenisowych. Młodzi sportowcy ruszyli na korty
- Być jak Świątek lub Hurkacz. Reportaż "Z marzeniami na korcie"
- "Iga jest cały czas tą samą osobą". Tomasz Świątek o swojej córce
***
Tytuł audycji: Pora na Trójkę
Prowadzi: Piotr Firan
Gość: Krzysztof Łoniewski
Data emisji: 25.07.2022
Godzina emisji: 7.25
kc