Ukraińcy w Polsce. Dni pełne troski o bliskich
Czwartkowy świt przyniósł im wieść o inwazji na Ukrainę. Wcześniej od kilku tygodni zamartwiali się o bliskich, którzy zostali w Ukrainie. Oni przyjechali do Polski kilka la temu, żeby budować tu nowe życie. We Wrocławiu mieszka wielu Ukraińców.
Uchodźcy z Ukrainy po przyjeździe pociągiem do Przemyśla, 27 lutego 2022. Na dworcu zorganizowano punkt pomocowy dla Ukraińców uciekających ze swojego kraju przed wojną
Foto: PAP/Darek Delmanowicz
Dziś Ukraińscy żyjący na co dzień w Polsce zmagają się z myślami: zostać czy wracać i się bić? Co z naszymi rodzinami, które w Polsce nie mają uregulowanego prawnie pobytu? Co z przyjaciółmi? Co, jeżeli Rosja zamknie Internet, który jest jedyną formą kontaktu? Panują strach, niepewność i myśl, że nie wolno się poddawać zwątpieniu.
– Moje dziecko odbiorą przyjaciele z Wrocławia, którzy czekają na swoje dzieci – mówi bohaterka reportażu. – Dzisiaj dzwoniłam do mojej koleżanki i ona po prostu wyrywa sobie włosy z głowy, bo już od dwóch dni stoją na granicy. W samochodach same kobiety i dzieci, ponieważ każdy boi się wojny.
W dzień ataku Rosji na Ukrainę, żeby zamanifestować solidarność z Ukrainą, na wrocławski Rynek wyszło około 10 tysięcy osób.
– Ja mam jeden dom, ten prawdziwy. To ten na Ukrainie, gdzie mieszka moja mama – mówi bohaterka. – Mama teraz opiekuje się moją babcią, która jest po wylewie. Ma sparaliżowaną całą prawą stronę ciała. Nie możemy jej przewieźć. Moja mama powiedziała mi, że nie zostawi babci. Nie namawiałam jej do tego. Nie zostawi ona też trzech psów i jednego kota. Ja nie znam nawet słowa w języku polskim. Jak miałam teraz powiedzieć, w jakim jest stanie? Nie jestem załamana, staram się coś robić. Jest mi przykro. Nie wiem, co to jest, to jak jakiś taki straszny sen.

***
Do wysłuchania reportażu "Za wolność" Magdy Skawińskiej zapraszamy w poniedziałek (28 lutego) o godz. 18.45.