System Of A Down z jubileuszowym wydaniem. "Toxicity" na 25-lecie

System Of A Down świętuje 25-lecie jednego z najważniejszych albumów w swojej karierze. "Toxicity", które w 2001 roku pomogło wynieść grupę do światowej czołówki rocka i metalu, doczeka się specjalnego jubileuszowego wznowienia. Jedną z największych ciekawostek wydawnictwa będzie dołączony 7-calowy singiel z utworem "Johnny", który wcześniej można było znaleźć jedynie jako bonus na rzadkich edycjach płyty z 2001 roku.

System Of A Down z jubileuszowym wydaniem. "Toxicity" na 25-lecie

System Of A Down wznawia "Toxicity".

Foto: AP/EAST NEWS

System Of A Down świętuje w 2026 roku wyjątkowy jubileusz. Dokładnie 25 lat temu ukazał się "Toxicity" = album, który wyniósł grupę do światowej czołówki i przyniósł jej jedne z najbardziej rozpoznawalnych utworów. Z okazji rocznicy płyta doczeka się specjalnego wznowienia, a jednym z jego najciekawszych dodatków będzie rzadkie nagranie "Johnny".

System Of A Down z jubileuszowym wydaniem "Toxicity"

Wydany 4 września 2001 roku  album "Toxicity" okazał się przełomowym momentem w historii System Of A Down. To właśnie z tego wydawnictwa pochodzą m.in. "Chop Suey!", "Aerials" i utwór tytułowy, które pomogły zespołowi zdobyć międzynarodową popularność. Ćwierć wieku później grupa wraca do jednej ze swoich najważniejszych płyt. Jubileuszowa edycja "Toxicity" trafi do sprzedaży 20 listopada 2026 roku.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Johnny" wraca. Wcześniej był dostępny tylko na rzadkich wydaniach z 2001 roku

Największą ciekawostką winylowego wznowienia będzie "Johnny". Utwór, który w 2001 roku pojawiał się wyłącznie jako bonus na wybranych, rzadkich wydaniach albumu, tym razem otrzyma własny 7-calowy singiel. Jego drugą stronę ozdobi specjalny grawer z motywem 25-lecia. Na tym dodatki się nie kończą. Do wydania dołączony zostanie dwustronny plakat, a wybrane warianty otrzymają również zmienioną oprawę graficzną. Zespół wykorzystał jubileusz także do poprawienia błędu obecnego na wcześniejszych wydaniach - ukryty utwór kończący płytę, przez lata podpisywany jako "Arto", zostanie teraz prawidłowo opisany jako "Der Voghormia".

Mateusz Wysokiński